Faktem jest, że "charytatywne" prowadzenie jakiegoś przedsięwzięcia w naszym kraju to ciężka sprawa. Zawsze znajdą się ludzie uczynni, zawsze trafi się na pospolitych "fakaczy" niepotrafiących podać jednego sensownego argumentu i każdy różnie to znosi. Nie wiem, ile Smoku dostał tego typu maili/wiadomości na forum, ale coś go musiało zdenerwować i miał do tego prawo. Sam programuję i wiem, jak łatwo czasem przegapić, zdawałoby się oczywistą rzecz, dlatego staram się cierpliwie czekać, aż zostanie ona zwyczajnie poprawiona. Pady chrome.pl zauważałem, ale przez większą część czasu działał i umożliwiał prawidłową komunikację.
Z drugiej strony głosy na forum świadczą, że sposób zamknięcia serwera bardzo nie spodobał się internautom, którzy potraktowali to jako chamstwo. Bez żadnego uprzedzenia stracili rostery i łączność. Mnie wyłączenie chrome.pl odcięło od mojego konta na Tlenie i teraz muszę znaleźć jakiś serwer, który posiada odpowiedni transport. Przyjrzałem się wstępnie autocomowi, ale nie widać tam takiej opcji - trzeba się kolegi wypytać dokładnie, który ma tam konto. Nawiasem mówiąc twórcy komercyjnych komunikatorów mają bardzo ignoranckie podejście do użytkowników innych systemów operacyjnych. Ani Gadu-Gadu, ani Tlen nie tylko nie raczyły kiwnąć palcem w ich stronę, ale wręcz wprowadzają zapisy w regulaminie uniemożliwiające legalne korzystanie z takich usług. Wysłałem do twórców Tlen.pl zapytanie, czy w ogóle planują kiedykolwiek rozpoczęcie prac nad linuksową wersją swego komunikatora lub przynajmniej nad umożliwieniem jego uruchamiania poprzez Wine. Zobaczymy, co odpiszą.







Napisał Micoz w poniedziałek, 21 maja 2007 o 08:50
Ja osobiście nie mam nic do admina chrome.pl - doskonale wiem, jak to jest robić dobrego a mimo to ludzie traktują cię jak ostatniego... Faktem, jest to, że zostałem odcięty od moich kontaktów gg, ale to na dniach zmienię - tak jak Ty będę szukał transportu do tlena i gg. Z tego co wiem już jakiś czas temu z regularną odległością czasową wysyłane były takie zapytania do tlen.pl itp. Z tego co pamiętam twardo 'ich to nie obchodzi' ;) No ale nic, mam nadzieję, że dojrzeli już do otwartych rozwiązań.
Pozdrawiam