Otóż na mapę świata można załadować nakładki sporządzone w dowolnym programie graficznym (np. Adobe Photoshop). Dzięki temu nałożyłem na sferę moją rysowaną ręcznie mapę Yermenii. Jednak to nie wszystko. Co z tego, że nałożyłbym obrazek, skoro nadal jest to dla FTPro jedynie obrazek? Twórcy pomyśleli i o tym, udostępniając narzędzie "Color to altidute tool". Dzięki niemu możemy przypisać do konkretnego koloru naszego obrazka jakąś wysokość, a program przeniesie nam naszą mapę do pamięci już jako dane o wysokości, temperaturze, klimacie i opadach. W ten sposób nic nie stoi na przeszkodzie, aby obrabiać w nim mapy sporządzone w rozmaitych programach graficznych.
Narzędzie posiada kilka opcji konwersji koloru na wysokość, które dają różne efekty. Do testów z mapą Yermenii użyłem "Peak". Dzięki temu rezultaty otrzymywałem już po minucie, z tym że przy przejściach kolorów robiły się schody. Jest też opcja "Contour". Wymaga ona naprawdę chędogiego procesora. Po siedmiu minutach pracy mój AMD Sempron wymęczył zaledwie 2% postępu. Przypuszczam, że przyczyną tak długiego trwania jest generowanie bardzo realistycznych przejść i próba eliminowania schodków, co wymaga dużej ilości testów wysokości. Efektów nie jestem w stanie podać, gdyż próbę przerwałem po tych dwóch procentach. Pobawię się tym, gdy już naprawdę będę przenosić mapy do FT Pro.
Choć import wykonałem jedynie na próbę, przy okazji sprawdziłem, jak kontynent rysowany na planie kwadratu rozkłada się na kuli. Odkryłem też, że powinienem rozszerzyć wszystko bardziej na północ, gdyż jeśli Ferrint ma leżeć mniej więcej na wysokości Polski, wszystko kończy się już na 60-tym stopniu i dalej aż do bieguna będzie potężne morze.
W przypisie znajduje się link do screena z zaimportowaną Yermenią w widoku "Gaia". Nie niesie on żadnych konkretnych informacji, ma jedynie ładnie wyglądać. I wygląda :).














