Dziś jest środa, 7 stycznia 2009 roku (z kalendarza...)

A winne są pieniądze

Icon

18.11.2008, 17:54

Transport

Komentarze (5)

Powrót

Ostatni weekend spędziłem w Gliwicach i miałem ambitne plany zwiedzenia tamtejszej sieci tramwajowej, aby złożyć w Dziennikach relację. Z braku chęci i aparatu zrezygnowałem jednak z tego i tak dział transportowy pomilczałby jeszcze kilka dni, ale oto ostatnie dni przyniosły kilka istotnych oraz niestety smutnych informacji o przyszłości komunikacji krakowskiej.

KST znów opóźniony

Stało się to, czego wszyscy się obawiali. Podczas kontroli przeciwpożarowej w tunelu szybkiego tramwaju wykryto nieprawidłowe funkcjonowanie jednego z systemów na przystanku Dworzec główny, który w wewnętrznych testach wykonawcy zawsze działał idealnie. Z tego powodu tramwajów linii 50 nie ujrzymy na krakowskich torach w nadchodzący czwartek; póki co mówi się o tygodniowym opóźnieniu. Wszystkie prace są już zakończone, łącznie z wykończeniem przystanków. Szczęśliwcy przez kilka dni aż do wczoraj mogli oglądać nawet trzy Bombardiery kursujące od rana do wieczora przez tunel od pętli Dworzec Towarowy do Wieczystej w celu symulowania normalnej eksploatacji tunelu.

W związku z powyższym, zaplanowana wspólnie z Radziem wielka wyprawa tramwajowa także zaliczy obsuw. Kiedy dokładnie się ukaże, zależy już tylko od wykonawcy.

Przetasowania w inwestycjach.

Jak donosi gazeta.pl, w przyszłorocznym budżecie Krakowa zabraknie setek milionów złotych na dawno zaplanowane inwestycje. Do piachu poszły dwa bardzo ważne projekty: przebudowa istniejącej linii tramwajowej od Ronda Mogilskiego na Wzgórza Krzesławickie do parametrów szybkiego tramwaju, a także budowa nowej trasy na Płaszów. Szczególnie boli ta druga inwestycja. Wspomniana dzielnica jest dość słabo skomunikowana z resztą Krakowa, zaś zaplanowana inwestycja miała wreszcie przynieść jej mieszkańcom trochę ulgi. Tory miały biec od Ronda Grzegórzeckiego przez Most Kotlarski aż w rejon osiedla Rybitwy, po północnej stronie węzła kolejowego. Ponadto, w 2013 roku część torów miała stać się linią szybkiego tramwaju przeniesionego z tymczasowej trasy przez Kazimierz, po wybudowaniu wiaduktu nad linią kolejową. O inwestycji mówiło się od dawna. W wybudowanym w 2000 roku Moście Kotlarskim zostawiono wydzielony pas dla szyn tramwajowych, a podczas tegorocznej przebudowy Ronda Grzegórzeckiego wykonano rozjazdy w kierunku Wisły wraz z kawałkiem torowiska. Sam osobiście czytałem rok temu, że lada dzień rozpocznie się procedura przetargowa, a robotnicy wkroczą do akcji najpóźniej na wiosnę przyszłego roku...

Jeśli mieszkasz na Ruczaju i przeczytałeś powyższą wiadomość z trwogą, mogę uspokoić - linia tramwajowa na Ruczaj ocalała, jako inwestycja do Euro 2012 i jako taka ma zapewnione dofinansowanie. Udało się również utrzymać pieniądze na przebudowę Ronda Ofiar Katynia i być może poszerzenie ulicy Igołomskiej o dodatkową jezdnię. Na to ostatnie czekam szczególnie, gdyż wspomniana ulica jest główną drogą wjazdowo-wyjazdową z Nowej Huty na wschód, w kierunku Tarnobrzega i Sandomierza, w związku z czym przejeżdżam tamtędy podczas każdej podróży do domu. Mimo to mam wątpliwości, czy to pomoże. Co z tego, że przez te parę kilometrów w Krakowie dobudowana będzie druga jezdnia, kiedy zaraz po opuszczeniu granic wpadamy na drogę krajową, którą lata temu jakiś kretyn puścił prosto przez nie wiadomo ile wiosek, uraczając kierowców 50-kilometrowym odcinkiem terenu zabudowanego, na którym dosłownie można się pochlastać. Fakt, żaden normalny człowiek nie jedzie tam przepisową pięćdziesiątką (masochizm), ale tylko do czasu. Nie zapominajmy, że od stycznia wchodzą w życie znowelizowane przepisy wprowadzające drakońskie kary za naruszanie kodeksu drogowego oraz zmieniające sposób obsługi fotoradarów, dzięki czemu możliwe będzie ustawienie na drogach setek nowych tego typu urządzeń i praktyczne zautomatyzowanie ich obsługi. We Francji, po wprowadzeniu podobnych rozwiązań, koszty zwróciły się w postaci mandatów już po czterech miesiącach... nie wiem jak wy, ale gdy tylko autostrada dotrze do Rzeszowa, to przerzucam się właśnie na nią.

Zakończenie

Pieniądze wydane na komunikację w ostatnich latach przynoszą wymierne korzyści. Miasto znajduje się na pierwszym miejscu w kraju, jeśli chodzi o stan i jakość używanego taboru, a ostatnio nawet krakowska komunikacja znalazła się na 9. miejscu listy najlepszych systemów transportu zbiorowego świata obok takich miast, jak Londyn, Berlin czy Hongkong. Cięcia w budżecie sprawią, że wszystko to dosłownie trafi szlag, a mieszkańców czeka kilka lat posuchy. Wstrzymanie zakupów tramwajów i autobusów, niemożność poprawienia oferty komunikacyjnej. Szczególnie należy podziękować też rzeszom kierowców, którzy w ostatnich tygodniach zapchali miasto, jak chyba nigdy w historii. Moja linia autobusowa na uczelnię przez parę godzin stoi w takim korku, że szybciej można dotrzeć na piechotę, stoją tramwaje na Karmelickiej, auta zapychają wszystkie chodniki w centrum i pierwszą obwodnicę, na którą co najmniej połowa korzystających z niej kierowców nie ma uprawnień do wjazdu. Tylko co z tego, kiedy w świecie pana Kowalskiego "zawsze winne jest MPK"?

Powrót

Komentarze

Napisał Mateusz w wtorek, 18 listopada 2008 o 20:05

W ostatnim numerze Polityki czytałem artykuł "Szybciej znaczy wolniej" traktujący o systemach zarządzania ruchem w dużych polskich miastach. Wymowa tego tekstu była taka, iż przez najbliższe kilka lat jedyną zaletą tych systemów wprowadzanych stopniowo będą takie korki, że może skutecznie zachęcą posiadaczy 4 kółek do korzystania z transportu miejskiego. Co do fotoradarów - to jakaś paranoja. Będą budować ich więcej niż samych dróg. Szlag mnie trafia, gdy widzę nowiutką szeroką wyremontowaną drogą pośrodku jakiejś pipidówy. Ważne arterie powinny okrążać miejscowości, a drogi wewnątrz winny być zostawione dla ruchu lokalnego.

Napisał Swacza w wtorek, 18 listopada 2008 o 21:17

Powiem jedno, wasza komunikacja miejska przynajmniej nie cofa się w rozwoju jak u nas w GOP-ie.
Z ostatnich wspaniałych posunięć KZK GOP (organizatora):
- wprowadzenie wchodzenia tylko pierwszymi drzwiami (od stycznia także w autobusach przegubowych),
- likwidacja linii tramwajowej 12 z Siemianowic Śl. do Chorzowa (dojeżdżającej w okolice Stadionu Śląskiego (od stycznia przyszłego roku),
- możliwa likwidacja linii tramwajowych 18, 24, 27.

Także, jeżeli chcesz cokolwiek u nas zobaczyć to zapraszam jak najszybciej, bo za niedługo może nie być czego zwiedzać, jak już komunikacja miejska przestanie istnieć.

Napisał Zyx w wtorek, 18 listopada 2008 o 21:44

Mateusz -> czy ja wiem? Ludzie przesiadają się z KM do aut, bo autobusy... się spóźniają, "a winne jest MPK". Oczywiście im więcej aut, tym bardziej się spóźniają autobusy, ale kierowcy nigdy nie będą za to winić siebie. Jeśli zaczną się spóźniać we własnym wozie, zawsze winni będą urzędnicy, że nie budują dwudziestopasmowych dróg, ekipy remontowe, że coś tam naprawiają, rowerzyści, piesi, MPK (bo buspasy zabierają miejsce), tylko nie oni. Z drugiej strony na niektórych ciągach komunikacyjnych w Krakowie nie da się już upchnąć więcej ludzi w KM, gdyż nie ma gdzie. Bombardiery są zbyt krótkie na najbardziej obciążone trasy, a ogólnie taboru (oraz pieniędzy) nie ma też aż tyle, by realizować odjazdy np. co 3 minuty. Przynajmniej Kraków nie popełnił tego błędu, co parę innych polskich miast i nie zlikwidował gniazd jazdy ukrotnionej w tramwajach 105Na :). Bez ufoków (składy 3x105Na) byłoby naprawdę ciężko... :)

Swacza -> wiem, wiem... to, co wyprawia wasz KZK GOP to zbrodnia przeciwko transportowi publicznemu w najczystszej postaci. Może jeszcze w tym roku uda mi się tam pojechać, ale nic nie obiecuję.

Napisał Piotr w wtorek, 23 grudnia 2008 o 22:04

"Ostatni weekend spędziłem w Gliwicach i miałem ambitne plany zwiedzenia tamtejszej sieci tramwajowej"

To byś sobie chłopie pozwiedzał, hehe. 2 linie na krzyż wszystkie jeżdżące po tym samym torze w 2 strony. Rozgałęziają się dopiero gdzieś za Gliwicami ;-). Zresztą, ja mam tramwajów dość. Całe liceum jeździłem obskurnymi tramwajami do szkoły i teraz też często muszę z ich usług korzystać. Jakby wprowadzili takie nowe, eleganckie tramwaje i większą liczbę wagonów (co najmniej 2 lub 3 dla każdego kursu), to mógłbym jeździć, a teraz wolę się przejść pieszo, niż jechać tym dziadostwem.

Napisał Zyx w piątek, 26 grudnia 2008 o 18:24

Hehe, tylko że ja miałem zamiar pojechać tramwajem z Gliwic do Katowic :P. Patrząc na zdjęcia, nie dziwię się Tobie. W Krakowie MPK dba o tabor.

Strona 1 z 1 :: 1

Skomentuj

NickInformacja
E-mailTylko do użytku wewnętrznego.
WWWNie zapomnij o http://
LayoutNapisz tu, czy widzisz dzienny czy nocny layout.
WpisFormatowanie wiki
Internauto, pamiętaj! Wolność to nie samowola - dbaj o kulturę wypowiedzi oraz dyskusji w sieci.

Na Zyxist.com panuje swoboda wyrażania opinii oraz krytyki pod dowolnym adresem. Jedyny warunek: musi być ona kulturalna i rzeczowa. Na chamstwo, prostactwo lub jawne obrażanie kogokolwiek nie ma tu miejsca i takie komentarze są bardzo szybko usuwane. Jeśli zamierzasz polemizować z treścią wpisu, wpierw uważnie ją przeczytaj.

© Tomasz "Zyx" Jędrzejewski 2005 - 2009 | Wykonanych zapytań: 2 | Serwer wirtualny zapewnia