Dodatkowo napisał do mnie kolekcjoner sztucznych języków ze Słowenii i niedługo ferrincki znajdzie się wraz z liczbami od 1 do 10 w jego katalogu liczącym jakieś 1500 pozycji. Co ciekawe, poprosił mnie także o języki do wszystkich innych krain Yermenii, lecz tu niestety musiałem odmówić z prostego powodu. Nie są one jeszcze nawet zaczęte. Jedynie semijski ma zręby gramatyki i pisownię, ale to za mało.














