Postanowiłem zacząć regularnie uczęszczać na siłownię, z adnotacją że jeszcze nie wybrałem odpowiednich dni, a także miejsca, ale to się załatwi przez resztę tygodnia. Kwestia popytania ludzi z grupy, którzy już to praktykują. Gdzieś przed majem do Krakowa będę musiał ściągnąć sobie rower z domu. Wprawdzie do dłuższych podróży ze względu na ogólny stan techniczny się nie bardzo nadaje (po szczegóły odsyłam do wpisu Ostatnia podróż z lipca 2007), ale żeby dojechać sobie na uczelnię w jakiś luźniejszy dzień, będzie w sam raz, oczywiście pod warunkiem wykonania podstawowych napraw :). Będzie trzeba miejsce na jego trzymanie skądś znaleźć, a na dzień dzisiejszy bardzo go brakuje. Zakup nowego w najbliższych miesiącach nie wchodzi w grę z powodu braków finansowych. Dobry rower wcale tani nie jest i żeby te pieniądze nie przepadły, trzeba też wykosztować się na stosowne zabezpieczenia. Tak się składa, że zwykłe zapięcie można szybko przeciąć, mając dobre nożyce do cięcia drutu, czy coś w tym rodzaju. Roweru nie zamierzam zostawiać niestrzeżonego przez dłuższy czas, ale nikt chyba nie zaprzeczy, że gdyby przyszło na dwie minutki do sklepu skoczyć po jakieś picie, wtedy by się ono przydało.
Niedawno wpadłem na jeszcze jeden pomysł, mianowicie nieśmiertelne rolki, na których swego czasu często jeździłem. Posiadam całkiem dobry komplet, który powinien wciąż na mnie pasować, gdyż od paru lat nie przybywa mi wzrostu. W Krakowie wokół plant i w ogóle na Starym Mieście jest gdzie jeździć, a można jeszcze cyfrówkę wziąć i porobić zdjęcia miasta.
Oczywiście na sam koniec zostawiłem turystykę górską. Do sekcji na AGH znów się nie załapałem - tym razem rozchorowałem się tuż przed wycieczką kwalifikacyjną i zwyczajnie nie byłem w stanie pojechać. Zawsze można jednak wypady ze znajomymi organizować. Z Krakowa w góry jest bardzo blisko, wystarczy się wstrzelić w pogodę i można nawet na jeden dzień w Tatry pojechać. Podsumowując: są plany, pora na ich wdrożenie.















Napisał Verm w piątek, 7 marca 2008 o 09:05
To kiedy robimy Zyxie wypad w góry? Ja jestem chętny!