Witam w Dziennikach Zyxowych będących jednocześnie mym blogiem i stroną domową. Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj ciekawe tematy dla siebie lub pomoc, której poszukujesz. Życzę przyjemnej lektury. Tomasz "Zyx" Jędrzejewski.
Witam w Dziennikach Zyxowych będących jednocześnie mym blogiem i stroną domową. Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj ciekawe tematy dla siebie lub pomoc, której poszukujesz. Życzę przyjemnej lektury. Tomasz "Zyx" Jędrzejewski.
Muszę pogratulować antyspostrzegawczości twórców standardu CSS. Tyle się natworzyli tych specyfikacji, tak nakomplikowali i wyszło na to, że zapomnieli o takiej rzeczy, jak umieszczanie ramek zrobionych z graficznych elementów wokół obiektu. Takie coś według tego, co wiem, ma się pojawić dopiero w CSS3, a ja przecież nie będę tyle czasu czekać, żeby móc głupi layout do tej strony skończyć.
Trochę tu się rozpisywałem swego czasu o tworzonym przeze mnie sztucznym języku dla Yermenii. Adres jego gramatyki znajduje się w przypisach, sam język zebrał zaś pozytywne oceny na forum Zompista, Mekce wielbicieli sztucznych języków.
Dzisiaj wielki dzień, a mianowicie mój brat, eXtreme, obchodzi 15-te urodziny. Z racji wysokiego stopnia pokrewieństwa między nami postanowiłem dzisiaj właśnie w ten dosyć niecodzienny sposób złożyć mu serdeczne życzenia i zaprosić na jego równie ciekawy blog (adres w przypisach). Żeby mu się chociaż jakiś sensowny prezent dało kupić, albo co... o wiem, w ramach dobroci obniżę mu długi o 100 zł :). Myślę, że się ucieszy...
Dziś opowiem wam, jak to rozszerzyliśmy sobie profil w liceum. Nie wiem, jak wy, ale ja śmiało zaliczyłbym to do frajerstwa stulecia. Otóż jest u nas taka godzina lekcyjna, co się nazywa "Zajęcia uwzględniające zainteresowania uczniów". Polega ona na tym, że możemy sobie sami do niej przydzielić ten przedmiot, którego chcemy mieć więcej godzin tygodniowo.
Stwierdziłem, że wartałoby iść z duchem czasu i nauczyć się języka programowania Java. No... nie tylko z duchem czasu. Tak sobie czytałem to "Head First Design Patterns" i zaczęło mi świtać, że ta Java to w rzeczywistości fajna rzecz. Można w niej normalny program zrobić i nie trzeba się cenzura z jakimiś głupotami, jak w C++, po których rozwiązaniu nie chce się już dalej nic pisać.
Proces optymalizacji Open Power Template'a zbliża się do końca. Kopia na moim HDD działa już z prędkością prawie identyczną, jak Smarty. Przy okazji zmieniłem trochę interfejs na bardziej intuicyjny (wywalona została metoda init()), a także... zmieniłem styl nazewnictwa na "nazwaNazwa()". Cóż, ludzie chcą, ludzie mają.
Tak... już siedemnaście lat :). Jeszcze rok i będę pełnoletni, jeszcze miesiąc i zacznę przebywać środek liceum. A po raz pierwsz od trzech lat na urodziny siedzę w domu i mogę napisać ten wpis. Choć siedzę też połowicznie, bowiem za dosłownie kilkanaście minut wyjeżdżam na Słowację. Po raz pierwszy, zdaje się, w sierpniu nie dopisze pogoda, ale co tam. Mam wprawę w chodzeniu w deszczu po górach :).
Postanowiłem dzisiaj zmienić plany odnośnie poradnika "Jak stworzyć własny język". Zamiast serii artykułów zacząłem składać to do postaci e-booka, który będzie oczywiście dostępny za darmo. Przy okazji wszystko zyska ładną oprawę PDF. Prace już zacząłem i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, edycja pierwsza powinna ukazać się jesienią.
Tja, wracam sobie na krótką przerwę między url-opami do domu i co? Domeny jak nie było, tak nie ma. Cóż, teraz tylko czekać, aż admin wróci z wakacji i wtedy się trochę do niego znów podobijać o restart serwera. Problem polega na tym, że gdy odtwarzałem konto, zmieniłem jego nazwę i w Apache'u musiałem parę rzeczy poprzestawiać. Niestety z powodu pośpiecu zapomniałem o specyfice serwera i zapomniałem na śmierć zabić stare procesy poleceniem kill. Po części mea culpa, teraz pokutuję już ze trzeci tydzień...