Reflexia: kategoria wbrew pozorom nie dotyczy ReflectionAPI wbudowanego w PHP :). Tu jest bowiem miejsce na wszelkiego rodzaju przemyślenia, przewrocławienia i przegdańszczenia na tematy rozmaite. Coś z filozofii, coś z życia, coś z myślenia.
Reflexia: kategoria wbrew pozorom nie dotyczy ReflectionAPI wbudowanego w PHP :). Tu jest bowiem miejsce na wszelkiego rodzaju przemyślenia, przewrocławienia i przegdańszczenia na tematy rozmaite. Coś z filozofii, coś z życia, coś z myślenia.
Dwie jedenastki i osiemnastka. Od tej daty zaczyna się ponownie historia polskiej niepodległości, której rocznicę będziemy jutro świętować. Pierwsze lata istnienia odrodzonej Rzeczypospolitej fascynują mnie z dawien dawna, aczkolwiek jest to historia pełna bólu, goryczy i rozczarowań. Każdy nowy, złożony niejako na oślep mechanizm potrzebuje trochę czasu na uregulowanie się.
Jutro ostatecznie dowiemy się, jaki rząd będzie kierować Polską przez najbliższe kilka miesięcy/lat (niepotrzebne skreślić). Z rządami socjalistów zdołałem się już jako tako oswoić, bo nie wiem, jak Wy, ale ja lewicą i komuchami będę straszył swoje dzieci, jak będą niegrzeczne. Przynajmniej od początku będą wiedzieć, że wszystko "made in USSR" nadaje się co najwyżej do obśmiania z góry na dół.
Zatem co, wygrał kaczorek? Cóż, szykują się nam kolejne cztery lata socjalizmu, rozdmuchanej opieki społecznej, ulg dla poszkodowanych przez niebieskie biedronki i żółte chomiki bez względu na to, jak bardzo partia nastawiona jest do reform. Ciekawe, gdzie oni tu te oszczędności w budżecie znajdą? Nieracjonalne propozycje Marcinkiewicza, którego chyba Miller powinien oskarżyć w tej chwili o kradzież jego własnych pomysłów z 2001 roku, niech mówią same za siebie.
Dzisiaj na ławę idzie bardzo ważny temat. Jako człowiekowi dość mocno związanemu ze środowiskiem komputerowym, przyszło mi określić swój stosunek do angielskiego terminu "geek". Fakt, pewne ogólne przemyślenia mam już od dawna, ale pora to usystematyzować, aby ogół wiedział, co i jak.
Zaiste wielce dziwne są dla mnie ostatnie dni i stan, w jakim się znalazłem, nie za bardzo mi się podoba. Od dłuższego czasu nie odnotowałem żadnego większego sukcesu, co jeszcze nie byłoby takie dobijające, gdyby nie fakt, iż zamiast tego zaczęły się niepokojące porażki. W połączeniu z ogólnym nadejściem jesieni oraz wszędobylskim zimnem, na najbliższe dni nie maluje mi się radosna perspektywa. Pocieszające jest to, iż zgodnie z powiedzeniem, że fortuna kołem się toczy, nadejdą lepsze czasy.
Wczoraj stwierdziłem, że jestem zboczony w sensie programistycznym. Przeglądałem opisy osób, jakie mam na GG/Tlen i u jednej zobaczyłem "jestem w mysqlach", podczas gdy tam pisało "jestem w myslach". Lekko nadłamany rozpocząłem rozmowę natury terapeutycznej z kolegą. Efekt był taki, że wszystko trafiło za jego sprawą na bash.org.pl :).
Już dawno nie miałem tak pokręconego dnia. Po wczorajszym blitzkriegu z pogodą (10 km pod huraganowy wiatr na rowerze) po raz pierwszy od ładnych parunastu miesięcy bolą mnie mięśnie w nogach. Jakby tego było mało, przywaliłem w szkole głową w pojemnik na gaśnicę i mam olbrzymiego guza. Przez to na lekcjach siedziałem w nienajlepszym nastroju.
Od czasu blitzkriegu z OPT nie mam jakoś weny twórczej w programowaniu. Tak, niby robię tam API do OPB, niby robię dwie strony WWW, ale to nie to, co wcześniej. Więcej czasu poświęcam na lingwistykę, Yermenię i inne sprawy. Oby mi to szybko minęło i już nie wracało...
... ludzie potrafią być naprawdę rozbrajający. Wczoraj wieczorem na krótko i dość nagle odcięto dostawy energii elektrycznej. Spojrzałem wtedy przez okno. Zauważyłem, że kilkanaście osób w jednej chwili wyszło na balkony i zaczęło na nich robić rozmaite czynności: trzepać koce, przeciągać się itd. :) Wyglądało to dość komicznie, ale najlepsze, że gdy tylko włączono prąd z powrotem, wszyscy powrócili w parę sekund do mieszkań :).
Obserwując statystyki doszedłem do ciekawego wniosku. Mianowicie kształt adresu internetowego ma większy wpływ na oglądalność, aniżeli zawarta na stronie treść :). Bo jak inaczej wytłumaczyć, że w ostatnie dni liczba wizyt z trudem dobijała do dwudziestki, a dzisiaj uruchomienie domeny spowodowało wybicie w ciągu sześciu godzin ilości odwiedzin z 9 do 32! Jeszcze cztery osoby wejdą i pobity zostanie rekord sprzed tygodnia.