Dziś jest poniedziałek, 13 października 2008 roku (z kalendarza...)

Bieszczady - Przemyśl 2005

Icon

30.05.2005, 18:07

Podróże

Komentarze (0)

Powrót

Pora zainicjować dział Dzienników o podróżach. Jako pierwszy trafi tam opis jednodniowej wycieczki w Bieszczady oraz w okolice Przemyśla odbytej w sobotę, 28.5.2005. Miał się on pojawić wczoraj, ale znów coś szwankowało z Internetem. Zresztą, mniejsza z tym. Podróż była całkiem udana. Mimo słońca i upałów opaliłem sobie jedynie fragmenty nadgarstków oraz obtarłem nogę o buta, ale to pikuś. Przejdźmy więc do początku.

Z Niska wyjechaliśmy około 6.18 i na miejscu byliśmy po 9.00. Tam zdecydowaliśmy, że naszym celem będzie Połonina Caryńska. Zdobyłem ją co prawda jesienią, lecz pogoda wtedy była do chrzanu. Nic nie było widać, a wiało chyba 150 na godzinę. Tutaj w miarę nam wyszła. Szlak prowadzi głównie po terenie otwartym, jedynie w dolnych partiach trzeba pokonać krótkie odcinki prowadzące przez las. Mogłoby się zdawać, że tam znajdziemy schronienie przed palącym słońcem (+33 stopnie), ale to było złudne wrażenie. W rzeczywistości poza cieniem było tam gorzej, niż na otwartych przestrzeniach. Powietrze stało w miejscu i panował taki zaduch, że normalnie nie szło iść :). Z kolei na szczycie powiewał miły wiaterek łagodzący nieco efekty upału. Woda oraz napoje płynne schodziły dość szybko.

Ubocznym skutkiem wizyty w Bieszczadach było dostanie się na spamlistę ukraińskiego operatora telefonii komórkowej. Podczas wycieczki na Połoninę dostałem łącznie trzy wiadomości w stylu "chcesz zwiedzać Kijów, Odessę itd? Wybierz UMC Network, mamy serwis informacyjny 25x7 FOR FREE cośtam blebleble". Żeby było śmieszniej, dzisiaj w szkole dostałem czwartą.

Wracając z Bieszczad, pojechaliśmy trochę inną drogą, kierując się na Przemyśl. Za tym pięknym miastem, które zaszczyciłem moim pobytem niemal dokładnie dwa lata wcześniej (wykonując tam znakomity numer ze sturlaniem się z górki prosto w pokrzywy), znajduje się wieś Bolestraszyce. Jest ona niezwykle ciekawa, bowiem mieści się w niej świetnie urządzony ogród botaniczny. Naprawdę warto poświęcić się i przeżyć koszmarny dojazd do miejscowości, by zobaczyć malownicze jeziorka oraz ogrody.

Tym oto akcentem kończę opis pierwszej poważnej w tym roku eksapady. Gdy pozwolą na to warunki techniczne, ściągnę z drugiego komputera jakąś panoramkę i wrzucę ją tutaj.

Powrót

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 1 | Serwer wirtualny zapewnia