Dziś jest sobota, 31 lipca 2010 roku (z kalendarza...)

Góry Stołowe i okolice

Icon

19.08.2009, 17:40

Podróże

Komentarze (3)

Powrót

Przez ostatnie kilka lat namiętnie odwiedzałem słowackie Tatry. Tego lata tradycja została zerwana. Wskutek zaporowego kursu walutowego oraz chęci obejrzenia czegoś innego, zawitaliśmy do rzadko odwiedzanej zachodniej części Polski, a konkretniej do podnóża Gór Stołowych w Kotlinie Kłodzkiej. Wczasy były o tyle ciekawe, że jestem świeżo po lekturze trylogii husyckiej Sapkowskiego, której część akcji toczyła się właśnie w tamtych okolicach.

Góry Stołowe leżące w paśmie Sudetów to jedne z nielicznych w Europie i jedyne w naszym kraju góry płytowe. Charakteryzują się stromymi zboczami, urwiskami oraz niemal płaskimi wierzchołkami zajmującymi często powierzchnię wielu hektarów. Do Polski należy wschodnia część masywu z najwyższym szczytem, Szczelińcem Wielkim (919 m.n.p.m.). Wygląda to mniej więcej tak:

mini

Widoki w Górach Stołowych, w przeciwieństwie do Tatr, bazują nie na wysokości oraz surowości krajobrazu, lecz na bogactwie form skalnych. Po wierzchołku Szczelińca poprowadzona jest trasa poprzez ogromne, wypolerowane przez erozję skały, gigantyczną szczelinę powstałą w wyniku powolnego odrywania się fragmentu szczytu i pionowe urwiska. Jest to coś, czego nie zobaczymy nigdzie indziej w Polsce w takim wydaniu.

Niedaleko Szczelińca znajduje się rezerwat Błędne Skały. Jest to zespół bloków skalnych na szczycie Skalniaka (915 m.n.p.m.), który tworzy gigantyczny labirynt pełen korytarzy i wąskich przejść. Gdyby nie ścieżka, człowiek zgubiłby się wśród nich błyskawicznie. Ta zaś czasem zmusza do przeciskania się przez szczeliny o szerokości szczupłego człowieka głębokie na kilka metrów lub otwory sięgające zaledwie do pasa.

Równie interesujące rzeczy można znaleźć po czeskiej stronie granicy, skąd można dojechać np. od strony Kudowy Zdrój. Tamtejsze miasto skalne Adršpašskoteplické skály to bardziej monumentalna wersja Błędnych Skał. Wokół nas wyrastają gigantyczne skalne kolumny przywodzące na myśl drapacze chmur, zaś my spacerujemy wąskimi szczelinami pomiędzy nimi, niczym po ulicach Manhattanu.

Góry Stołowe, w przeciwieństwie do Tatr, nie wymagają prawie żadnego kondycyjnego przygotowania. Jest tu dużo tras spacerowych, wspinaczka po wzniesieniach ograniczona jest do minimum, z tego też powodu świetnie nadają się do celów rekreacyjnych i wycieczek z dziećmi. Gdy zapragniemy odrobinę większego wysiłku, możemy udać się na liczący 1425 m.n.p.m. Śnieżnik leżący w południowo-wschodniej części Kotliny Kłodzkiej, zaś my startujemy z wysokości ok. 600-700 metrów (niestety zapomniałem zapamiętać dane z GPS-u). Naturalnie do Tatr się on nie umywa, ale akurat te góry mają taki, a nie inny charakter i sądzę, że jeśli ktoś właśnie je wybrał, ma świadomość tego faktu.

Praga

Z Kotliny Kłodzkiej jest stosunkowo blisko do stolicy Czech, jednego z najmodniejszych obecnie miast świata. Jednodniowe wycieczki można wykupić w lokalnych biurach podróży - w cenie biletu otrzymujemy zwiedzanie kilku najważniejszych atrakcji oraz kompetentnego przewodnika, który przybliży historię tego miasta. Zła wiadomość jest taka, że jeśli źle trafimy, mnóstwo czasu stracimy, stojąc w gigantycznych kolejkach do najpopularniejszych budowli. My akurat mieliśmy szczęście - wybraliśmy wycieczkę popołudniową, kiedy tłok był już nieco mniejszy. Do Katedry Św. Wita weszliśmy z marszu, a w środku było dość luźno. Ta gigantyczna budowla wznoszona była przez ponad 600 lat - najmłodsza część budynku powstała dopiero w latach 20. XX wieku, lecz mimo to całość utrzymana jest w jednolitym stylu architektonicznym. Z Hradczan można także podziwiać bardzo ładną panoramę miasta. Schodząc ze wzgórza, docieramy do słynnego Mostu Karola - tam niestety w wielu miejscach tworzą się korki, gdyż prowadzony jest właśnie remont tego obiektu. Przed nami Stare Miasto pełne pięknych kamienic i wielu charakterystycznych budowli. Ciężko wymieniać je wszystkie - na zwiedzenie wszystkich zabytków w mieście potrzeba miesięcy; po prostu nie da się zwiedzić Pragi nawet w tydzień. Po zmroku mieliśmy także zafundowany spektakl w Křižíkovej fontáne. Jest to niezwykłe widowisko, w którym główną rolę gra fontanna, tworząc przy pomocy majestatycznych strumieni wody wysyłanych w górę ilustrację dla odgrywanej równocześnie muzyki poważnej. Całość iluminowana jest nocą światłami lasera. Umiejętność wyrażenia tkwiących w muzyce emocji przy pomocy wody i światła zrobiła na mnie duże wrażenie - jest to jedna z tych rzeczy, które ciężko zapomnieć, a jeśli ktoś dodatkowo zna muzykę poważną i dobrze trafi, może stać się dla niego jeszcze większą ucztą.

Jako miłośnik komunikacji miejskiej, nie mogłem też nie zwrócić uwagi na organizację transportu zbiorowego w czeskiej stolicy. Praga posiada trzy linie metra oraz 140 km torowisk tramwajowych, którymi można dojechać we wszystkie ważniejsze części miasta. Niestety, było zbyt mało czasu, aby obejrzeć wszystko dokładniej, o przejażdżce już nie wspominając. Udało mi się przy okazji zrobić tylko kilka zdjęć, które opublikuję wraz z pojawieniem się na Zyxist.com porządnej galerii. Wrocławskich czytelników może zainteresować fakt, iż Praga eksploatuje 60 wagonów tramwajowych Škoda 14 T, bardzo podobnych z wyglądu do wrocławskich 16 T. Wiem jedno - Pragi nie ominą moje fotowyprawy komunikacyjne :).

Inne atrakcje

Gdy mamy więcej czasu, warto zajrzeć do rozlokowanych po okolicy obiektów będących świadkami przeszłości regionu. Niedaleko Kudowy znajdziemy niewielki skansen, po drugiej stronie Gór Stołowych w niewielkiej wsi Wambierzyce znajduje się ogromna Bazylika p.w. Nawiedzenia NMP, ważne centrum kultu maryjnego na Dolnym Śląsku, gdzie mogą zajrzeć osoby poszukujące duchowej odnowy lub refleksji. We wsi znajduje się także wystawa ruchomych szopek z XIX wieku z ponad ośmioma setkami figurek wyrzeźbiona przez niemieckiego zegarmistrza Longinusa Wittiga, mieszkańca wsi. Szopki prezentują niezwykłe bogactwo detali i nie ograniczają się wyłącznie do Bożego Narodzenia. W formie ruchomych scen uwiecznione zostały również inne sceny religijne (biczowanie Jezusa) i lokalne klimaty, wśród których zdecydowanie przoduje kopalnia węgla. Na najniższym poziomie widoczne są figurki górników kujących w skałach i przygotujących urobek do wywózki na powierzchnię. Nad nimi kursują wagoniki z węglem, a jeszcze wyżej uwieczniona jest lokalna linia kolejowa - wszystko dopracowane niemal do perfekcji i budzące dziś zachwyt prostotą stojących za całą tą magią mechanizmów - zwykłych kół zębatych i linek wprawianych w ruch przez opadający ciężarek.

W okolicy można także zobaczyć dwie prawdziwe kopalnie - ja zahaczyłem o kopalnię złota w Złotym Stoku, w której wydobywano jeden z najcenniejszych kruszców aż do lat 60. XX wieku. W kopalni możemy przejść się (lub przepłynąć) kilkoma chodnikami z różnych epok historycznych, poznać metody pracy górników, obejrzeć największy w Polsce podziemny wodospad oraz przejechać się podziemnym tramwajem, który jest niczym innym, jak odnowionym i dostosowanym dla turystów pociągiem kopalnianym. Nie mogę też nie wspomnieć o obdarzonych gigantycznym poczuciem humoru przewodnikach, którzy rozbawiają zwiedzających do łez celnymi żartami sytuacyjnymi i gierkami słownymi. Wyrazy szacunku.

Zakończenie

Sudety to równie bogaty w miejsca warte ujrzenia region, co Karpaty. Tydzień to zbyt mało, by odkryć całe to bogactwo, jednak sądzę, że było warto pojechać właśnie tam.

Powrót

Komentarze

Napisał Chlebik w środę, 19 sierpnia 2009 o 22:59

No widze, ze dotarles w gory, ktore sa mi bliskie, gdyz mialem okazje w nich byc raz czy dwa. Nastepnym razem udaj sie jeszcze bardziej na zachod i albo mix Karpacz-Szklarska Poreba, albo (bardzo rekreacyjnie i lepiej rowerem) Gory Izerskie.

Napisał SpeX w środę, 2 września 2009 o 18:38

Jak będziesz jechał do Pragi w sprawach komunikacyjnych, to daj znać. Chętnie też bym się wybrał :>

Napisał Zyx w środę, 2 września 2009 o 19:48

Spoko - to raczej gdzieś w przyszłym roku nastąpi, ale będę pamiętał :)

Pamiętaj, dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Skomentuj

NickInformacja
E-mailNa wypadek potrzeby kontaktu z autorem (niepublikowany)
BlogNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wikiKomentarze są moderowane - przeczytaj zasady!

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2010 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia