Dziś jest piątek, 21 listopada 2008 roku (z kalendarza...)

Bugtrackery

Nurtuje mnie cały czas myśl, czemu Polacy tak panicznie boją się wszelkiego rodzaju bugtrackerów. Open Power Template ma takowy nie wiadomo, jak długi już czas, na forum umieszczona czytelna notka, by tam umieszczać błędy, a tu nic. Te bez żenady (i wyjątku) są ładowane na forum dyskusyjne. Dopiero komunikat czcionką 72 zaczął przynosić jakieś efekty.

Rozumiem, że ktoś może mieć wątpliwości, czy jego problem na pewno jest błędem, ale nie popadajmy w przesadę. Bugtracker ma nieporównywalnie większe możliwości sortowania i katalogowania, niż forum, stąd nawet gdyby 50% zgłoszeń błędami nie było, absolutnie NIC się z tego powodu nie stanie. Co innego forum dyskusyjne, które ma bardziej ogólne zastosowania i nie da się tego tak ładnie posortować. W efekcie otrzymujemy groch z kapustą, a mnie cholera bierze, gdyż nie wiem, co już naprawiłem, a czego jeszcze nie, co jest do naprawienia, co będzie, a co jest tylko wołaniem o pomoc. Cholera bierze mnie drugi raz, gdy trzeba opisać zmiany w ChangeLogu. Co jest łatwiej napisać? Fixed bug 39478 czy Fixed problem with foo that does bar, when something is influenced by 3847 other issues: (i tu lista wszystkich)?

Specjalnie wynalazłem FlySpray i specjalnie wyłączyłem konieczność rejestracji, by pójść programistom na rękę. Jedyny warunek to sklecenie opisu problemu po angielsku. Czemu zatem utrudniacie sobie i mi życie? To tak, jak z jednym użytkownikiem Webcity, który wolał się na forum pytać, czy jest jakaś klasa do generowania plików PDF i czekać kilkanaście godzin na odpowiedź, niż włączyć Google i wpisać "PDF generator class PHP"... czysty sadomasochizm :).

Powrót

Przypisy:

Komentarze

Napisał normanos w czwartek, 9 marca 2006 o 17:18

To NIE to samo.

Póki nie otoczysz sie "developerami" :) to wlasnie tak bedzie. Jak ktos ma mniejsza wiedze to zaklada ze cos robi nie tak i szuka pomocy na forum. Jak wpisze do bugtrackera cos co jest/nie jest bugiem to zadnej pomocy nie dostanie i dalej nie bedzie wiedzial co z tym zrobic.

i nie laczylbym tego z polakami tylko z mała ilościa osob zaagnazowanych/korzystajacych z projektu w polaczeniu z odpowiednim poziomem wiedzy.

mysle, ze jak zebralbys samych mastahów-wyjadaczy to nic tylko byscie sobie wklepywali po 10 bugow dziennie :)

wiecej zrozumienia dla szarych uzytkownikow :)

Napisał Zyx w czwartek, 9 marca 2006 o 18:37

Hmmm... nie chcę tutaj naprawdę nikogo obrażać, ale do części błędów trzeba mieć naprawdę duże zaćmienie, by się nie domyślić, że to są akurat błędy. Były też bardziej kuriozalne przypadki (szczegóły u Slumpa albo na priv, bo nie chcę tu już obory robić). Dopuszczam w pełni sytuację, problem rzeczywiście wygląda na "winy autora" i dopiero po dalszym wywiadzie okazuje się, że to jednak wina OPT. Tylko co z tego? Piszę wtedy: "ok, to dodaj o tym info do bugtrackera" i czekam... i czekam... i już prawie zapomniałem, aż w końcu Slump się lituje i coś tam dodaje. Tzw. szaroużytkownicyzm wcale nie zwalnia ludzi z myślenia.

Napisał hwao w czwartek, 9 marca 2006 o 18:50

ja z nich nie kozystam, gdyz nie lubie :) i co z tego?:) powiedzmy jak znajde buga to wogole mam go nie zglaszac?;)

Napisał Quest-88 w czwartek, 9 marca 2006 o 19:33

To proste. Nie każdy zna angielski na tyle by móc opisac problem na bugtrakerze (czemu akurat po angielsku?). Na forum wchodzisz do dziłu "dyskusja po polsku" i laik* tam zgłasza issues...

Napisał normanos w czwartek, 9 marca 2006 o 20:53

jak widać nikt takich wynalazków nie lubi a ja coz, mam zaćmienie. starośc nie radosc. no i ten angielski - ostatni raz mialem w szkole z 10 lat temu :) do dzisiaj zostala mi umiejetnosc czytania ale pisanie to juz zaniklo :D

Napisał Zyx w czwartek, 9 marca 2006 o 21:45

Quest-88 - OK, ty specjalnie możesz pisać także po turecku i wietnamsku :). Na serio to OPT jest tworzony nie tylko dla Polaków. Obcokrajowcy też muszą mieć możliwość wglądu w błędy. Cóż mogę poradzić, że ktoś nie zna obecnego lingua franca? Albo w pełni zadowalam nację wybrańców, albo nieco mniej - ale cały świat. I nie jest tak, że tam tylko Polacy piszą. Kilka całkiem dobrych raportów dostałem właśnie z zagranicy.

Napisał Quest-88 w czwartek, 9 marca 2006 o 22:32

Ojejku Zyx, jakiś ty dobry ;) a klasyczny arabski może być? :P
Wygląda na to, że musisz stosować radykalne postępki aby ludzie zaczeli myśleć :)

A nie prościej byłoby przetłumaczyć buga z polskiego na angielski aniżeli doprosić się analfabetów by pisali na bugtracku a nie na forum?

dobra, żartowałem :P

Po prostu nic tu nie wskórasz. Musisz chyba dalej pisać czcionką 72 px... ;\

Napisał normanos w czwartek, 9 marca 2006 o 22:53

Quest-88: te epitety zachowaj dla siebie. moze sam jestes analfabeta?

Ja jednak wybiore wariant hwao czyli nie to nie, zgłoszeń nie będzie.

Napisał Quest-88 w czwartek, 9 marca 2006 o 23:11

@normanos

nie chciałem nikogo urazić, więc powiem ci jak nazwać kogoś kto nie czyta ze zrozumieniem?

btw. obraziłeś się? nie będziesz zgłaszał bugów bo nie podoba ci się moja wypowiedź?

Napisał Quest-88 w czwartek, 9 marca 2006 o 23:13

miało by "więc powiedz Mi"

Napisał shw w piątek, 10 marca 2006 o 01:14

I wychodzi prawdziwa polska dusza - "nie to nie". "Klienci" uzywajacy twojego produktu, ktory dajesz im bez zadnego ale, za darmo, robia ci niezwykla laske, ze kiedy zauwaza blad, to go zglosza. A ty, maly developerze chwal ich i wielb, ze robia to w jakikolwiek sposob. Nie smiej nawet wymagac, by dla odrobiny twojej wygody zrobili to w ogolnie przyjety sposob - bo pamietaj - to oni sa twoimi klientami, a klient nasz pan i to on wymaga, a nie od niego.
Na takich jest jedno wyjscie - a spie*alac mi stad! Tylko to skutkuje. Jezeli czlowiek nie jest zdolny zrozumiec, ze w jego zasranym interesie jest to, zeby blad zostal zgloszony, poprawnie i zeby developer go jak najszybciej naprawil, to naprawde nie warto sie przejmowac. Nie podoba sie? Droga wolna - szukaj sobie innej biblioteki - jezeli w tym duecie klient-developer ktos moze stroic fochy, to na pewno nie jest to klient.

Napisał Zyx w piątek, 10 marca 2006 o 08:29

OK, spoko. To umawiamy się w ten sposób. Wy nie zgłaszacie błędów, a ja was morduję zardzewiałymi grabiami, jak dojdzie mych uszu jakieś narzekanie, że coś nie działa. Bo albo macie porządny produkt z dobrym wsparciem (czyli to, czego chcecie), albo dalej jedziemy z prowizorką i chałupnictwem. Wybierajcie sami. Tylko weźcie pod uwagę, że ja już się zdecydowałem i jak wasz wybór będzie zły, to się nie zdziwcie, jeśli kiedyś wejdziecie na forum OPB, a w sekcji "National" nie znajdziecie pozycji "Polski"... a zamiast gadać tyle o organizacji pracy, reformach, projektowaniu i Bóg wie jeszcze czym, zacznijcie lepiej także wcielać słowa w życie.

Napisał normanos w piątek, 10 marca 2006 o 08:41

Quest-88: moim zdaniem czytanie nie ma nic tu do rzeczy. Myśle, że każdy widział odpowiedni zapis i nie ma potrzeby pisać go czcionka 72. Jak widać są osoby, które nie chca/nie potrafia/nie spelniaja wymagan/ aby uzywac bugtrackera. Widac to tutaj po pierwszych wpisach i widac to w wypowiedziach na forum wiec zakladam, że mam racje skoro aż tyle osob to kwestionowało.

Jeżeli alternatywą jest tylko niezgłaszanie, tudzież spierdalanie* to co ma taki user zrobić innego? ;)

*shw: dopuściłes się pieknej poetyckiej metafory. kongratulejszyn.

W zasadzie rozumiem zyxa co do wpisow w bugtrakerze ale przy (niestety) tak malej 'spolecznosci' userów i testerów nie powinno sie wybrzydzać. Nie rozumiem za to psioczenia na forum bo zawsze ktos wspanialomyslny moze przepisac blad z forum na bugtrackera. Slump jest na forum bardzo mily, mysle, ze by to zrobil ;)

shw: daj sobie spokój z takim jezykiem. nie dosc, ze nie zrozumiales sprawy to jeszcze sobie pobluzgałeś po wszystkich. nie tedy droga.

Musicie zrozumiec, ze jak komus cos nie wychodzi to zaklada ze zrobil cos zle i szuka pomocy na forum. Dopiero jak tam dostanie info: oj stary, mały bladzik sie znalazl; to wtedy dopiero możemy zaczac sie klocic o wpisy do bugtrakera.

Napisał normanos w piątek, 10 marca 2006 o 08:52

ps. bo zapomniałem: ja osobiscie NIE jestem jakims przeciwnikiem tego systemu chciałem tylko przez ta dyskusję pokazać dlaczego jest TAK a nie INACZEJ zbierając w jedno inne wypowiedzi na ten temat. To ze ja tu zabieram mocno glos nie znaczy ze to jest OPB kontra Ja :) bo nie jest. Proponuje po prostu przeczytac to co napisałem i zrozumiec powody tych wszystkich ludzi.
Pisanie czegos o analfabetyzmie czy też czcionce 72pt to wyraźne nie zrozumienie drugiej strony. Proponuje wypracowac jakis kompromis zamiast wykłucać sie/przerzucac odpowiedzialnosc/bluzgać/itp/itd.

Napisał thion w piątek, 10 marca 2006 o 09:09

Zyx: te zdanie o zardzewiałych grabiach niezłe jest :)
Co do bugtracków, to ja sam pomagając przy projekcie Vallheru nie mało się namęczyłem, by zgłaszać błędy do bugtracka. Ale Vallheru to gra, więc jeżeli szybko nie pojawi się łatka, to gracze nabiją sobie statystyki ;)

Zresztą, co to za problem zaglądnąć do słownika, lub w najgorszym wypadku przerzucić przez transtalatora?

Strona 1 z 2 :: 1 2

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia