W zeszłym roku, kiedy projekt OpenPB tworzony był zespołowo (no... w teorii), musiałem stoczyć kilka dyskusji z innymi programistami, którzy koniecznie każdą głupotę chcieli za pomocą pięciu różnych wzorców pisać i pięciolinijkową rzecz rozbijać na pięć klas zawartych w pięciu plikach. Obecnie, kiedy grono programistów ograniczone jest w zasadzie tylko do dwóch osób, kod jest właśnie taką mieszanką. Pozornie wygląda na pełne OOP i w ogóle, ale wewnątrz krzyje się cała gama małych uproszczeń. Przykładowo, zestaw klas bazowych potocznie zwany "core" mieści się w trzech plikach:
- autoloader.php - klasa autoloadera + funkcja startująca. Oczywiście "auto" w nazwie jest tylko częściowe. Autoloadery w pełni automatyczne nadają się jedynie do czyszczenia chlewa, z prostego powodu. Niektóre pakiety, np. OPT, same sobie zarządzają dołączaniem własnych plików i takie uszczęśliwianie ich na siłę kończy się najczęściej zduplikowaniem jakiejś klasy i "Fatal errorem".
- core.php - wiadomo, cała gama podstawowych klas, w stylu widoku, kontrolera itd.
- dao.php - szkielet DAO.
PHP ma łatwiejsze zadanie, gdyż zamiast 10 plików, ładuje tylko trzy, a że programista zwykle nie musi do tej części zaglądać, żeby coś w niej modyfikować, wszystko jest w porządku.







Napisał Sabistik w niedzielę, 18 czerwca 2006 o 22:02
Ciesze sie ze czasami jednak cos sie u nas podoba ;)