Pod koniec pierwszej klasy zastanawialiśmy się, co też sobie wybrać na klasę drugą. Matematyki nam się odechciało (i tak sobie profesor podokłada godziny, bo to on planem lekcji zarządza :)), więc pod lupę poszła fizyka. Przedmiot ten z naszym nauczycielem jest ciężkostrawny i trudno nadążyć z materiałem, a wiedzieliśmy, że nam w drugiej klasie obniżą ilość godzin z niego z dwóch do jednej. To byłaby masakra, szczególnie pod koniec roku. Dlatego też w głosowaniu zatwierdziliśmy ten właśnie wybór.
Pierwszego września zaczęto nam dyktować podział godzin i mało nie spadliśmy z krzeseł, gdy dowiedzieliśmy się, że planowo fizyk mamy... dwie, a dodając te zainteresowaniowe zajęcia - trzy. Żeby było śmieszniej, są one właśnie po jednej z fizyk. W ten oto sposób z profilu matematyczno-informatycznego zrobił się matematyczno-informatyczno-fizyczny. Podświadomie wyczuwam hardcore'a...







Napisał slipkid w poniedziałek, 5 września 2005 o 16:38
szkoda ze nie dalo rady wziac informatyki :/ bo taki profil to szeczerze mowiac nieco sie mija z celem ( jakim niby jest informatyka ) ;/ no ale trudno, hardcore hardcorem, ale przynajmniej bedzie zianie :]