Organizacja
Od strony techniczno-organizacyjnej ta fotowyprawa różni się nieco od poprzednich. Ponieważ nocowałem na miejscu, na zdjęcia mogłem poświęcić kawałki aż dwóch dni, co będzie się dało zauważyć po gwałtownej zmianie oświetlenia i pogody. Niestety, program warsztatów gonił i wypady były dość krótkie, a drugi na dokładkę popsuła pogoda w postaci padającego deszczu. Drugimi winowajcami są informatycy z MPK Olsztyn, którzy przygotowali świetną mapkę z komunikacją miasta, tyle że zapomnieli o tak prozaicznej rzeczy, jak dostatecznie duży zoom, by dało się cokolwiek z niej odczytać. Czytnik PDF zatrzymał się na wartości 400% i dalej nie chciał ruszyć za nic w świecie. Nazwy ulic były nie do odczytania, a numerów linii można się było tylko domyślać. Ostatecznie zmuszony byłem wyruszyć w trasę bez mapy, z minimalnym pojęciem o przebiegu linii autobusowych. O ile poruszanie się pieszo po mieście nie stanowiło dla mnie kłopotu dzięki świetnej orientacji przestrzennej, to już w dalsze dzielnice nie odważyłem się zapuszczać autobusem, nie wiedząc, dokąd właściwie on jedzie.
MPK Olsztyn
Nie licząc wpadki z mapą, MPK Olsztyn to jedno z ciekawszych przedsiębiorstw komunikacyjnych w kraju. Może poszczycić się całkiem elegancką stroną internetową, gdzie prezentuje mnóstwo informacji zarówno dla pasażerów, jak i miłośników. Bez trudu znajdziemy na niej wykaz wszystkich pojazdów, wraz z opisem i historią każdego modelu, a jest co przeglądać. Olsztyn dysponuje jednym z najbardziej zróżnicowanych modelowo i producentowo taborów w kraju: dziewięciu producentów i kilkadzieścia modeli, w tym perełek, których ze świecą szukać w innych miastach Polski.
W przeszłości po Olsztynie przewijały się także inne środki transportu. Do roku 1965 miasto posiadało sieć tramwajową, a do 1971 - trolejbusową. Pamięć o nich nie umarła. Olsztyn próbuje wpisać się w światowy trend reformy komunikacji miejskiej i powrotu transportu szynowego do łask i rozpoczął prace projektowo-koncepcyjne nad ponowną budową linii tramwajowej. Znany jest już orientacyjny przebieg trasy, ale wciąż nie zdecydowano się na dokładny kształt systemu, jaki będzie budowany. Istnieją dwie koncepcje: tramwaj klasyczny lub tzw. translohr, czyli autobus z szyną prowadzącą zasilany z sieci trakcyjnej. Osobiście trzymam kciuki za pierwsze rozwiązanie z kilku powodów. Translohr to system opatentowany - istnieje tylko jeden producent taboru, jeden producent szyn i jeden producent pozostałej części wyposażenia technicznego. Wdrożono go dopiero w trzech miastach (czwarta sieć w budowie), z czego chiński Tianjin po trzech miesiącach zdecydował się na demontaż. Nie wspomnę także o praktycznej niemożności kupna czy sprzedaży używanego taboru innym miastom. Klasyczny tramwaj to sprawdzone rozwiązanie w różnych warunkach terenowych i klimatycznych, a duża konkurencja pozytywnie wpływa zarówno na jakość, jak i ceny wyrobów.
Po mieście poruszałem się głównie pieszo, aczkolwiek dwukrotnie przemieściłem się też autobusem. Tabor wygląda na zadbany, natrafiłem nawet na głosowe zapowiadanie przystanków - rzecz, o której można tylko marzyć w autobusach krakowskiego MPK. Ogólnie, potwierdziły się opinie, jakie czytałem o tamtejszej komunikacji w sieci i trzymam kciuki, by plany wyniesienia jej na nowy poziom doszły do skutku. Będzie fajnie odwiedzić miasto za kilka lat i zobaczyć, jak się to wszystko zmieniło.
Zakończenie
Na zakończenie główny punkt programu, czyli zdjęcia. W dalszym ciągu w klasycznej formie, ale na rewolucję i porządny katalog niestety trzeba zaczekać do nowej wersji Zyxist.com... tymczasem zapraszam do oglądania. Mam już plany na kolejne fotowyprawy, coraz bliższa jest też perspektywa zakupu nowego aparatu, tak więc inicjatywa będzie się rozwijać.






Napisał Nievinny w środę, 2 września 2009 o 06:38
Byłem swego czasu, widziałem, jeszcze bilety mi zostały.
Piękne miasto, ale dworzec przypomina głęboki PRL. Zupełnie jak autobusowy w Białymstoku :D
I te strome ulice - nie byłem przyzwyczajony :D