Nie ulega wątpliwości, że całe społeczeństwa popełniają w którymś miejscu błąd, który prowadzi do uzewnętrzniania się zwierzęcych nastrojów. Zresztą cała kultura europejska to tak naprawdę od początku do końca schlebianie najniższym instynktom, gdzie nawet szczytne inicjatywy i organizacje próbuje się odpowiednio przyciąć, by zrobić z nich przykrywkę i kolejne narzędzie manipulacji. Taki egoistyczny oraz nacjonalistyczny sposób myślenia widać wszędzie: od sportu (stadionowi bandyci) poprzez gospodarkę, aż po politykę (idiotyczne zachowanie Niemców i Francji w stosunku do odnoszącej sukces gospodarczy Słowacji czy błazenada wielkiej trójcy PiS-Samoobrona-LPR z braćmi K. na czele). Ciekawe, do czego w końcu doprowadzi ten kulturowy eksperyment z negowaniem wszystkich wartości, tradycji i skakaniem sobie do gardeł.















Napisał gilmar w wtorek, 11 lipca 2006 o 09:56
Przez Zidane'a Francja przegrała, to jest raczej dobra "wymówka", ale jeśli ktoś powidziałby coś złego o mojej rodzinie, czy o mnie samym to nie wiem jakbym się zachował, a trzeba dodać do tego emocje związane ze stawką meczu. To oczywiście nie uzasadnia tego co zrobił Zidane, ale jeśli to było coś na prawde obraźliwego to włski obrońca powinien przeprosić i przyznać się, że to była czysta prowokacja.
Sport niestety staje się coraz brutalniejszy. Kultura jest zachowana w niektórych sportach, np. tenis, snooker (ten turniejowy, nie z baru po drugiej stronie ulicy), golf. Agresja budzi się w sportach gdzie jest kontakt fizyczny. Piłka nożna, koszykówka. Wątpie, żeby to się zmieniło, ponieważ wszystkim zależy na utrzymaniu tego spektaklu i rozgłosu. Przecież to jest wszystko nastawione na pieniądze... niestety.