Studia: Wpisy dotyczące studiów.
Studia: Wpisy dotyczące studiów.
Minął rok od rozpoczęcia studiów w AGH na kierunku informatyka. Rok dla mnie szczęśliwy, dla wielu znajomych nieco lub znacznie mniej. Żadnego przedmiotu nie uwaliłem ani nie olałem, egzamin z analizy w końcu też zdałem (od ostatniego semestru obraziłem dziekana następuj... ups, nie ta bajka) i wystartowałem dziś na roku drugim z czystym kontem.
Zmuszony przez okoliczności, krakowskie studio Zyxist.com ponownie otwarłem już na początku września. Remontu pokoju się nie doczekałem i będę musiał go sobie zrobić we własnym zakresie. Za oknem zmienia się krajobraz - dotąd wielka ceglana ściana była głównym elementem widoku, teraz powoli staje się jedynym wskutek działań właściciela, który postanowił ją przybliżyć i rozszerzyć na boki.
Chwila doniosła, a ja trafiłem na jedną z niewielu sytuacji, gdy nie wiem, jakimi słowami zacząć wpis. Więc może najprościej, jak się da: wreszcie mam wakacje, a misja "studia, rok 1" została w zasadzie zakończona powodzeniem. Słońce za oknem przygrzewa, aż miło, ale nie będę cieszyć się w nim w Krakowie, mimo iż pierwotnie takie miałem właśnie plany.
Finały AGH Summer Open 2008 zbliżają się równie szybko, jak piłkarskie mistrzostwa Europy. Zawodnicy zdobyli już pierwsze wpisy i przygotowują się do najtrudniejszych konkurencji, próbując wywalczyć sobie jak najlepsze pozycje startowe. Stawka jest wysoka: zakończenie pierwszego roku studiów i upragnione wakacje.
Dzisiaj miała miejsce kulminacja obchodów krakowskich juwenaliów 2008. O 10.15 z ulicy Reymonta obok AGH wystartował barwny studencki korowód na rynek. Tłumy ludzi w rozmaitych przebraniach i kostiumach szły, słuchając wyczynów orkiestry reprezentacyjnej AGH oraz przekrzykując się na uczelniane hasła. Po niecałych dwóch godzinach tłum dotarł na miejsce docelowe, gdzie zajął miejsce pod sceną. Prowadzący imprezę rozpoczęli "sprawdzanie obecności" - nie muszę chyba mówić, kogo było najgłośniej słychać? :)
Pierwszy rok studiów informatycznych na każdej szanującej się uczelni zdominowany jest przez matematykę, której w przeliczeniu na godziny jest więcej, niż informatyki jako takiej. Każdy szanujący się informatyk matematykę znać powinien, gdyż nie są to tylko wzory, techniki i zależności, lecz także umiejętność logicznego myślenia, wyciągania wniosków i rozwiązywania problemów.
Od tygodnia trwa na AGH nowy semestr. Sesję zdałem w sumie bez niespodzianek; jedynie zadania z algebry musiałem dwa razy pisać, bo przyznam szczerze, że pod tym względem do pierwszego terminu się dość słabo przygotowałem. Za to w części teoretycznej zostałem posądzony o oddanie gotowca (?!), lecz dzięki odpowiedniej ripoście niemal natychmiast wyprowadziłem panią doktor z błędu :).
Jedyne, co mam, to złudzenie, że mogę mieć zaliczenie - tak śpiewają bliżej nieznani mi ludzie w studenckim remake'u piosenki sprzed lat, który jest do znalezienia na różnych serwisach typu Wrzuta. Zbliża się nieuchronnie koniec semestru, a wraz z nim egzaminy i ostatnie zaliczenia rozmaitych ćwiczeń. Wiedza domaga się poświęcenia jej w końcu więcej czasu i tak też się dzieje; w wolnych chwilach z kolei już się nie chce nic robić poza włączeniem jakiegoś filmu (czyt. ostatnich odcinków dziesiątego sezonu Stargate SG-1 :)) i odpoczęciem od tego wszystkiego.
Wykład to forma ustnej prezentacji służąca do przekazywania wiedzy szerszemu audytorium przez prowadzącego. Tak mówi teoria, a jak jest w praktyce, wie chyba każdy student. Mamy wykłady ciekawe, oczekiwane przez rzesze spijające z ust wykładowcy każde słowo... wykłady, na których audytorium liczy więcej osób, niż jest na roku. Na inne chodzimy, bo w sumie czemu nie - w ostateczności można porobić coś innego. Ale są też takie, które najchętniej wymazałoby się z życiorysu, zagrażające życiu i zdrowiu (także psychicznemu), na których człowiek tylko patrzy na wskazówki zegarka i czeka końca, jeśli już zrządzeniem losu znalazł się o niewłaściwej porze w niewłaściwym miejscu, choć przeważnie starał się wtedy znaleźć jak najdalej od murów uczelni. Tego typu opowieściom będzie poświęcony niniejszy wpis.
Dziś minął miesiąc od przeprowadzenia się do Krakowa oraz trzy tygodnie od rozpoczęcia studiów. Aby było ciekawiej, dzień rozpoczął się od pierwszej na AGH kartkówki z przedmiotu zwanego dumnie "Wstępem do informatyki". Uczelniany rytm jest zupełnie inny od tego znanego z liceum, od ogromu kampusu do organizacji zajęć. Jednak aklimatyzacja przebiegła dość szybko i bez większych problemów, a to jest najważniejsze.