Dziś jest piątek, 21 listopada 2008 roku (z kalendarza...)

Absurdy unijnego informatyzowania

Icon

02.07.2008, 22:42

Szkoła

Komentarze (9)

Powrót

Dzisiaj na własne oczy przekonałem się, co znaczy słowo "biurokracja". Wybrałem się dzisiaj do mojego dawnego liceum, aby pooglądać proces instalowania nowych komputerów w pracowniach informatycznych oraz bibliotece, o które dyrektor walczył od lat. Wyprawa miała wymiar trochę bardziej praktyczny, niż krajoznawczy, gdyż na miejscu chciałem zapoznać się z możliwościami przyłączenia tego do istniejącego systemu informatycznego.

Nie wiem, jakie wyobrażenie mają o Polsce brukselscy urzędnicy, ale zapewne dla nich jesteśmy jakimś krajem trzeciego świata, gdzie do szkół idea takiego wynalazku, jak komputer, w ogóle nie dotarła. Nie znajduję innego wytłumaczenia dla faktu zupełnego ignorowania, że takowe pracownie są, i co więcej, mogą być już połączone w całkiem niezłą i sprawną sieć z dobrym serwerem kupionym za własne fundusze. Oto, co z tego powychodziło. Łącze internetowe podłączone jest do dotychczasowego serwera. Na ścianach są korytka na kable i gniazdka sieciowe... a tuż pod nimi biegną drugie korytka i drugie gniazdka sieciowe, tyle że zakupione pod kątem nowych komputerów i podłączone do drugiego serwera, który przyszedł razem z pracownią. Ściany do wysokości pasa są teraz tym dosłownie zarypane. Do stojącego luźno stanowiska nauczycielskiego prąd i Internet szedł kablami umocowanymi pod podłogą, jednak zgodnie z normami Unii takie kable muszą być także umieszczone w korytku-mordercy, które elegancko wystaje z podłogi na 1,5 centrymetra. Ofiara potknięcia będzie mogła opowiadać, że została uszkodzona przez przepisy unijne.

Przejdźmy dalej. Unia mówi (skądinąd słusznie), że kabel nie może być dłuższy niż około 100 metrów. Przepisy już jednak nie pamiętają, że odległość z pracowni komputerowej do biblioteki z uwzględnieniem załomów ścian może wynosić, powiedzmy, 150 metrów. Tak więc kabel doszedł do pomieszczenia ze switchem, który został zamieniony na nowy, a na dalszy odcinek już kabla nie było i nie pozostało nic innego, jak wykorzystać istniejący odcinek infrastruktury, przełączony do nowej sieci. Super, przy okazji odcięliśmy od Internetu sekretariat i gabinet dyrektora i mamy dylemat, bo podłączają go z powrotem, złamiemy prawo :). W LO im. KEN mieszczą się także pomieszczenia liceum medycznego, które też dostało komputery. Na połączenie ich pracowni czy tam sekretariatu z ich biblioteką przypadło z kolei za dużo kabla. Unia jednak każe zużyć cały, więc po ścianie poszedł piękny zygzaczek z korytka na kabel, bo gdzie to indziej upchnąć?

Największym absurdem jest to, że szkołę będą nawiedzać kontrole, które sprawdzą, czy coś nie zostało zniszczone. Abstrahując już od faktu, że od nalepek licencyjnych Windowsa ważniejsze jest zachowanie nalepki "Europejskiego Funduszu Społecznego" oznacza to możliwe problemy prawne przy próbie zastosowania jakiejkolwiek logiki i ładu do tego, co Unia dała. Powiedzmy sobie szczerze: to, co zostało zrobione, to paranoja do kwadratu. Szkoła ma teraz dwie niezależne sieci. Konta uczniów, nauczycieli i strona WWW są na serwerze, do którego w praktyce podłączony jest już tylko sekretariat i parę komputerów nauczycielskich, a pracownie i biblioteka podłączone są do serwera, na którym nie ma nic, nawet Internetu. Pomysłu wrzucenia tam Novella, którego w całej szkole potrafi używać jedna osoba, i to wcale nie główny administrator, nie skomentuję...

Źeby nie było, nadesłany sprzęt jest fajny i z pewnością długo posłuży liceum. To, co czyni go niezdatnym do sensownego użycia, to jak zwykle złe i niedobre prawo, które jest jak lokata i papier toaletowy w jednym. Ja rozumiem, że pracownia komputerowa to nie takie hop siup "macie, cieszcie się i róbcie, co chcecie" i że Unia chce po prostu wyeliminować możliwe przekręty, ale na Boga... jeśli przekrętem jest sam fakt, że szkoła zainstalowała na jednym ze stanowisk Linuksa, bo ktoś chciał na tym systemie maturę zdawać? Kiedy zaczniemy tłumaczyć się przed sądem z tego, że w ogóle żyjemy?

Oczywiście nie wszystko stracone - takie pracownie dostało mnóstwo szkół w regionie. Takie niżańskie technikum elektryczne ma osiem pracowni, na pewno nie robiłoby z darów unijnych dziewiątej i dalszych, tylko zastąpiło najstarsze i zintegrowało z istniejącą siecią. Sposób się jakiś znajdzie, tylko że:

  1. Aby odkręcić to, co zostało spowodowane ścięciem paru drzew, żeby zapełnić powstały z nich papier, trzeba będzie ściąć jeszcze więcej drzew i zadrukować nowy papier kolejnymi bezsensami.
  2. Prace nad jednolitą, dwuserwerową siecią rozpoczną się z opóźnieniem...

Prawnicy, biurokraci...
jesteście jak błąd składni w kodzie źródłowym
jak błąd linkowania w kodzie wynikowym
jesteście tym, czym Internet Explorer jest dla webmastera,
jesteście jak uszkodzona tabela dla MySQL-a,
jesteście tym, czym bad sectory są na dysku twardym
zwiastują, że me dane zmienią się w pył marny
Vista na kompie sieje mniejsze zniszczenie
z setki stron porno bierze się mniejsze zgorszenie
Widocznie każda rzecz Ziemi ma swojego kata.
Błędy katem programów, a prawnicy - świata...

Powrót

Komentarze

Napisał kwiateusz w środę, 2 lipca 2008 o 23:52

Wierszyk, wymiata a z tymi przepisami... Co komu przeszkadza 50m kabla te co bylo za duzo uciac i dodac do brakujacego ;p kaza w calosci to bedzie w calosci

Napisał jawron w czwartek, 3 lipca 2008 o 00:35

Znam temat, że tak powiem od wewnątrz, więc może dorzucę parę groszy:

1. Wymogi unijne są jakie są, ale jakby to zostawić w gestii szkół to a) mogłyby się porobić przekręty, b) zrobiłby się jeszcze większy chaos niż był(jest?) przy tym projekcie.
2. W gestii szkół było położenie sieci elektrycznej, przez co zdarzyło mi się z kolegą stawiać całą pracownię (15 kompów) na samych listwach (dwa gniazdka elektryczne w pracowni), "bo chcieli zrobić później"
3. Nie wiem w jaki sposób kładąc nową sieć odłączyliście od neta część starej, no ale co szkoła to była inna zabawa, więc uwierzyć jestem w stanie.
4. Nie słyszałem, żeby unia kazała zużyć cały kabel. I tak trochę z tego co widziałem protokoły odbioru sieci lan - nie było to konieczne.
5. Kontrole z tego co wiem mają sprawdzać poprawność położenia sieci (czy szafki ze switchami się zamykają, wasza się zamyka? :P) i licencje.
6. Novell to jest szczerze mówiąc znacznie mniejsze zło. A jak się zna tylko jedna osoba to było brać SBS-a i cierpieć. Bardzo cierpieć...

Pozdrawiam.

Napisał Zyx w czwartek, 3 lipca 2008 o 09:41

Wymogi i kontrole rozumiem. Nie rozumiem jedynie, jak można zmarnować tyle pieniędzy i czasu, bo ktoś tam nie pomyślał, że szkoła MOŻE mieć sieć, i to całkiem nieźle administrowaną.

Ad. szafki -> jak monter zdoła upchnąć jakoś te zwoje kabli, to się zacznie domykać :).

Natomiast na zwoje kabli na ścianach skarżył się woźny, że mu zygzaki porobili na ścianie, zamiast puścić normalnie prosto, "bo musieli cały kabel wykorzystać". Może monter źle zrozumiał, może ktoś inny coś pokręcił - nie wiem, skoro piszesz, że można coś zostawić.

Napisał Mateusz w czwartek, 3 lipca 2008 o 10:19

Też byłem w pracowni i gadałem z psorem. Ciekaw jestem jak to teraz rozwiążą? przerobią wszystko na novella żeby nie łamać prawa? A może o tym, że jest sieć już w szkole nie pomyślał sam dyrektor i nie poinformował dokładnie odpowiednich ludzi co już jest a co potrzeba. No chyba, że dają standardowy zestawik i nie ma zmiłuj.

Napisał eXtreme w czwartek, 3 lipca 2008 o 17:21

jawron ad. 4: No tak się składa, że już z trzech źródeł mam infomację, że jednak z tym kablem to prawda (jeden z monterów tej sieci, którego spotkałem; wspomniany wyżej woźny i żona pracownika firmy zajmującej się wdrażaniem unijnych pracowni komputerowych w regionie)

Napisał Zyx w czwartek, 3 lipca 2008 o 19:18

Mateusz -> Na spotkaniu organizacyjnym padło pytanie, czy można to odinstalować. Odpowiedź była: "tak", ale bez podania szczegółów. Tak więc jest to kwestia podzwonienia itd., ale czas zabierze. Planów migracji na Novella nie ma żadnych - główny informatyk nie ma dobrego zdania o tym systemie, ja dokładam od siebie to, że na Netware nie ruszy strona WWW szkoły ani dziennik internetowy.

Napisał jawron w piątek, 4 lipca 2008 o 00:42

@eXtreme: sry, ale żona pracownika firmy, tudzież woźny brzmią mało wiarygodnie dla mnie, a monterom nie ufam z różnych względów (cyt: "sieć jest na pewno zrobiona?" "jest zrobiona!"... A potem się okazuje, że np. kable są nie zarobione, albo tester wariuje na tych kablach, co są). A że chaos był i nie każdy wiedział co i jak, to pewne. Zresztą, mam przed sobą protokół zakładania sieci lan w jednej szkole i tam czarno na białym jest rubryka, ile wykorzystano kabla do tego (~1200 mb), więc ktoś coś knoci(albo ja, albo oni, proste ;P)

A nowa pracownia jest uważana za osobną podsieć, odizolowaną od tego co już istnieje. Co nie znaczy, że nie można do niej podłączyć innych rzeczy, przynajmniej z tego co ja wiem/rozumiem ;P

Generalnie przepisy, protokoły itd. są cokolwiek nieprecyzyjne, jak zwykle.

Napisał verm w niedzielę, 6 lipca 2008 o 22:30

1)biurokracja zła jest, to prawda. Nieraz to już paranoja- z tym się zgodzę
2) ale dobry Novell nie jest zły

Napisał kFYatek w poniedziałek, 4 sierpnia 2008 o 20:01

No cóż, w moim LO za moich czasów (nie mam pojęcia, czy coś się w tym względzie zmieniło) były dwie pracownie informatyczne, potem doszła trzecia, ale że ta ostatnia nie doczekała się chyba wykorzystania za moich czasów, to ją przemilczę. Nie wgłębiając się w szczegóły - jedna pracownia informatyczna była przyłączona do jednego łącza internetowego, a druga (plus kilka komputerów w sali obok, AFAIR też sekretariat i gabinety dyrekcji) - do drugiego. Oba łącza od zupełnie innych providerów, w zupełnie innej technologii, jak również innej... stabilności działania - ta nowsza - unijna - pracownia była podłączona do Sieci przez... NEOSTRADĘ. Tak, Neostradę, nawet nie InternetDSL, a Neostradę. I nawet to nie byłoby najgorsze, gdyby nie to, że był tam kiepski router, który się co chwilę wieszał, a na dodatek z bliżej nieokreślonych powodów szkolny serwer FTP odrzucał połączenia z tej pracowni. Więcej, ta pracownia działała na Windows Server, ta druga - na Novellu. I choć przynajmniej z kablami był porządek, to o jakości tej "infrastruktury sieciowej" się nie będę wypowiadał...

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2008 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia