Dziś jest piątek, 8 sierpnia 2008 roku (z kalendarza...)

Blokowanie reklam

Icon

04.02.2007, 18:52

Webmaster

Komentarze (6)

Powrót

Dwa dni temu na grupie dyskusyjnej pl.comp.www pojawiła się wiadomość informująca o rozpoczęciu akcji "NoAdBlock", której celem jest namówienie internautów do zaprzestania blokowania reklam internetowych. Wielu ludzi może zapytać, czy mamy wobec tego pozwolić, by właściciele serwisów bezkarnie zmieniali nasze komputery w ogromne idiotele nierzadko kompletnie uniemożliwiające korzystanie z odwiedzanej strony WWW? Cel akcji na dłuższą metę okazuje się pożyteczny, lecz wybór priorytetów i wykonanie muszę stanowczo ocenić negatywnie.

Reklamodawcy sami są sobie winni powstania ruchu uznającego ich twory za dzieło szatana, które należy bezwzględnie likwidować. Coraz bardziej kuriozalne pomysły w stylu wyskakujących okienek oraz animacji, które uniemożliwiają dostęp do treści serwisu, to najważniejsza przyczyna. Z reklam tych nierzadko emanuje tandeta, a one są tak słabo wykonane, że na części przeglądarek niemożliwe jest nawet ich zamknięcie. Na stronie akcji jest napisane, że blokowanie reklam szkodzi właścicielom serwisów, ponieważ wobec zmniejszającej się opłacalności ich umieszczania nie mają oni pieniędzy na utrzymanie serwerów. Tymczasem prawda jest taka, że o wiele bardziej szkodzą im sami reklamodawcy, umieszczając tego typu reklamy w ich serwisie, które zamiast zachęcać do kupna, skutecznie wkurzają internautów i zniechęcają ich do samej strony internetowej.

Osobiście nie mam nic przeciwko niewielkim bannerom czy reklamom kontekstowym, które są dopasowane do poszukiwanego materiału i nie utrudniają korzystania z witryny. Doskonale rozumiem, jak wiele kosztują sprawy związane z opłaceniem serwera i domeny - trudno oczekiwać, by ludzie sami dopłacali do interesu. A że potrafią w dodatku robić to z głową, to już świadczy tylko i wyłącznie o ich klasie i poważnym traktowaniu internautów.

Podsumowując, akcję uważam za małe nieporozumienie. Popularne powiedzenie mówi, by zwalczać przyczynę choroby, a nie jej objawy. Założenie, że wśród internetowej braci zapanuje powszechny altruizm i programy blokujące pójdą w odsiadkę, to mit. Niech reklamodawcy nauczą się tworzyć ciekawe i nienachalne reklamy, a nikogo nie trzeba będzie przymuszać. Od tego wypadałoby zacząć, tymczasem NoAdBlock wzmiankuje o tym gdzieś między paragrafami wypełnionymi jedną myślą: "nie blokujcie, nie blokujcie". A niby czemu? Programista se robotę olał tak, że nie działa u mnie nawet durny "X" i mam się jeszcze z tego radować? A kij w oko takiej "pseudouczciwości". Chcą zmieniać internautów? Niech najpierw zmienią siebie i zaczną naprawdę reklamować, a nie utrudniać życie i włazić wszystkim w d...

Powrót

Przypisy:

Komentarze

Napisał shw w niedzielę, 4 lutego 2007 o 19:16

Ani jednym ani drugim nie da sie nie przyznac racji.
Ogolnie moje stanowisko jest takie - nie place za dostep do pewnych tresci - zgadzam sie na reklamy.
Z drugiej strony - trzeba przyznac, ze niekiedy reklamy robia dysmozgi i reklama bardziej zniecheca nic zacheca (co tez jest psychologicznie uzasadnione - mimo iz bedziesz gryzl sciany ze zglosci, to i tak kiedy zapomnisz o niemilej reklamie - zgadnij jaka nazwe bedziesz mial w pamieci :)). kiedys reklama nokii w GG, teraz np. wedlug mnie mocno denerwujaca reklama tpsa, "dzieki ktorej" tresc strony jezdzi gora-dol.
Natomiast nie rozumiem z kolei ludzi, ktorzy blokuja doslownie wszystkie reklamy - nawet kontekstowe - z google'a i innych. Trudno powiedziec, ze reklamy te przeszkadzaja - sa umieszczone gdzies z boku lub sensownie oddzielone od tresci, nie denerwuja - po prostu sa - i to dla niektorych wystarczy, bo reklama to czyste zlo..
A utrzymac z czegos serwis trzeba - oplacic ludzi, serwery. Dla mnie lepiej, ze na takim dzienniku internautow przybylo moze troche reklam, ale mam darmowy dostep do archiwum, ktory kiedys byl platny. Kazdemu sie nalezy.
I nie przemawia do mnie gadanie, ze i tak bym nie kliknal na reklame, wiec na jedno wychodzi. Zawsze sie tak mowi udowadniajac sile swojej woli i wyzszosc nad ludzmi od marketingu, a i tak kupujemy Coca-cole, zamiast jakiegos zbyszka czy czegos innego - wlasnie dzieki/przez reklamom.

Na koniec - rozbrajaja mnie teksty (chociaz rozumiem - pisane w przyplywie gniewu), ze to nie ludzie wylaczajacy reklamy to zlodzieje - to ludzie z drugiej strony (nawet bez sprecyzowania - ci co reklame zrobili czy umiescili??) to zlodzieje - KRADNA transfer, moc obliczeniowa kompa i miejsce na dysku.. please..

Napisał znik w wtorek, 6 lutego 2007 o 17:05

Faktycznie, trudno przyznać całą rację którejkolwiek ze stron. W każdym razie często się zdarza, że zasadnicza treść serwisu to wąski pasek pośrodku, a po prawej i lewej stronie są rzędy wściekle mrugających reklam. Takie coś strasznie rozprasza. Trudno to nazwać reklamą kontekstową. Nasze mózgi przez kilka milionów lat nauczyły się unikać nagłych niebezpieczeństw, więc zwracamy uwagę na to co nagłe, co głośne, co zaskakuje. Reklamodawcy bez skrupółow wykorzystują tą psychofizyczną cechę każdego człowieka. Więc ja abym bez przeszkód mógł przeczytać interesującą mnie treść, po prostu muszę wyłączyć to co nachalnie mruga i skacze. A pasmo swoją drogą. Mi po wyłączeniu reklam i różnych adsensów i netstatów, strony ładują się praktycznie 2x szybciej, praktycznie bez ubytku funkcjonalności serwisu. To bardzo poważny argument. Niestety często jak się zablokuje jakąś nachalną reklamę, ofiarą padają reklamy przyzwoite.
Co do serwisów. Jeśli taki serwis serwuje głównie reklamy (tak często bywa) a zasadnicza treść staje się dodatkiem, to sam jest sobie winien. Na szczęście obecnie nie ma żadnego paragrafu, który by mnie zmuszał do oglądania niechcianych przeze mnie treści (czytaj reklam). Za to istnieje prawo, które zakazuje serwisowi bez wiedzy użytkownika zbierania o nim istotnych danych, a to jest obecnie nagminne i jest nazywane "statystyką".
Żeby nie być gołosłownym powiem, że na onecie blokuję wszystko co się da (ostatnio zirytowała mnie reklama heyah), poblokowałem też reklamy w serwisach www.pb.pl oraz www.bankier.pl. Za to zostawiłem reklamy na 7thguard.net oraz dzikie.net i większość reklam na www.di.pl , gdyż te serwisy jak na razie znalazły punkt równowagi.

Napisał Albi w wtorek, 6 lutego 2007 o 18:29

Nie blokuję reklam, ale chyba tylko z lenistwa. Jak mnie porządnie wkurzają, najnormalniej w świecie opuszczam stronę i szukam informacji dalej.

Nawet reklamy kontekstowe potrafią przeszkadzać, ale w tym wypadku to już jedynie wina autora strony. Jaskrawo-żółta reklama na czarnej stronie, ble :/.

Napisał shw w wtorek, 6 lutego 2007 o 22:25

Wlasnie - znik zauwazyl wazna rzecz - blokowanie wybiorcze. ogolnie wiem, ze na reklamach trzeba zarabiac - wole to niz platny dostep. sa jednak reklamy i reklamy. nie przeszkadza mi nawet migajaca, flashowa reklama - byle byla z glowa. natomiast nie zawsze jest - ostatnie reklamy TPSA sa zabojcze - albo flash niby nie agresywny, ale krywajacy myszke, albo zawartosc strony jezdzaca gora-dol - gdybym juz nie palal niechecia do tepsy, to te reklamy na pewno by mnie do tego sklonily.

Napisał Przemek w niedzielę, 18 lutego 2007 o 03:27

Bardziej by się przydała akcja "Jak zrobić dobrą reklamę". Tak się składa, że w pracy m.in. muszę uzgadniać tego typu paskudztwo. Wiem, że część użytkowników to zablokuje, a część odejdzie do czasu, gdy u konkurencji nie będzie jeszcze gorszej...

Moim zdaniem winowajcą jest AdNet, który nie wymaga odpowiedniej konstrukcji reklam, którą mogę np. pod Operą na Debianie zamknąć. Poza tym w miejsce reklamy 750x100 lubią czasem bez uprzedzenia wpakować 300x750. Pozostaje tylko zacisnąć zęby i przeczekać, może kreacja jest limitowana na uu ...

Inna kwestia to kasa. Nie tylko utrzymanie serwerów kosztuje. A redaktorzy, koszt utrzymania krzesełka przy biurku itp? Nie wszystkie serwisy są prowadzone w oparciu o wolontariat. Zdaję sobie sprawę, że blokując reklamy na jednym z (moim zdaniem) dobrych serwisów działam na jego szkodę. Nie nazywam tego złodziejstwem (jak już zostało przytoczone), ale po prostu zachowanie nie fair.

Nikogo z marketingu nie interesuje wspaniałość Internetu. Nie ma zysku, nie ma nowych dysków do serwera, nie będzie dodatkowego redaktora ani rozbudowy wortalu o jakąś nową funkcjonalność.

Temat jest paskudnie rozległy od wtyczek w przeglądarkach po blokowanie Gemiusa kończąc. Ale przecież sami pracują na to. Gemius mógłby udostępniać choćby binarki swojego systemu do przetwania logów lub danych sesji, bez tych wrednych wstawek JS, które muszą być tuż za nagłówkiem dla poprawienia wyników. AdNet mógłby poświęcić wiecej uwagi parametrom kreacji i specyfikacjom, na które się zgadzają serwisy.

Dlatego gdy kupuję, gazetę nie wyrywam stron z reklamami, a w Internecie reklam nie blokuję. Natomiast marzy mi się, że kiedyś ktoś z marketingu zrozumie, że atakujące reklamy wywołują reakcje obronne.

Napisał HiddenDan-Tete w poniedziałek, 17 marca 2008 o 21:42

używam firefoxa, i dzięki jego modułom skutecznie mogę ignorować reklamy typu flash. zmieniają się w całkiem miłe dla oka przezroczyste kwadraciki, które dopiero po kliknięciu ładują reklamę.

prędkość otwierania stron skoczyła do góry jak kangur naszprycowany redbulem, a i w oczy nie kole wręcz "oczojebna" treść owych pseudotworów.

rozmowy czy debaty w stylu: "dajmy żyć programistą" mnie naprawdę mało interesują, i jest to moje i tylko moje zdanie. jeżeli chcę blokować reklamy- moje prawo. mam do tego narzędzia i nikt mi tego nie zabroni. tak samo mogę blokować np. obrazki z różnych witryn: ot, aby strona szybciej hasała lub żeby nie marnować oczu zbytnią akomodacją.

blokuje co się da. internet w naszym polskim kraju jest jaki jest, nie ma się co temu dziwić, a człek też żyć trzeba. może gdyby reklamy prezentowały interesującą treść w interesujący sposób... wtedy może bym się zainteresował ;) ale, jest jak jest. i wszędzie jest tak samo.

pozdrawiam.

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia