Już na początku rzuca się w oko nowy silnik gry. Potrafi on generować trójwymiarowe środowisko z wykorzystaniem najnowszych technologii, a ponadto robi to niezwykle płynnie! Na mojej karcie graficznej GeForce 6600 GT, która mimo wszystko nie jest szczytem technicznego wyrafinowania, nie przycinało się praktycznie nic. Budynki z shaderami wyglądają niesamowicie, wszędzie są refleksy świetlne, a świat naprawdę sprawia wrażenie, że żyje!
Również pewnym zmianom uległa mechanika gry. Począwszy od zmiany kształtu planszy na okrągły, aż do wprowadzenia tzw. miasta macierzystego, skąd można sobie przysyłać posiłki oraz "znajdziek", czyli punktów, z których wieśniacy potrafią czerpać jakieś korzyści po uprzednim zabiciu strażników. Innym interesującym dodatkiem jest walka o szlak handlowy. Budując na nim w określonych miejscach punkty kontrolne, możemy czerpać z niego określone korzyści. Problem jest taki, że o to samo stara się przeciwnik. Kontrola nad szlakiem handlowym daje dodatkowe surowce (w liczbie trzech, zamiast czterech), co szczególnie przydaje się, gdy ich zasoby w naturze są na wyczerpaniu.
Zmieniony jest też interfejs. Na początku musiałem przyzwyczaić się do innego, niż w dwójce i jedynce rozkładu ikon oraz do faktu, że zajmuje on prawie pół ekranu! Niemniej jednak już po chwili posługiwałem się nim całkiem sprawnie.
Wersja instalacyjna dema zajmuje ok. 300 MB. Jeśli jesteś fanem RTS'ów, polecam jego ściągnięcie i przekonanie się na własne oczy o wszystkim. Acha... polska premiera zaplanowana jest na listopad, ponadto gra wreszcie będzie miała przyzwoitą cenę: ok. 120 zł, czy coś takiego. Jest to duży krok naprzód. AOE2 kupowałem za 250 złotych.














