Witam w Dziennikach Zyxowych będących jednocześnie mym blogiem i stroną domową. Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj ciekawe tematy dla siebie lub pomoc, której poszukujesz. Życzę przyjemnej lektury. Tomasz "Zyx" Jędrzejewski.
Witam w Dziennikach Zyxowych będących jednocześnie mym blogiem i stroną domową. Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj ciekawe tematy dla siebie lub pomoc, której poszukujesz. Życzę przyjemnej lektury. Tomasz "Zyx" Jędrzejewski.
Wczoraj udałem się z moją genialną klasą na wycieczkę do Krakowa. Nie będę wspominał o takiej oczywistej rzeczy, jak niesamowity klimat tamtejszej starówki, który bardzo mi się podoba, gdyż uroda tego miasta jest dość powszechnie znana. Podczas zakupów na rynku znalazłem coś, czego szukałem od dość dawna.
Dzisiaj na forum Webcity w sumie przypadkowo wygłosiłem taki oto tekst dotyczący ludzi, którzy nie korzystają z Google, tylko pytają się na forum, czy istnieje rzecz AAA. Wygląda on następująco: Sądzę raczej, że ludzie są masochistami. Wolą rejestrować się i czekać 1-48 godzin na odpowiedź, niż wejść w Google i znaleźć w 0,0034 sekundy to, czego potrzebują. Bezsens. Po PRL'owych sklepach im zostało, czy co? Chyba się spodobał, gdyż po paru godzinach t0mcioo miał już go w swojej sygnaturce i w jakiejś księdze wpisów :).
Jak zapewne zauważyli stali bywalcy, Zyxist.com ma teraz nowe logo. Zostało ono wykonane gdzieś w wakacje techniką pixel-art i w teorii przeznaczone było dla nowej wersji serwisu. Prace nad nią, podobnie jak nad otrzymaniem nowego serwera, lekko się przeciągają, więc stwierdziłem, że nie ma co czekać. Przy tej okazji zmieniony został layout nocny, teraz odcienie są jeszcze ciemniejsze i o wiele lepiej przypominają noc. Czekam na opinie. Jeszcze mała uwaga dla posiadaczy rozdzielczości 800x600. Według statystyk jest ich co prawda tylko 7,5%, ale niestety tak się złożyło, że logo ma szerokość 851 pikseli i wobec tego strona będzie się lekko rozjeżdżać. Za to poprawnie wszystko już się wyświetla na Mozilla Firefox, a nawet na przeglądarce-kamikadze.
Kiedy zarejestrowałem się na forum Zompist.com, pomyślałem, że może warto byłoby stworzyć jego polski odpowiednik, na którym ludzie prezentowaliby swoje języki oraz sztuczne światy. Nie wiedziałem jednak, gdzie szukać chętnych do realizacji tego przedsięwzięcia i czy w ogóle jest jeszcze ktoś taki w Polsce.
Zaiste wielce dziwne są dla mnie ostatnie dni i stan, w jakim się znalazłem, nie za bardzo mi się podoba. Od dłuższego czasu nie odnotowałem żadnego większego sukcesu, co jeszcze nie byłoby takie dobijające, gdyby nie fakt, iż zamiast tego zaczęły się niepokojące porażki. W połączeniu z ogólnym nadejściem jesieni oraz wszędobylskim zimnem, na najbliższe dni nie maluje mi się radosna perspektywa. Pocieszające jest to, iż zgodnie z powiedzeniem, że fortuna kołem się toczy, nadejdą lepsze czasy.
Tym, którym spodobał się artykuł "Jak stworzyć własny język cz. 1", zafundowałem małą niespodziankę. Sporą jego część przepisałem na nowo, uzupełniłem i wydałem w formacie PDF, do którego adres znajdziecie w przypisach. Publikacji jeszcze trochę do końca brakuje, niemniej jednak idzie całkiem nieźle. Czekam na opinie.
Wczoraj zacząłem tworzyć od zera nowe oskryptowanie dla strony projektu Open Power Template. No... "od zera" to określenie nieco na wynos, bowiem zwyczajnie wziąłem kod z jakiegoś innego projektu i zacząłem go przerabiać. Przy tej okazji wymieniłem w nim bibliotekę OPT na tę sprzed paru dni i już na samym początku prac wykryłem kilka błędów w działaniu kompilatora. Teoria i testy teorią i testami, a praktyka jak zwykle robi swoje.
Sprawdziłem kilka chwil temu statystyki wejść do Dzienników przy użyciu wyszukiwarek. Podawane są przy tym frazy, jakich ludzie użyli do tego celu. Postanowiłem, podpatrując rozwiązanie na Zompist.com, zabawić się i w miarę regularnie odpowiadać na nie. Oto partia numer jeden.
Chciałbym oznajmić, że dnia 14.10.2005 o godzinie 20.08, po dziewięciu miesiącach prac, zaimplementowałem ostatni element układanki pt. Open Power Template 1.0.0. Wszystkie podpunkty TODO są więc już zrealizowane, zaś sama biblioteka czeka już na pierwsze wydanie Release Candidate. Czekaliśmy na to bardzo długo, teraz chyba możemy odetchnąć z ulgą i podziwiać efekt.
Przez ostatnie parę dni zamiast moich dzienników mogliście "podziwiać" niechlubną stronę mojego liceum, która dopiero ma być zmieniona. Tym razem przyczyna była taka, że jakiś (cenzura) wykasował moje wpisy z konfiguracji Apache'a, a informatyk powrócił dopiero dziś. Nie wiem, jak to się stało bez znajomości hasła, ale w wolnej chwili nie omieszkam się tym zająć. Na pocieszenie dodam, że jeśli jeszcze raz ten sam ktoś podobny numer mi wykręci, w odwecie pokasuję jego wpisy, by to on sobie pooglądał flagi :).