Zespół Dire Straits został założony w 1977 roku. W jego skład wchodziło rodzeństwo Mark i David Knopflerowie, John Illsey oraz Pick Withers. Liderem był gitarzysta oraz wokalista Mark, który skomponował też niemal wszystkie utwory. Podstawą brzmienia są gitary, na których wyczarowano przepiękne kompozycje, zachwycające do dnia dzisiejszego. Wielu z Was powinno kojarzyć dwa najsłynniejsze przeboje: "Brothers in Arms" oraz prześmiewczy "Money for Nothing" będący krytyką przemysłu muzycznego nastawionego przede wszystkim na schlebianie niskim gustom. Wybór jest jednak znacznie większy. Bardzo podobała mi się piosenka "Tunnel of Love" z albumu Making Movies. Jest tam też inny ładny utwór, "Romeo and Juliet", z tym że to trochę inny kaliber, niż poprzedni. Pierwszy z albumów zespołu, Communique, to przede wszystkim gitara wysunięta na pierwszy plan. Brzmienie klawiszowe pojawiło się później. Znajduje się tam pierwszy przebój, Sultans of Swing, a osobiście spodobał mi się też Once Upon A Time On The West.
Grupa Dire Straits już zawiesiła działalność, ale utrzymywała poziom do samego końca. O ich ostatnim albumie (On Every Street) przeczytałem, że jest najsłabszy w całym ich dorobku, ale osobiście bym polecił go przesłuchać. "Calling Elvis" czy "The Bug" to tylko niektóre utwory z tego albumu, które polubiłem.
Mark Knopfler występuje obecnie jako solowy artysta. Towarzyszy mu grupa muzyków zwana nieoficjalnie The 96'ers. Knopfler w jednym z wywiadów stwierdził nawet, że grają oni lepiej stare przeboje Dire Straits lepiej, niż Dire Straits :). Faktycznie, solowy Knopfler także trzyma się znakomicie i potrafi przyciągnąć słuchacza. W 2002 roku ukazał się jego trzeci solowy album, The Ragpicker's Dream. Większość utworów ma wyraźny folkowy charakter, ale autor trzyma się w nich jednego tematu, próbując opowiedzieć o biednych, zwyczajnych ludziach. Otwierający płytę utwór Why Aye Man to historia brytyjskich robotników jadących pracować do Niemiec. Da się w nim usłyszeć muzykę celtycką, a o nim samym mówi się, że bardzo przypomina ostatnie kompozycje Dire Straits i równie dobrze mógłby się znaleźć w albumie firmowanym tamtą nazwą. Co ciekawe, został on wybrany jako główny motyw końcowy trzeciego sezonu brytyjskiego serialu Auf Wiedersehen, Pet o... brytyjskich budowlańcach pracujących w Niemczech :). Drugim godnym polecenia utworem jest "What It Is" z płyty Sailing to Philadelphia. Cechuje go szybkie tempo oraz wyraźny, oryginalny motyw gitarowy sprawiający, że nie da się tego pomylić z niczym innym.
Życzę miłego słuchania i pozdrawiam wszystkich fanów Dire Straits oraz Marka Knopflera. Mam nadzieję, że nic nie pomieszałem w tym wpisie :).















Napisał johnny w sobotę, 23 czerwca 2007 o 20:12
Jeśli nie miałeś jeszcze okazji, to rzuć uchem na koncertówkę "Alchemy", nagraną jeszcze przed "Brothers In Arms". Rewelacyjnie zagrali te stare utowry, m.in. "Once Upon A Time..." i "Sultans Of Swing". Ja bardzo lubię tę płytę. To może jedna z najlepszych płyt live.