Dziś jest piątek, 21 listopada 2008 roku (z kalendarza...)

Debugowanie mieszkania

Icon

24.09.2007, 19:36

Ogólna

Komentarze (5)

Powrót

Właśnie dobiega końca piąty dzień pobytu w Krakowie. Decyzja o przeprowadzce w zeszłym tygodniu była słuszna - czas pozostający do rozpoczęcia roku akademickiego przeznaczam na urządzanie się w nowym miejscu. Dziś na warsztat poszła cała "infrastruktura" sieci lokalnej; modem DSL z routerem należało wyekspediować do przedpokoju, po pierwsze z powodu cichego, niedającego spać pisku, po drugie aby nie zakłócać spokoju śpiącemu kumplowi, gdy wstanę wcześniej i chcę sobie coś sprawdzić w Internecie. Wymagało to położenia ponad 45 metrów kabla i 5 godzin pracy.

Pierwsze trzy godziny to poszukiwania stosownego sprzętu. W południe poszedłem sobie do okolicznego supermarketu zintegrowanego z paroma sklepami, ale komputerowy był zamknięty. W drodze powrotnej znalazłem inny i tam w parę minut dostałem komplet 11+14 metrów. Gorzej było z przedłużaczem - jedyne przedpokojowe gniazdko zostało ulokowane po drugiej stronie ściany i jedyna droga dla przedłużacza prowadziła pod dywanem, co nie wchodziło w rachubę. W jednym z pokojów znalazłem nieużywane gniazdko, od którego dało się pociągnąć zasilanie pod meblami i dolnym rogiem drzwi. Po zmierzeniu wyszło mi ok. 5,5 metra niezbędnego przewodu i z tym był problem. We wspomnianym już supermarkecie facet miał jedynie przedłużacze 2, 3, 5 i 10 metrów. W hurtowni elektrycznej na osiedlu o takim wynalazku nawet nie słyszeli. Nie było innej rady, jak pojechać do Saturna w Galerii Krakowskiej, gdzie udało się wygrzebać 7 metrów. Łącznie poszukiwania zajęły mi prawie 3 godziny; montaż zajął resztę. Musiałem wepchnąć dwa kabelki pod ciężką szafę, co wiązało się ze zdjęciem z niej równie ciężkiego mega-monitora. Do mojego pokoju wprawdzie wiódł już kabel, ale odkryłem, że w jednym miejscu ma pękniętą zewnętrzną izolację. Ponadto z jednym kablem i bez switcha nie będę miał jak podłączyć niedługo kompa eksperymentalnego. Ostatecznie stary zostawiłem właśnie dla niego, a stanowisko pracy otrzymało nowiutkie połączenie ze światem, choć wymagało to wywrócenia połowy przedpokoju do góry nogami (tak to jest, jak dywan jest ściśle dopasowany do kształtu pomieszczenia). Poprawek wymagają już tylko niewielkie duperele, jak zastąpienie mocowań z taśmy klejącej uchwytami z prawdziwego zdarzenia, ale poza tym wszystko działa.

Biorąc pod uwagę zbliżający się zakup drugiego biurka oraz dowiezienie z domu jeszcze kilku drobiazgów pokroju keyboardu, pozostała część tygodnia zapowiada się równie ciekawie. Aż ciężko mi uwierzyć, że od legendarnych studiów, które wybrałem sobie ponad sześć lat temu, dzieli mnie tylko tydzień.

Powrót

Komentarze

Napisał Marcin Kłeczek w poniedziałek, 24 września 2007 o 21:27

Gratuluje realizacji marzeń. Pamiętam jak ja zaczynałem - 7dem lat temu. Nie miałem tak prosto, bo jadąc na studia (dzień "przed") nie wiedziałem nawet, czy będę miał gdzie mieszkać... ale to już było.

Dziadek ;-)

Napisał Marcin w wtorek, 25 września 2007 o 00:04

Najłatwiej postawić mini comp(lap za 200zł) w przedpokoju i z niego dać wifi, bo czego potrzeba wiecejc?

A co do zasilania to napewno we scianie jest kabelek tylko nie ma wtyczki, zawsze tak jest :)

Napisał Zyx w wtorek, 25 września 2007 o 09:07

Router do rozdziału sieci zarówno na kabelki, jak i wi-fi wystarcza w zupełności, szczególnie że jest mały i łatwo go gdzieś wsadzić - co w tych warunkach było błogosławieństwem :). Dodatkowy serwer na pliki można łatwo podłączyć do już istniejącej sieci.

Napisał Marek X w wtorek, 25 września 2007 o 18:03

a nie mogles przelotki przez sciane zrobic ;) - zamiast pakowac 45m kabla ?

IMHO: lepiej i taniej.

Napisał Zyx w środę, 26 września 2007 o 19:34

A IMHO nie, bo ściany nie stanowiły problemu, a w jednym miejscu gdzie można by takie coś zrobić, skróciłoby to instalację może o 1-2 metry. Ponadto te 45 metrów to sumaryczna długość przedłużacza + kilku odcinków kabla o różnych zastosowaniach i miejscach docelowych; dwa najdłuższe cały czas biegną praktycznie równolegle. Tylko nie wyskakuj mi teraz, że mogłem switcha kupić, bo oberwiesz zardzewiałymi grabiami :).

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia