Witam w Dziennikach Zyxowych będących jednocześnie mym blogiem i stroną domową. Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj ciekawe tematy dla siebie lub pomoc, której poszukujesz. Życzę przyjemnej lektury. Tomasz "Zyx" Jędrzejewski.
Witam w Dziennikach Zyxowych będących jednocześnie mym blogiem i stroną domową. Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj ciekawe tematy dla siebie lub pomoc, której poszukujesz. Życzę przyjemnej lektury. Tomasz "Zyx" Jędrzejewski.
Ostatnio zauważyłem, że do przeczytania w domowej bibliotece pozostały mi jeszcze dwie książki mojego ulubionego pisarza sf, Stanisława Lema: "Doskonała próżnia" oraz "Wielkość urojona". Zebrane są one w jednym tomie, stąd też wziąłem się za ich czytanie tak, jak były ułożone, tj. zacząłem od pierwszej pozycji. Lem znów mnie zaskoczył.
... ludzie potrafią być naprawdę rozbrajający. Wczoraj wieczorem na krótko i dość nagle odcięto dostawy energii elektrycznej. Spojrzałem wtedy przez okno. Zauważyłem, że kilkanaście osób w jednej chwili wyszło na balkony i zaczęło na nich robić rozmaite czynności: trzepać koce, przeciągać się itd. :) Wyglądało to dość komicznie, ale najlepsze, że gdy tylko włączono prąd z powrotem, wszyscy powrócili w parę sekund do mieszkań :).
Oto kontynuacja mojej przygody z CSS'em, której początek opisałem jakiś tydzień temu. Tym razem zacząłem składać stronę dla projektu Open Power Template. Po jako takim skleceniu silnika zabrałem się za próby z panelem administracyjnym. Gdy wszystko było gotowe, odpaliłem stronę i zonk. Czemu ta tabelka prosząca o podanie danych do autoryzacji wygląda tak beznadziejnie?
Twórcy PostgreSQL'a poinformowali, że wersja tej bazy danych oznaczona numerkiem 8 pobiła MySQL 5 i Oracle 10g w kategorii "instalacja i łatwość konfiguracji na systemach Windows". Jest to znaczące wyróżnienie, zważywszy na to, że PostgreSQL dopiero teraz dorobił się oficjalnego wsparcia dla tego systemu :).
Przychodzi w życiu człowieka taki moment, że decyduje się on na odrobienie lekcji z przedsiębiorczości. I co my tu mamy: wypełnij tabelkę informacjami o ofercie citiBanku Handlowego. Wchodzę zatem na stronę internetową ww. placówki: http://www.citibank.pl i zaczynam działać. Najeżdżam myszką na "Oferta produktowa", pojawia się menu. Próbuję wybrać "Klientów indywidualnych" i lol. Menu zniknęło. Próbuję raz jeszcze, tym razem szybciej. OK, zdążyłem najechać i kliknąć, zanim ramki już nie było, lecz nic się nie dzieje. Sprawdzam jeszcze raz... no tak, tam nie ma żadnego linka. Uruchamiam Internet Explorer... hmmm... wszystko jest. Acha! Czyli znowu zatrudniono jakiegoś korupcjogena z Microsoftu i efekty widać. Sprawa ma też inny wymiar.
Przyszedł maj, a wraz z nim seria rozmaitych rocznic. Na wejściu święto pracy połączone obecnie z rocznicą wejścia do UE. Tu przyznam się bez bicia, na śmierć o tym zapomniałem i dopiero radio uświadomiło mi, co to za dzień. Zeszłego roku była nań tak samo piękna pogoda, a ja spędzałem go z rodziną u rodziny. Dzisiaj mamy rocznicę uchwalenia Konstytucji 3-go maja połączoną ze świętem Maryi Królowej Polski. Ech... aż chciałoby się wyjść na słońce i cieszyć z jednego i drugiego, a tu guzik, bo znowu złapałem katar (czwarty raz w tym roku, trzeba mieć pecha).
Dostałem dziś od Slumpa adres rozmowy na forum php.pl dotyczącej systemów szablonów. Ludzie słusznie krytykowali Smarty'ego za zbytnie zbliżenie się do języka programowania, ale dostało się też mojemu OPT. Z tym, że chyba niesłusznie. Ale w sumie do tego musiało dojść... raz, że nigdy nikt nie dogodził jeszcze wszystkim, a dwa - z takimi informacjami, jakie podałem, dość łatwo można wysnuć błędne wnioski.
Dzisiaj zastanowiłem się głębiej, jak właściwie mogło powstać yermeńskie Królestwo Ferrintu. I wymyśliłem. Po upadku Cesarstwa Kallitat w roku 915 w całej środkowej części kontynentu zapanował chaos. Zdecydowana większość terenów byłego państwa dostała się pod panowanie różnych wędrownych (dotychczas) ludów, głównie pochodzenia magrejskiego. Zalatuje trochę upadkiem Rzymu? A jakże! Historia to znakomite źródło motywów, a biorąc pod uwagę fakt, że Kallitat był trochę do niego podobny, podobnie też wreszcie skończył. Różnice zaczynają się później.
Naszła mnie refleksja, co zrobić z zainstalowanym na moim kompie Linuxem. Wypadałoby się wreszcie wziąć za niego i porządnie skonfigurować. Buszując po sieci trafiłem na cudo zwane Linux from Scratch. Jest to darmowa książka opisująca, jak postawić na swoim komputerze własną dystrybucję Linuxa. No... przesadzam lekko. Oczywiście, że zawarte są w niej wytyczne co do wersji każdego z programów, więc taka własna dystrybucja toto w pełni nie jest. Jednak wertując jej kolejne rozdziały stwierdziłem, że to coś dla mnie :).
Dzisiaj komputer jest już względnie sprawny, więc zabrałem się za zaimplementowanie w Open Power Template optymalizacji zaproponowanej przez Deyv'a. Dotyczy ona instrukcji {include} umieszczanych w pętlach. Wbrew pozorom do przyspieszenia jest tutaj sporo rzeczy. Przede wszystkim normalnie za każdym wywołaniem wykonywana jest pewna ilość operacji dyskowych sprawdzających, czy oryginalny szablon nie uległ zmianie i czy nie trzeba go rekompilować. W teorii, jeżeli raz to sprawdziliśmy, powtarzanie testu kolejne n razy jest zbędne.