Yermenia była w tym czasie silnie rozdrobniona politycznie. Poszczególne plemiona lub grupy wpływów kontrolowały niewielkie obszary i walczyły ze sobą nawzajem. Około roku 1160 do akcji wkracza nowy zawodnik: plemię Gramitów przybyłe z zachodu. Rozwalają oni po kolei wszystkie miasta, a opornych także gwałcą. Wreszcie w górach Defacji docierają do klasztoru Monum Sacti będącego główną siedzibą Zakonu Saktytów (religia sehańska). Klasztor ma charakter obronny, wszak to dosyć odludne góry były. Jest niezależny politycznie od dwóch sąsiednich państewek, a należy do niego trochę terenów wokół górskiego jeziorka nad rzeką Sena. Oczywiście agresorzy próbują postąpić z nim tak, jak ze wszystkim innym: złupić, spalić, zgwałcić. Nie wiedzą jednak, że sprawami wojskowymi klasztoru zarządza ekscentryczny mnich Brat Pit, a sam zakon m.in. zajmuje się rozwijaniem nieziemskich sztuk walki wręcz (coś a'la kung-fu :)).
Motyw klasztoru chodził mi po głowie od czasu, gdy przypomniałem sobie zrobioną daaaawno temu do Age of Empires II mapkę w chińskich realiach polegającą właśnie na obronie klasztoru. Leżał on kilkadziesiąt metrów od wielkiego jeziora, a przed główną bramą był most zawieszony nad rzeką. Dodajmy jeszcze góry i sceneria gotowa.














