Zyxist.com: kategoria z wpisami dotyczącymi działalności tej strony.
Zyxist.com: kategoria z wpisami dotyczącymi działalności tej strony.
Posiadanie strony na nierenomowanym serwerze co jakiś czas daje o sobie znać. Tak było i dzisiaj, gdy ok. godziny 10.30 wystąpiło przeciążenie serwera, a ja, nie mogąc doczytać się w dokumentacji bazy danych, co oznacza błąd "Got error 28 from a storage engine"... usunąłem całą tabelę z wpisami. Na szczęście dosłownie 10 minut wcześniej zrobiłem backup i teraz wszystkie dane są z powrotem. Profilaktycznie zaaplikowałem w pliku wyświetlającym wpisy pewną optymalizację, na podstawie której mam dla Was jedną radę: lepiej nie używajcie LEFT JOIN przy blogach z dużą ilością wpisów i nienajlepszym serwerze :). Dodatkowe JEDNO zapytanie do pobierania ilości komentarzy to jeszcze nie koniec świata :).
Przyszła pora na podsumowanie października na Zyxist.com. Streszczenie jest dość krótkie: po wakacyjnej zapaści serwerowej ponownie wróciliśmy na poziom sprzed 3-go lipca. W minionym miesiącu stronę odwiedziło 568 osób, co daje nowy rekord tym ciekawszy, że przez pięć dni nie działała domena. Największa ilość odwiedzin: 58, również rekord, zresztą ostatnio oscyluje toto w granicach właśnie pięćdziesiątki.
Jak zapewne zauważyli stali bywalcy, Zyxist.com ma teraz nowe logo. Zostało ono wykonane gdzieś w wakacje techniką pixel-art i w teorii przeznaczone było dla nowej wersji serwisu. Prace nad nią, podobnie jak nad otrzymaniem nowego serwera, lekko się przeciągają, więc stwierdziłem, że nie ma co czekać. Przy tej okazji zmieniony został layout nocny, teraz odcienie są jeszcze ciemniejsze i o wiele lepiej przypominają noc. Czekam na opinie. Jeszcze mała uwaga dla posiadaczy rozdzielczości 800x600. Według statystyk jest ich co prawda tylko 7,5%, ale niestety tak się złożyło, że logo ma szerokość 851 pikseli i wobec tego strona będzie się lekko rozjeżdżać. Za to poprawnie wszystko już się wyświetla na Mozilla Firefox, a nawet na przeglądarce-kamikadze.
Przez ostatnie parę dni zamiast moich dzienników mogliście "podziwiać" niechlubną stronę mojego liceum, która dopiero ma być zmieniona. Tym razem przyczyna była taka, że jakiś (cenzura) wykasował moje wpisy z konfiguracji Apache'a, a informatyk powrócił dopiero dziś. Nie wiem, jak to się stało bez znajomości hasła, ale w wolnej chwili nie omieszkam się tym zająć. Na pocieszenie dodam, że jeśli jeszcze raz ten sam ktoś podobny numer mi wykręci, w odwecie pokasuję jego wpisy, by to on sobie pooglądał flagi :).
Kończy się wrzesień, pierwszy miesiąc po przymusowej wakacyjnej przerwie, podczas którego Zyxist.com z powrotem jest na fali. Z tego powodu wypada zrobić jakieś małe podsumowanko, a jako że raczej nie będzie mnie w mieście w momencie jego zakończenia, puszczam wyniki z małym wyprzedzeniem.
Wczoraj po raz kolejny strona była niedostępna. Powodem tym razem była TPSA, która odcięła Internet serwerowi. Administrator, początkowo myśląc, że to wina oprogramowania, zrestartował go, a włączający się Apache przez brak neta nie zarejestrował named virtual hosta dla domeny zyxist.com. Tak ogólnie przedstawia się scenariusz. A co z nowym serwerem?
Tja, wracam sobie na krótką przerwę między url-opami do domu i co? Domeny jak nie było, tak nie ma. Cóż, teraz tylko czekać, aż admin wróci z wakacji i wtedy się trochę do niego znów podobijać o restart serwera. Problem polega na tym, że gdy odtwarzałem konto, zmieniłem jego nazwę i w Apache'u musiałem parę rzeczy poprzestawiać. Niestety z powodu pośpiecu zapomniałem o specyfice serwera i zapomniałem na śmierć zabić stare procesy poleceniem kill. Po części mea culpa, teraz pokutuję już ze trzeci tydzień...
Zatem oto powracamy na antenę. W wyniku małej pomyłki podczas czyszczenia serwera po roku szkolnym dnia 3-go lipca 2005 roku ok. godziny 19.00 moje konto zniknęło stamtąd razem z zawartością. Problem został rozwiązany (hehe... nawet lepiej, bo mam imienny identyfikator :)), tyle że coś nie działa domena www.zyxist.com, zatem jeśli już naprawdę chcesz tu wchodzić, musisz sobie zanotować tymczasowy adres podany w przypisach. A co się z nią stało, zaiste nie wiem. Konto odtworzyłem, ustawienia vhostów w Apache'u pozmieniałem, co sygnalizuje obecność plików error_log w moim katalogu, a tu qpa. No nic, najwyżej zmówię się jeszcze raz z adminem w najbliższym czasie i obaczymy to.
To, co zrobiłem, to jawna dyskryminacja 27%-owej grupy odwiedzających tę stronę i korzystających z przeglądarki Internet Explorer. I JESTEM Z TEGO DUMNY! Kto chce wiedzieć, o co się rozchodzi, niech odpali tę stronę pod tym.... no... wiadomo, czym.