Do akcji może przystąpić każda strona WWW, albo jeden z jej prowadzących. Zobowiązuje się ona wtedy do dbania o ortografię w swoich zasobach, a także upominania źle piszących osób na forach dyskusyjnych/w komentarzach. Dodam, że niektóre witryny (np. WebCity.pl) już od dłuższego czasu zajmują się korektą ortograficzną wypowiedzi.
Szczególnie popieram wywody autora dotyczące tzw. "dysleksji". Nie neguję, że taka przypadłość istnieje, bo istnieje. Tylko dlaczego świadectwo jej posiadania ma 1/3 populacji, gdy tymczasem dotyczy ona maks. kilku procent ludzi? Przecież więcej, niż połowa "dyslektyków" nawet nie wie, na czym ona polega. Dla wielu ludzi papierek dyslektyka zmienił już swoje znaczenie i teraz jest symbolem nieuctwa oraz ciemnoty. A kto na tym cierpi najbardziej? Oczywiście, osoby prawdziwie chore.







Napisał zimaq w środę, 27 kwietnia 2005 o 19:56
Akcja jak najbardziej szlachetna (?) ale pewnie i tak dużo nie zmieni. Cóż - "lepszy rydz niż nic" :)