Reklamodawcy sami są sobie winni powstania ruchu uznającego ich twory za dzieło szatana, które należy bezwzględnie likwidować. Coraz bardziej kuriozalne pomysły w stylu wyskakujących okienek oraz animacji, które uniemożliwiają dostęp do treści serwisu, to najważniejsza przyczyna. Z reklam tych nierzadko emanuje tandeta, a one są tak słabo wykonane, że na części przeglądarek niemożliwe jest nawet ich zamknięcie. Na stronie akcji jest napisane, że blokowanie reklam szkodzi właścicielom serwisów, ponieważ wobec zmniejszającej się opłacalności ich umieszczania nie mają oni pieniędzy na utrzymanie serwerów. Tymczasem prawda jest taka, że o wiele bardziej szkodzą im sami reklamodawcy, umieszczając tego typu reklamy w ich serwisie, które zamiast zachęcać do kupna, skutecznie wkurzają internautów i zniechęcają ich do samej strony internetowej.
Osobiście nie mam nic przeciwko niewielkim bannerom czy reklamom kontekstowym, które są dopasowane do poszukiwanego materiału i nie utrudniają korzystania z witryny. Doskonale rozumiem, jak wiele kosztują sprawy związane z opłaceniem serwera i domeny - trudno oczekiwać, by ludzie sami dopłacali do interesu. A że potrafią w dodatku robić to z głową, to już świadczy tylko i wyłącznie o ich klasie i poważnym traktowaniu internautów.
Podsumowując, akcję uważam za małe nieporozumienie. Popularne powiedzenie mówi, by zwalczać przyczynę choroby, a nie jej objawy. Założenie, że wśród internetowej braci zapanuje powszechny altruizm i programy blokujące pójdą w odsiadkę, to mit. Niech reklamodawcy nauczą się tworzyć ciekawe i nienachalne reklamy, a nikogo nie trzeba będzie przymuszać. Od tego wypadałoby zacząć, tymczasem NoAdBlock wzmiankuje o tym gdzieś między paragrafami wypełnionymi jedną myślą: "nie blokujcie, nie blokujcie". A niby czemu? Programista se robotę olał tak, że nie działa u mnie nawet durny "X" i mam się jeszcze z tego radować? A kij w oko takiej "pseudouczciwości". Chcą zmieniać internautów? Niech najpierw zmienią siebie i zaczną naprawdę reklamować, a nie utrudniać życie i włazić wszystkim w d...















Napisał shw w niedzielę, 4 lutego 2007 o 19:16
Ani jednym ani drugim nie da sie nie przyznac racji.
Ogolnie moje stanowisko jest takie - nie place za dostep do pewnych tresci - zgadzam sie na reklamy.
Z drugiej strony - trzeba przyznac, ze niekiedy reklamy robia dysmozgi i reklama bardziej zniecheca nic zacheca (co tez jest psychologicznie uzasadnione - mimo iz bedziesz gryzl sciany ze zglosci, to i tak kiedy zapomnisz o niemilej reklamie - zgadnij jaka nazwe bedziesz mial w pamieci :)). kiedys reklama nokii w GG, teraz np. wedlug mnie mocno denerwujaca reklama tpsa, "dzieki ktorej" tresc strony jezdzi gora-dol.
Natomiast nie rozumiem z kolei ludzi, ktorzy blokuja doslownie wszystkie reklamy - nawet kontekstowe - z google'a i innych. Trudno powiedziec, ze reklamy te przeszkadzaja - sa umieszczone gdzies z boku lub sensownie oddzielone od tresci, nie denerwuja - po prostu sa - i to dla niektorych wystarczy, bo reklama to czyste zlo..
A utrzymac z czegos serwis trzeba - oplacic ludzi, serwery. Dla mnie lepiej, ze na takim dzienniku internautow przybylo moze troche reklam, ale mam darmowy dostep do archiwum, ktory kiedys byl platny. Kazdemu sie nalezy.
I nie przemawia do mnie gadanie, ze i tak bym nie kliknal na reklame, wiec na jedno wychodzi. Zawsze sie tak mowi udowadniajac sile swojej woli i wyzszosc nad ludzmi od marketingu, a i tak kupujemy Coca-cole, zamiast jakiegos zbyszka czy czegos innego - wlasnie dzieki/przez reklamom.
Na koniec - rozbrajaja mnie teksty (chociaz rozumiem - pisane w przyplywie gniewu), ze to nie ludzie wylaczajacy reklamy to zlodzieje - to ludzie z drugiej strony (nawet bez sprecyzowania - ci co reklame zrobili czy umiescili??) to zlodzieje - KRADNA transfer, moc obliczeniowa kompa i miejsce na dysku.. please..