Dziś jest czwartek, 24 lipca 2008 roku (z kalendarza...)

Ech, Polacy...

Przypomniały mi się dwie interesujące scenki dotyczące pobytu Polaków na Słowacji. Obie wydarzyły się w okolicy Liptowskiego Mikulasza, a byłem ich świadkiem podczas dwóch ostatnich pobytów w tym kraju.

Scenka pierwsza: pogoda była okrutna, więc wybraliśmy się na zwiedzanie muzeów w Mikulaszu. Wchodząc do muzeum przyrodniczego, zauważyłem jakieś pięć polskich samochodów (zapewne jakaś rodzinka) parkujących na chodniku wzdłuż ulicy, choć stał tam znak zakazu parkowania. Dziesięć minut później podczas oglądania eksponatów, usłyszałem ryk alarmów z zewnątrz. Wyglądam przez okno, a tam słowaccy policjanci podchodzą kolejno do tych samochodów, wypisują mandacik i zakładają blokady na koła. Spoglądam wyżej, a tam na budynku wielki napis: "POLÍCIA" :). Obok mnie wyglądała też jakaś miejscowa para, która skwitowała to dwoma krótkimi słowami: "Ech, Poliacy".

Kolejna scenka miała miejsce w 2003 roku w parku wodnym Tatralandia, a konkretniej w kolejce do kasy. Paru naszych rodaków wyczytało, że wycieczki mają jakieś zniżki na wstęp, więc natychmiast odnaleźli w kolejce tylu Polaków, ile się dało (czort, że się nawzajem nie znali), a następnie w kasie powiedzieli, że są wycieczką. Tak, zaradność to z pewnością nasza mocna strona. Szkoda tylko, że przy okazji mocno zahacza ona o cwaniactwo i oszustwo.

Powrót

Komentarze

Napisał Gilmar/mzweb w sobotę, 25 lutego 2006 o 14:05

Widzę, że mamy podobne spostrzeżenia na temat Polaków za granicą, bo podobne sceny mają miejsce w wielu krajach.

Na Słowacji byłem raz. Wakacje roku 2005. Byłem i w Tatralandi i w Besenowej (jeśli chodzi o baseny). Byłem też w Liptowskim Mikulaszu i w kilku innych miastach i wsiach. Bardzo cikawe, że tam Polskie chamstwo nie dotarło jeszcze wszędzie. Bo u nas, jak jest telefon to za 2-3 dni go nie ma a tam... przykład jest tutaj . Słowacy w wielu sprawach nas przewyższają, ale zazwyczaj mini bitwy o to kto był w pierwszy kolejce wywołują Polacy... Przykre, ale prawdziwe.

Napisał Adrem w sobotę, 25 lutego 2006 o 17:29

No cóż w te ferie byłem w Demanowskiej Dolinie czyli bardzo blisko Liptowskiego Mikulasza. Już pierwszej nocy ktoś się dobrał do bagażnika "trumny". Na szczęście sprzęt był zabrany do domku. Podobno to Polacy kradną ...
Co nie zmienia faktu, że Słowacy sa bardzo zdsyplinowanii. Samochodzy przepuszczają pieszszych na pasach i nie trzeba tego wymuszać tak jak w Polsce, a Tatraladnia jest droga i nie oferuje dużo. Pod Popradem było taniej i moim zdaniem lepiej ...

Napisał Sind w sobotę, 25 lutego 2006 o 18:01

Hehe... Ja jeszcze nei jeździłem za granicę... Ale co Ci ludkowie sobie moga o nas pomyśleć? :D

Napisał Quest-88 w niedzielę, 26 lutego 2006 o 09:06

Niedawno byłem u koleżanki, która spędzała ferie w Niemczech. Pokazywała mi zdjęcia. Nie lubię zbytnio tego narodu ale musze przyznać, że bardzo podoba mi się ich podejście do sprawy czystości w mieście. Place, drogi i okolice na wszystkich zdjęciach były tak czyste jakby dopiero co wybrukowane.

Gdy wyraziłem swój podziw, ona odparła mi jedynie: "Bo to są Niemcy"

Później jak wyszliśmy na dwór powiedziałem, że wkurwiają mnie ludzie mieszkający tutaj bo wszędzie po sobie zostawiają syf: opakowanie po fajkach, puszki po piwie, śmieci, psie gówno - to ostatnie mnie najbardziej wkurza bo podczas odwilży wszystko cholernie śmierdzi. Akurat najwięcej psich gówien jest na placu przez który codziennie przechodzę gdy wracam ze szkoły. Wszystko było ok gdy postawili tabliczki "zakaz wyprowadzania psów na placu zabaw" i gdy chodzili strażnicy. Teraz nie ma ani znaków ani strażników ;/ A ludzie mimo tego, że wiedzą o zakazie to nadal utrudniają m.in mi życie - gdyby chociaż sprzątali po tych psach :[

Gdy tak staliśmy pod moim blokiem to ona wyjeła papierosa, zapaliła, wypaliła go i peta wyrzuciła pod moje okno :/ Jeszcze ją za to opieprzyłem :[

Przykra prawda ale niektórzy Polacy to chamy

Napisał Quest-88 w niedzielę, 26 lutego 2006 o 09:08

@Zyx, myślę że gdyby Polacy zarabali 3x więcej na upragnione wakacje jak nasi sąsiedzi nikt by nie kombinował jak oszczędzić pieniądze.

Ale mentalności tak szybko nie zmienisz...

Napisał Zyx w niedzielę, 26 lutego 2006 o 12:58

Gdyby Polacy zarabiali 3x więcej, to by kombinowali, gdzie by tu zaoszczędzić, by 3x częściej na te wakacje jeździć i koło się zamyka. BTW. Poczytaj sobie wpis "Zastawiacz wjazdu" - bodajże pierwszy albo drugi wpis w "Galerii głupców".

Skoro już przy chamstwie jesteśmy... w ubiegłym roku wyszliśmy sobie w Tatry. Brat dorwał aparat i robił z góry zdjęcia szlaku. Jak obejrzeliśmy jedno z nich, to aż szkoda słów. Widoczna była na nim pani, która... najzwyczajniej w świecie srała na środku szlaku. Z kolei niedawno podczas lekcji w szkole obserwowaliśmy starszego pana, który na szkolnym placu podcierał psu d(_!_)ę śniegiem.

Napisał Adrem w niedzielę, 26 lutego 2006 o 13:47

No ja widziałem pewną grupke dzieciaków(max 8 lat) które sikały po Mc Donaldem w Częstochowie. Co ciekawe tak im kazała opiekunka ...

Napisał t0mcioo w środę, 9 sierpnia 2006 o 03:53

"najciemniej pod latarnia" - widac dziala tylko w Polsce :)

Napisał asia w sobotę, 30 września 2006 o 20:01

e tam odrazu cwaniactwo i oszustwo:P ja tez czasami kombinuje. w te wkacje wracalam z kolegą z Berlina i zostało nam w potrfelach po 5 euro:) troche nierozsądnie, najpierw powinniśmybyli kupic bilety :) i na stacji szukaliśmy ludzi, którzy pojechaliby z nami na grupowy do granicy. znlazlo się kilku chętnych i za 4 euro dojechalismy do granicy, a odzinę poźniej polskim pociagiem ze Szczecina do Krakowa przez Wrocław (niezłą trase ma ten pociąg)do domu !
a tak nawiasem to zaoszczędziłam 160 złotych wracając:) w podróży "do" zaplaciliśmy po 200 zlotych a wracajc tylko 40 :) niezly interes:P

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia