Historia częstochowskich tramwajów
W roku 1903 Częstochowa ogłosiła przetarg na budowę sieci tramwajowej. Planowano stworzenie trzech linii, które miały zbiegać się na Nowym Rynku (obecnie Plac Daszyńskiego) i docierać w kilka regionów miasta, w tym pod klasztor. Przetarg został anulowany ze względu na niespełnienie wymagań przez zgłoszone oferty i nieuwzględnienie specyfiki miasta. Próby uruchomienia sieci podejmowano jeszcze kilkakrotnie, aż w roku 1928 zarzucono je na rzecz komunikacji autobusowej.
Z powodu rozbudowy Huty Częstochowa znacznie wzrosła liczba pasażerów. W 1951 roku podjęta została decyzja o budowie sieci tramwajowej. Prace przygotowawcze i budowlane trwały długo - otwarcie sieci miało miejsce dopiero osiem lat później, 8 marca 1959 roku. Pierwsza dwutorowa i w pełni wydzielona trasa prowadziła z północy na południe miasta od pętli Zawady do pętli w Kucelinie i jak na swoje czasy, była bardzo nowoczesna. Zastosowano na niej rozstaw torów 1435 mm, a kursowało po niej 39 wagonów silnikowych Konstal 4N oraz cztery doczepne 4ND. Kilka miesięcy później otwarta została 1,5-kilometrowa odnoga do dzielnicy Stary Raków.
Wspomniane odgałęzienie zlikwidowano w 1971 roku z równoczesnym wydłużeniem sieci w kierunku północnym do pętli przy ul. Kiedrzyńskiej. Do pętli przy ul. Fieldorfa tramwaje dotarły w 1984 roku, co na razie zakończyło okres rozwoju częstochowskich tramwajów. Mimo to, postępowała sukcesywna wymiana taboru. Od 1975 roku na stanie częstochowskiego MPK znajdują się tramwaje z rodziny 105N, których ilość stopniowo wzrastała. W 1986 roku wycofano z ruchu liniowego wagony 4N, a w 1999 - 102Na.
W roku 1990 Huta Częstochowa ograniczyła zatrudnienie, przez co część kursów skrócono do pętli Raków PKP, tworząc linię 2. Do Kucelina w dalszym ciągu dociera linia 1.
Tramwaje w Częstochowie dziś
Obecnie częstochowska sieć liczy sobie ok. 11 km toru podwójnego biegnącego w przybliżeniu z północy na południe miasta. Torowisko jest wydzielone na całej długości i znajdują się przy nim cztery pętle:
- Fieldorfa-Nila - jednotorowa, z dodatkowym torem odstawczym. Linie: 1, 2.
- Kiedrzyńska - jednotorowa z możliwością ruchu okrężnego, wjazdy i wyjazdy zarówno od strony północnej, jak i południowej.
- Raków PKP - dwutorowa, pętla zewnętrzna posiada połączenie z siecią kolejową. Linie: 2.
- Kucelin - dwutorowa. Linie: 1
W zajezdni stacjonuje 48 wagonów Konstal 105Na, które w dzień kursują w dwuwagonowych składach, zaś połączenia nocne wykonują dwa solowe wagony. Na stanie znajduje się także jeden wagon 102Na pełniący funkcję pogotowia technicznego oraz niedawno odrestaurowany 4N. Stopiątki poddano kilku modernizacjom. Między innymi, zainstalowano w nich zaawansowany system informacji pasażerskiej, na który składają się elektroniczne wyświetlacze pokazujące przebieg trasy oraz głosowe zapowiadanie przystanków.
Moim okiem
Częstochowskie tramwaje pod względem sposobu funkcjonowania bardziej przypominają metro. Nie licząc kilku skrzyżowań, kursują całkowicie wydzielonym torowiskiem, przez co są całkowicie niezależne od ruchu ulicznego. Co więcej, charakteryzują się wyjątkowo wysoką częstotliwością kursowania wynoszącą 5 minut w dzień i 30 minut w nocy. Czyni to z nich wydajny, punktualny i bardzo atrakcyjny środek podróżowania, co znajduje odbicie w zapełnieniu wagonów. Jest to także kolejny argument, że nawet relatywnie małe miasta (240 tys. mieszkańców) mogą przy zapewnieniu dobrej oferty wygenerować duże potoki pasażerskie. Tabor jest czysty i zadbany, lecz sporo do życzenia pozostawia stan torowisk. Poza kilkoma krótkimi odcinkami noszącymi ślady remontów lub przebudowy, szyny są powyginane, a tramwajami rzuca raz na prawo, raz na lewo. Dodając do tego dużą prędkość rozwijaną przez wagony, trzymanie się jest zalecane.
Informacja pasażerska w wagonach działa elegancko. Powiedziałbym nawet, że jest lepiej wykonana, niż w krakowskich Bombardierach, gdyż wyświetlacze pokazują cały przebieg linii, a nie tylko kolejny przystanek. W stołecznym grodzie w wagonach z elektroniczną choinką właściwie nie sposób jest dowiedzieć się, jak dana linia jedzie, gdyż wyświetlacz montowany jest zamiast blaszanych tablic informacyjnych, a nie jako ich uzupełnienie. Chaos potęguje dodatkowo fakt, że np. w wagonach N8S nie ma mapek komunikacyjnych, a w #3306 choinka częściej pokazuje pauzy, niż nazwy przystanków.
MPK Częstochowa usiłowało albo usiłuje dalej wprowadzić ciekawy patent wymiany pasażerów na przystankach. We wszystkich wagonach na środkowe drzwi naklejono niebieskie strzałki sygnalizujące, że służą one do wsiadania, zaś na skrajne - znaki "zakaz wjazdu" oznaczające drzwi do wysiadania. Jednak z tego, co zauważyłem, mieszkańcy miasta (zwłaszcza ci starsi) mają to głęboko gdzieś i wsiadają/wysiadają, czym im wygodniej.
Przyszłość częstochowskich tramwajów
Od kilku lat mówi się dużo o kolejnej rozbudowie sieci. Miasto planuje wybudować zupełnie nową południową odnogę do dzielnicy Błeszno, a wraz z nią zakupić siedem niskopodłogowych tramwajów do jej obsługi. Miasto złożyło dwa wnioski o dofinansowanie inwestycji z funduszy unijnych, a wyniki mają zostać ogłoszone - według informacji ze strony miłośników komunikacji z Częstochowy - 30 grudnia.
Warto dodać, że proponowana nowa trasa budzi kilka zastrzeżeń. Projektanci proponują dość mocno powykręcany wariant, co według CKMKM spowoduje, że na ostatnich przystankach tramwaje będą wozić powietrze. Zamiast tego, sugerują oni odbudowę odnogi na Stary Raków oraz skrócenie proponowanej trasy do ul. Rakowskiej.
Zakończenie
Na zakończenie pozostaje mi już jedynie podać odnośnik do galerii zdjęć z fotowyprawy obejmującej kilka widoków miasta oraz sieć tramwajową, wraz z okolicami: Fotowyprawa 8.






Napisał Mateusz Kwapich w niedzielę, 27 września 2009 o 18:11
"Częstochowa to duże śląskie miasto."
Uważam, że nazywanie każdego miasta należcego do województwa śląskiego miastem śląskim to pewne nadużycie. Częstochowa po prostu nie lezy na Śląsku.