Studia: Wpisy dotyczące studiów.
Studia: Wpisy dotyczące studiów.
Kilka lat temu ministerstwo, idąc za światowymi trendami, praktycznie zlikwidowało instytucję studiów jednolitych i podzieliło je na dwie formalnie niezależne części: studia licencjackie bądź inżynierskie oraz magisterskie. Jedynie nieliczne kierunki zachowały możliwość prowadzenia zajęć starym tokiem, a na wszystkich innych należało dokonać poważnych przesunięć programowych. Jestem pierwszym rocznikiem, który przeciera szlaki i wczoraj mieliśmy spotkanie organizacyjne w sprawie zbliżającego się końca studiów inżynierskich. Oto wrażenia.
Minęło prawie dwa i pół roku, odkąd rozpocząłem studia informatyczne, czyli jestem już niemal na ich półmetku. Jednocześnie ostatnio zastanawiając się, jak dotrzeć z projektami open-source za granicę, nie mogłem uniknąć pytania, dlaczego Polska słynąca ponoć z informatyków nie słynie z opracowywanych tutaj technologii informatycznych. Dlatego postanowiłem spojrzeć na moje studia pod kątem kreatywności.
Czas płynie na studiach bardzo szybko. Ledwo co szedłem na pierwsze zajęcia z analizy matematycznej, a tu już rozpoczyna się trzeci rok, ostatni kompletny przed egzaminem kierunkowym i uzyskaniem tytułu inżyniera. Nadchodzący semestr będzie zdominowany przez projekty w liczbie trzech, lecz za to szykuje się mniej wykładów.
Katedra Informatyki Akademii Górniczo-Hutniczej mieści się obecnie na części pięter pawilonów C-1 i C2, tuż obok głównego budynku uczelni, wymieszana z pomieszczeniami administracyjnymi oraz należącymi do innych katedr i wydziałów. O potrzebie budowy nowego lokum dla niej mówiło się już od kilku lat i wygląda na to, że wreszcie słowa te zostaną zrealizowane, gdyż oto kilka dni temu ogłoszony został przetarg na budowę nowego Centrum Informatyki.
Już teraz wiem, że semestru czwartego moich studiów informatycznych nie będę wspominać zbyt miło. Brak jakiegoś szczególnie interesującego przedmiotu oraz przeładowanie zadaniami, które w dodatku lubią się często kumulować w bardzo krótkim czasie, to główne zarzuty, które kolejny miesiąc zatruwają mi życie i są przyczyną dziesiątek opóźnień.
W przeciwieństwie do poprzednich sesji, ta zakończyła się wyjątkowo szybko i wyjątkowo dobrze. Od czterech dni cieszę się zasłużonymi feriami, pora więc na małe podsumowanie mijającego semestru ze względu na poszczególne przedmioty, bowiem jest co pisać. Był to pierwszy semestr, w którym na informatyce faktycznie studiowałem w końcu informatykę, a nie jakiś mega-miks wszystkich nauk ścisłych, jakie się tylko nawinęły pod rękę.
Ostatnimi czasy na blogu jest dość cicho z powodu tradycyjnej, zimowej sesji. Okresu niezbyt lubianego, wywołującego problemy ze snem i powodującego obniżenie wymagań kulinarnych. Jednak akurat w moim przypadku egzaminy nie wyglądają tak strasznie (dwa już miałem). Na całe dnie wsiąkłem z powodu projektów.
Dzisiejszy wpis pragnę poświęcić bardzo ważnej studenckiej kwestii: własne mieszkanie kontra akademik. Nie będzie to typowa dyskusja, co jest lepsze, ale zwyczajne przedstawienie jednego i drugiego rozwiązania. Sobotę, wraz z kawałkiem piątku i niedzieli spędziłem w gościnie w jednym z akademików Politechniki Śląskiej, przyglądając się tu i ówdzie życiu studentów, podczas gdy sam na co dzień w Krakowie żyję w wynajętym mieszkaniu.
Minął rok od rozpoczęcia studiów w AGH na kierunku informatyka. Rok dla mnie szczęśliwy, dla wielu znajomych nieco lub znacznie mniej. Żadnego przedmiotu nie uwaliłem ani nie olałem, egzamin z analizy w końcu też zdałem (od ostatniego semestru obraziłem dziekana następuj... ups, nie ta bajka) i wystartowałem dziś na roku drugim z czystym kontem.
Zmuszony przez okoliczności, krakowskie studio Zyxist.com ponownie otwarłem już na początku września. Remontu pokoju się nie doczekałem i będę musiał go sobie zrobić we własnym zakresie. Za oknem zmienia się krajobraz - dotąd wielka ceglana ściana była głównym elementem widoku, teraz powoli staje się jedynym wskutek działań właściciela, który postanowił ją przybliżyć i rozszerzyć na boki.