Dziś jest sobota, 11 października 2008 roku (z kalendarza...)

Głupie szczęście

Icon

26.11.2007, 21:38

Reflexia

Komentarze (5)

Powrót

Zgodnie z kanonami literatury, każde ważne wydarzenie w historii Krakowa, ale i nie tylko - w ostateczności grupy osób lub nawet innych miast - musi być podkreślone odpowiednią dramaturgią i scenerią. Nic więc dziwnego, że los dla tego dnia dobrał pogodę zimozaskoczyłodrogowcową, a mówiąc innymi słowy, olbrzymie, mokre płaty śniegu wirujące w ogromnych ilościach nad miastem, podjaśniane blaskiem latarni ulicznych i reflektorami samochodów należących do próbujących znaleźć schronienie mieszkańców.

Po bliższych oględzinach okazało się, że wydarzenie jednak wcale takie ważne nie było, a zawierucha... no dobra, to akurat prawda; kanony literackie lubią też czasem bez powodu podkreślać dramaturgią wydarzenia może i głupie, ale w każdym razie skłaniające do myślenia. Wędrowaliśmy sobie właśnie w takiej pogodzie z wieczornych zajęć do mieszkania i usłyszałem, że niby jestem w czepku urodzony, co mnie lekko zdumiało. Prosto licząc, gdyby okoliczności były bardziej sprzyjające, strach pomyśleć, gdzie byłbym dzisiaj. Faktycznie, są dziedziny, w których fart zdarza się częściej, niż powinien, ale w innych proporcja przesuwa się w drugą stronę i razem się to równoważy. Nawiasem mówiąc, nie lubię określenia "pech" z jednego prostego powodu: to, co na dzień dzisiejszy wydaje się pechem, z perspektywy czasu może okazać się zbawienne. Wolę więc wstrzymać się z jednoznaczną oceną i rzec: "miałem dziś głupie szczęście". Takiego przykładu nie trzeba daleko szukać. Olimpiada Informatyczna z początku roku - nie dostałem się do finału, co bez względu na stopień realistycznego podejścia do własnych umiejętności, musi pozostawić pewien niedosyt. Z dzisiejszej perspektywy niezwykle się cieszę, że odpadłem na drugim etapie. Znając siebie, gdybym został finalistą, nie przykładałbym się specjalnie do matury z matematyki i wszystkie braki uwidoczniłyby się na studiach, a tak to zawsze coś w głowie zostaje nawet pomimo tego, że 5 miesięcy luzu robi swoje :).

Zatem pech w umiarkowanych ilościach wcale nie musi być zły. Nie możemy tego tak szybko sklasyfikować, gdyż nie znamy przyszłości. Dopiero upływ czasu pozwala spojrzeć na to z nowej perspektywy.

Powrót

Komentarze

Napisał npb w poniedziałek, 26 listopada 2007 o 22:09

Hehe :-) Też się nie dostałem do finału OI. Ja jednak trochę żałuje.. Bo nie dostałem się na wybraną uczelnie i czeka mnie przeprowadzka i w ogóle nie miłe sprawy.

Napisał scanner w wtorek, 27 listopada 2007 o 01:31

Tylko co tak naprawdę autor miał na myśli....

Napisał m_gol w wtorek, 27 listopada 2007 o 04:17

A ja się cieszę ze swojego finału OM. Powód jest prosty - na mój kierunek przyjmowano TYLKO olimpijczyków...

Napisał bela w środę, 28 listopada 2007 o 00:20

m_gol, co to za kierunek?

Napisał m_gol w niedzielę, 2 grudnia 2007 o 14:14

@ bela:
Jednoczesne Studia Informatyczno-Matematyczne na Uniwersytecie Warszawskim.

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia