Przegląd: We wpisach należących do tej kategorii dokonuję przeglądu oraz oceny rozmaitych rzeczy, w zależności od nastroju, humoru i osobistych preferencji. Tematyka jest rozmaita.
Przegląd: We wpisach należących do tej kategorii dokonuję przeglądu oraz oceny rozmaitych rzeczy, w zależności od nastroju, humoru i osobistych preferencji. Tematyka jest rozmaita.
Wybory dobiegły końca. Po przedłużonej o prawie trzy godziny ciszy wyborczej poznaliśmy oficjalnie wstępne wyniki. Jak ktoś chciał je otrzymać wcześniej nieoficjalnie, wystarczyło mieć włączone na GG i czekać na link do screenshota stron z TVN24. Polacy zmęczeni skłócaniem swego narodu wskazali tym razem zdecydowanego zwycięzcę: Platformę Obywatelską. Godna odnotowania jest wyższa o 15 punktów procentowych frekwencja. Wprawdzie w porównaniu z zachodnimi demokracjami, a nawet naszymi sąsiadami, nie powala, ale to dobry znak, że ludzie zaczynają uświadamiać sobie wagę swojego głosu.
Muzycznego przeglądu ciąg dalszy. Dzisiaj pragnę zaprezentować krótko twórczość holenderskiego zespołu rockowego Focus. Istniał on od 1969 roku do końca lat siedemdziesiątych i nagrywał głównie muzykę instrumentalną. Grupę tę odkrył mój kolega i pokazał mi ich na wakacjach; polubiłem ich szybko. Utwory Focusa są bardzo charakterystyczne i raz je usłyszawszy, ciężko je pomylić z czym innym, nie wspominając już o tym, że nie sposób przejść obok nich obojętnie.
W roku 1928 w piaskach Egiptu archeolodzy znajdują tajemniczy krąg o promieniu kilku metrów z wyrytymi na obwodzie symbolami. Prawie sześćdziesiąt lat później córka odkrywcy, Catherine Langford, zwraca się z prośbą o pomoc do kontrowersyjnego archeologa i lingwisty dr. Daniela Jacksona z prośbą o pomoc w odczytaniu treści symboli. Jackson "zasłynął" w świecie naukowym swoimi teoriami dotyczącymi pochodzenia piramid, które miały być lądowiskami dla statków obcych. Odkrywa on, że symbole reprezentują gwiazdozbiory, zaś krąg służy do podróży międzygwiezdnych. Tak rozpoczyna się fabuła filmu science-fiction "Gwiezdne wrota" z 1994 roku, który dał później początek dwóm serialom, książkom i innym.
Niedawno pojawiły się na scenie muzycznej utwory, które potrafiły mnie na dłużej zainteresować, jak np. "Relax, Take It Easy" Miki czy reaktywacja Sandry, której "All your zombies" wyszedł moim zdaniem lepiej, niż oryginał. Jednak są to krople w morzu typowego iścia na łatwiznę i remiksowania wszystkiego, co żyje i chodzi, byleby zremiksować i zarobić trochę kasy. Dlatego dzisiaj chciałbym przede wszystkim przedstawić twórczość Dire Straits oraz lidera tego zespołu, Marka Knopflera, którą odkrywam juz od kilku miesięcy.
Dzisiaj chciałbym zaprezentować różne ciekawostki związane z cywilizacją, w której żyjemy, spod bander historii, geografii, polityki oraz temu podobnych. Można na podobne trafić, zwyczajnie czytając sobie Wikipedię i kierując się tam, gdzie linki poniosą lub za naszym zainteresowaniem. Jakie jest ich praktyczne zastosowanie - osobiście nie wiem do końca, ale każdy z pewnością coś wymyśli. Ponadto jak ktoś się w tego typu rzeczach lubuje, nie będzie się na pewno zastanawiać nad ich sensem, tylko pochłonie każdą z nich, odpowiednio się delektując. Zatem do dzieła.
Jakieś pięć czy sześć lat temu dostałem na gwiazdkę książkę pt. "Däniken, kosmici i Atlantyda" napisaną przez Jana Kryściaka. Celem autora była próba rozwiązania pewnych zagadek związanych z piramidami i innymi antycznymi obiektami, których wnioski nijak nie pasują do obowiązującej obecnie wizji historii. Oprócz tego trochę tam wstawił się za Erikiem von Dänikenem, najsłynniejszym badaczem tamtych lat, bezpardonowo atakowanym przez innego Polaka w innej książce.
Pora napisać pierwszy wpis po uzyskaniu średniego wykształcenia :). Poza tytułem za wiele to nie zmieniło, ale poniekąd cieszy, że etap liceum mam już za sobą. Szkołę skończyłem na drugim świadectwie z paskiem oraz nagrodzie za wyniki, stronę szkoły i inne takie. Rozpoczęcie najdłuższych wakacji świętowaliśmy do późna w nocy, ostro realizując bony za zwycięstwo w konkursie na najsympatyczniejszą klasę powiatu, ale to także minęło. Za trzy dni bowiem rozpocznie się... matura, czyli ostatni sprawdzian :).
Minęły już dwa lata od narodzin mojego pistoletu pneumatycznego zbudowanego z pompki do roweru, który potrafi wbijać gwoździe w ścianę. Leży ona sobie gdzieś w kącie i od czasu do czasu wykorzystuję ją zgodnie z pierwotnym zamierzeniem projektanta głównego elementu, tj. pompuję nią koła w rowerze. Ludzi, którzy konstruują tego typu odjechane maszyny, jest znacznie więcej. Dziś przedstawiam Wam twórczość Johna W. Cornwella.
... kto cię widział na Litwie i Rusi, ten wiedział, że ten burdel źle się skończyć musi - cytatem z Andrzeja Waligórskiego oficjalnie rozpoczynamy nowy rok kalendarzowy na Zyxist.com. Wszystkim czytelnikom dziękuję bardzo za uwagę i życzę wszystkiego najlepszego, a w szczególności zdrowia i szczęścia osobistego.
Niedawno wygrzebałem skądś album "Five Miles Out" Mike'a Oldfielda z 1982 roku. Puściłem go sobie i... jestem zachwycony. Pięć niezbyt szybkich, ale niezwykle klimatycznych utworów z interesującym motywem muzycznym nie może się nie podobać. Zwrócić muszę też uwagę na ciekawy dobór instrumentów. Ponad 25-minutowa komozycja otwierająca "Taurus 2" nie miałaby chyba w sobie identycznej mocy, gdyby jej motyw przewodni nie był zagrany na takiej gitarce wsparty taką perkusją; nawiasem mówiąc wywołuje on wrażenie jakiegoś powoli prącego do przodu pojazdu, czy jak to sobie nazwiecie. Z tego albumu polecam też ostatni z utworów, zatytułowany tak samo, jak on - "Five Miles Out". Tu z kolei bardzo spodobał mi się wokal.