Dziś jest piątek, 22 sierpnia 2008 roku (z kalendarza...)

Bindowanie kontra podpinanie

Polska nie jest jeszcze rajem technologicznym i w wielu dziedzinach musimy po prostu zdać się na to, co wymyślą Amerykanie. Pojawia się tutaj problem ubrania nowego zjawiska w odpowiedni termin. Stanęli przed tym już twórcy Komisji Edukacji Narodowej, dzięki którym w wielu dziedzinach wiedzy mamy rdzennie polską terminologię. Obecnie, gdy postęp nauki jest dużo większy, niektórych rzeczy nie da się, ot tak nazwać, przekształcając już istniejące słowo. Jednak w mej opinii nie zwalnia to nas od chamskiego zrzynania wszystkiego, co wpadnie nam w ręce, idąc po najmniejszej linii oporu.

Pionierzy polskiej informatyki mają na swym koncie parę ciekawych osiągnięć, m.in. zaadoptowanie słów plik i katalog/folder do określenia angielskich file oraz directory. Obecnie informatyką często zajmują się ludzie chodzący do szkół (hmmm... czyżbym znowu pisał o sobie?) i oczywiście nie zawsze zamiłowanie do nauk ścisłych przekłada się na zamiłowanie do języka ojczystego. Nie wnikajmy jednak w tę materię, gdyż w gruncie rzeczy nie jest to aż takie ważne. Faktem jest jednak, że rodząca się w ostatnich latach porcja terminologii przybiera tak karykaturalną postać, że zastanawiam się, czy to jest jakaś zbiorowa chęć zaszpanowania przed kimś i popisania się w stylu "patrzcie, jaki ja to mądry jestem. Walidację Inquistation Buffera zaimplementowałem!" (cokolwiek znaczą i czykolwiek istnieją użyte tu słowa). Może wynika to z pośpiechu? Gość pracuje, nagle kaput, termin angielski zna, na forum trzeba coś na szybko machnąć, więc macha. Później ciągnie się to, jak Polska długa i szeroka, a rozmaici ludzie dorabiają do tego ideologię "że przez to łatwiej jest zrozumieć innym, niekoniecznie wtajemniczonym, o co chodzi". Kotuś, co tu jest do rozumienia? Za kogo ty masz swego rozmówcę? Za downa? Żeby zrozumieć coś na podstawie samego terminu, trzeba wpierw znać jego angielskie tłumaczenie, a z tym różnie bywa. Nie ścigamy się z Anglikami, kto będzie mieć więcej słów w języku. Jeżeli coś JEST, to na chorobę nam 10 kolejnych słów oznaczających to samo, różniących się jedynie kontekstem użycia. Potem chodzą tacy i narzekają "o, jaki ten polski trudny. Tyle wyjątków..."

Właśnie przedostatnie zdanie poprzedniego akapitu jest podstawą mojej własnej filozofii optymalizacyjnej. Skoro coś JEST, nie potrzeba jeszcze jednego takiego samego, różniącego się jedynie formą. I tak np. nigdy nie użyłem jeszcze paskudnego słowa "walidacja", gdyż mamy w polszczyźnie "kontrolę", która oznacza D-O-K-Ł-A-D-N-I-E to samo, ale ma tę przewagę, że już dawno się u nas zadomowiła. Teraz, pisząc artykuł o PDO, dotarłem do opisu metod prepare(), bindValue() itd. Do procesu tego już ktoś zdolny inaczej wynalazł termin "bindowanie". Wiecie, ile zajęło mi znalezienie polskiego tłumaczenia? Około 15 sekund. Oto i ono: "podpinanie". Nie jest ono dosłowne, ale przecież być nie musi; za to chyba nawet lepiej oddaje istotę całego zjawiska. Cóż my tu w gruncie rzeczy robimy? Przygotujemy zapytanie, w którym zostawiamy odpowiednie luki na dane. Do nich podpinamy jeden zestaw danych, wykonujemy całość, podpinamy drugi zestaw, znów wykonujemy i tak do wieczności. Wstawiania tu za dużo nie ma, gdyż coś wstawione raczej trudno się potem wyciąga, a coś takiego nie ma tutaj miejsca. Dlatego też ja będę podpinać. A wy? Bindowanie czy podpinanie? Wybór należy do was. Na szczęście nie mój wybór, gdyż ja już wybrałem i po wsze czasy już tak pisać, mówić i nauczać będę. Amen.

Przy okazji... nawet nieźle zacząłem ten wpis, w sam raz na początek eseju o polskiej terminologii informatycznej, z którego napisaniem noszę się już od bardzo dawna.

Powrót

Komentarze

Napisał MMP w sobotę, 17 grudnia 2005 o 15:19

Bardzo mądrze prawisz :)
Ja staram sie stosować jak najczęściej polskie formy.

Napisał mmm w sobotę, 17 grudnia 2005 o 23:58

"Za downa?"
A to niby po polsku jest?

Napisał Denver w niedzielę, 18 grudnia 2005 o 01:18

Mnie najbardziej bawi spolszczenie firewalla - ogniomurek! Nobel należy się autorowi tego określenia :)

Napisał radziel w niedzielę, 18 grudnia 2005 o 15:29

Hm, dobra, weźmy np. firewall -> zapora? zapora ognista/ogniowa? jak to prawidłowo przetłumaczyć, aby oddać jak najlepiej sens tego terminu?

Napisał Zyx w niedzielę, 18 grudnia 2005 o 15:56

Słowo "zapora" na określenie firewalla jak najbardziej funkcjonuje. Nawet w prasie można je spotkać.

Napisał hwao w niedzielę, 18 grudnia 2005 o 16:38

Zyx nie do konca moge się z Toba zgodzic. Dla mnie bindowanie i przypisywanie to dokladnie to samo, i specjalnie mnie nie interesuje jak ktos napisze, sek raczej w tym ze jezeli mamy juz jakies wyrazy to poco wiecej?

Napewno sa lepsze i gorsze wyrazy na przyklad takie "bo" rownoznaczne z "poniewaz", a odrazu mozna po tym wychwycic na jakim poziomie intelektualnym (obeznaniu) jest autor tych słów.

Pleta tego komentarza jest to, ze sa wyrazy ktore uzywa zwykly szary czlowiek i takie po ktorych odrazu mozna ocenic obezanie autora..
Chyba nie bylo by sensu zeby kazdy mowil "bo" "bo tak jest prosciej" poco nam "poniewaz" skoro jest "bo".

Napisał MMP w niedzielę, 18 grudnia 2005 o 16:47

Hwao, zauważ że bo/ponieważ są już na stałe(?) wpisane do naszej mowy, zyx raczej poruszył temat opierając się na słownictwie technicznym gdzie większość używanych słów to "polska angielszczyzna". Które powstają przez dodanie polskich zakończeń z odmian przez przypadki.

Napisał Zyx w wtorek, 27 grudnia 2005 o 11:14

Ano właśnie shw, jak mamy "podpinanie", to na kij nam jeszcze "bindowanie". Przecież właśnie o tym pisałem przez pół wpisu, więc twój komentarz nie dość, że nie jest odkrywczy, to jeszcze wywraca kota ogonem i nie trzyma się tematu.

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia