HL2 jest niezwykle klimatyczny. Grafika, która nawet dzisiaj potrafi przyciągnąć wzrok, doskonale go podkreśla. Oprócz podziwiania widoków, można też pobawić się w "testowanie" silnika fizycznego, a w niektórych momentach nawet konieczne jest ustawienie jakiejś konstrukcji z beczek lub innego ustrojstwa i wspięcie się po nich na jakiś pomost. Aktualnie dotarłem do lokacji Black Mesa East. Nie odbyło się bez przeszkód, ale wynikły one głównie z tego, że nie dostrzegłem, co trzeba w danym momencie dalej zrobić. Przykładowo, uciekając kanałami, trafiłem do dwóch głębokich pomieszczeń, na których dnie znajdowała się woda. Wyjście oddzielone było kratą, a na jej drugi koniec można było dostać się tylko rurą, lecz leżała ona na tyle wysoko, że przez godzinę pieczołowicie wznosiłem w tymże płytkim basenie konstrukcję z beczek tylko po to, by się przekonać, że i tak do wlotu nie sięgam, a w ogóle o wiele lepsze byłoby odkręcenie niedostrzeżonego zaworu, zatopienie kompleksu i zanurkowanie :).
Na płytce DVD znajdują się jeszcze Counter-Strike: Source oraz Half-Life: Source, czyli pierwsza część gry odtworzona na nowym silniku. Na zapoznanie się z nimi przyjdzie jednak czas dopiero po egzaminach.















Napisał Tuner w sobotę, 14 kwietnia 2007 o 13:37
Przedewszystkim wspaniała atmosfera, pełne wczucie się w postać Freemana. Ah, to jest wspaniała gra. Jedna z najlepszych w jakie grałem.