W sumie sam start nie był problemem. JDK 1.5.0 ściągnąłem, zainstalowałem, odpaliłem PSPada i zabrałem się za kodowanie. Składnia jest dość podobna do tej z C++ i PHP, więc sobie odpuściłem takie głupoty, przynajmniej na tym etapie. Najważniejsze na teraz to nauczenie się korzystania z bibliotek funkcji oraz poznanie, co gdzie jest.
Zacząłem od standardowo od HelloWorld'a, później przeszedłem na podstawowe operacje wejścia/wyjścia, a na końcu zabrałem się za pobieranie rzeczy z netu i podstawy GUI. Udało mi się nawet napisać program, który pobiera tytuły wpisów z mojego blogu i wyświetla je w "ładnym" okienku. Prostota robienia takich rzeczy mnie po prostu poraża. Szkoda jednak, że w bardziej złożonych aplikacjach poraża też szybkość działania... w sensie negatywnym. Próbowałem się zaznajomić z IDE do Javy o nazwie NetBeans 4.1, pisanym właśnie w tym języku. Rany, co to się nie działo... jak przeczytałem, że to cudeńko wymaga 512 MB RAM, lekko się podłamałem. Przecież NB żre więcej mocy obliczeniowej, niż gra Trainz Railroad Simulator 2004 na pełnych obrotach (a żeby było mało, po zakończeniu testowego programu w ogóle odmówił współpracy i zaczął mulić cały system)! I nie mówcie mi, że to jest IDE, więc musi mieć zapotrzebowanie na więcej pamięci oraz mocy. Borland Delphi 6 swego czasu jakoś śmigało na Duronie 600 i, o ile pamiętam, 64 MB. Ech... optymalizacji!






Napisał bela_666 w niedzielę, 4 września 2005 o 18:44
Jak chcesz pobawić się z Javą to sformatuj dysk i doinstaluj 1gb ramu :D