... zdarzyło się pewnego dnia, że zadzwonili stamtąd do jednego z okolicznych rolników i kazali mu "przywieźć obornik do Sopotu". Ten więc zakasał rękawy, załadował produktem jedną ze swych maszyn rolniczych i podpiął ją do ciągnika. Obudził się o trzeciej w nocy, ciepło ubrany, a następnie ruszył do miejsca przeznaczenia. Zawrócono go z powrotem gdzieś pod Radomiem. Chłopowi pomyliły się miejscowości i był święcie przekonany, że obornik ma dowieść owszem, do Sopotu, ale tego nad morzem. Swoją drogą ciekawie, co sobie myśleli mieszkańcy okolic Radomia, widząc ciągnik jadący z obornikiem na podkarpackich numerach rejestracyjnych :). Nadmienię, że w okolicy Niska jest wiele takich "znanych" miejscowości: Racławice, Nowa Huta, Jarocin, a swoistą kolekcję wieńczy nic innego, jak Stany...















Napisał Denver w poniedziałek, 31 października 2005 o 10:11
Chłopowi? Chyba chłopu.. :)