Przegląd: We wpisach należących do tej kategorii dokonuję przeglądu oraz oceny rozmaitych rzeczy, w zależności od nastroju, humoru i osobistych preferencji. Tematyka jest rozmaita.
Przegląd: We wpisach należących do tej kategorii dokonuję przeglądu oraz oceny rozmaitych rzeczy, w zależności od nastroju, humoru i osobistych preferencji. Tematyka jest rozmaita.
Przegląd seriali w Dziennikach rozpoczął się rok temu od Herosów i powoli przesuwa się po kolejnych pozycjach z gatunku science-fiction. Dziś jednak zaprezentuję coś z zupełnie innej beczki, mianowicie operę mydlaną "Spadkobiercy". A mówiąc precyzyjniej, sceniczną parodię produkcji pokroju "Mody na sukces", "Dynastii" itd. Wykonywaną i improwizowaną na żywo przez czołówkę aktorów polskiej sceny kabaretowej.
Projektując swego czasu granice państw w fikcyjnym świecie Yermenia, który w wolnych chwilach rozwijam, sądziłem, że granice na naszej własnej planecie obecnie biegną bardziej racjonalnie. A już na pewno w najśmielszych snach nie sądziłem, że rzeczywiście istnieje coś, co przebija doszczętnie moje pomysły, i to w środku Europy. Zapraszam na małą opowieść o enklawie Baarle leżącej na pograniczu Belgii i Holandii...
Bliżej nieokreślony czas. Ludzkość zamieszkująca 12 kolonii Kobolu przeżywa okres prosperity 40 lat po wojnie ze zbuntowanymi humanoidalnymi robotami, Cylonami, które sama stworzyła. Nadszedł moment wycofania ze służby ostatniego krążownika z czasów wojny - archaicznego Battlestar Galactica. Tuż po skończonej uroczystości z planety Caprica nadchodzi alarmująca wiadomość. Rozpoczął się armageddon, zmasowany atak Cylonów. W ciągu kilkunastu godzin ludzkość staje na krawędzi zagłady. Z pogromu ocalało kilkadziesiąt cywilnych statków kosmicznych oraz Battlestar Galactica. Łącznie niecałe 50 tysięcy przypadkowych ludzi, którzy rozpoczynają exodus w poszukiwaniu legendarnej trzynastej kolonii - Ziemi...
Średnio co sekundę powstaje gdzieś na świecie nowy blog. W skali roku liczba ta idzie w miliony. Na założenie internetowego pamiętnika decyduje się mnóstwo ludzi, jednak spora część z nich nie ma jakiejś wizji co do nadania mu rąk i nóg, co stanowi utrudnienie zarówno dla piszącego, jak i czytającego. Przez blogogryzarkę Dzienników zyxowych w ciągu trzech lat przewinęło się mnóstwo linków, chciałbym więc zaprezentować parę porad i przemyśleń w sam raz dla pragnących zacząć swą przygodę.
Gdzieś jesienią pewien jegomość próbował się dowiedzieć, czemu na uczelnię nie dojeżdżam autem, tylko komunikacją publiczną. Samo przytoczenie faktu, że auta wtedy nie miałem, nie zostało wtedy specjalnie zrozumiane, dlatego posiłkowałem się jeszcze argumentami o korkach w godzinach szczytu oraz ogólnie brakiem miejsc parkingowych w centrum. Argumenty te także zostały zbite przez GPS, klima i barek mnie uratuje. Cóż, auto sprowadziłem, na AGH pojeździłem i stwierdzić muszę, że bez pomocy ze strony rozkładu zajęć jest to jeden z najgłupszych pomysłów, jakie mogą człowiekowi przyjść do głowy.
Dzisiejszy wpis postanowiłem poświęcić znanej wszystkim potrawie, pizzy. Jej pierwowzór jadano już w czasach starożytnej Grecji, jako płaski chleb posmarowany oliwą, ziołami i czosnkiem. Po odkryciu pomidorów, sos z nich wyrobiony stał się nieodłącznym dodatkiem. Współczesna pizza powstała w 1889 roku w Neapolu na cześć królowej Włoch, Małgorzaty Sabaudzkiej, a wypiekł ją tamtejszy piekarz, Raffaele Esposito. Składnikami tej pizzy były pomidory, ser mozarella oraz bazylia, a została ona nazwana na cześć królowej margheritą.
Przyszedłszy wczoraj na laborki z fizyki, zauważyłem dwóch znajomych wpatrzonych w ekran laptopa. Podszedłem, przywitałem się, popatrzyłem razem z nimi. Okazało się, że dorwali pewną gierkę zwaną Phun i będącą interaktywnym symulatorem fizyki w 2D. Szybko dowiedziałem się, że istnieje również wersja na Linuksa i sam postanowiłem się zabawić, choć do fizyki jako takiej szczególną miłością nie pałam.
Świat studencki rządzi się własnymi prawami. Wielu przedstawicieli tej grupy społecznej wynajmuje rozmaite mieszkania, o których stan muszą dbać we własnym zakresie. Jeśli dodamy, że student niekoniecznie musi być wybitnym specjalistą w zakresie prac oraz podstawowych napraw domowych, a także nie zawsze ma czas na poświęcenie połowy swego dnia tego typu zajęciom, z mieszanki tej rodzą się pomysły na kłopoty, o których normalnemu człowiekowi raczej by się nie śniło. Oto nieduży (na razie) poradnik kilku podstawowych czynności domowych a'la student opracowany na bazie własnych doświadczeń.
OpenTTD to open-source'owy klon jednej z najlepszych gier ekonomicznych wszech czasów - pochodzącego z 1995 roku Transport Tycoona DeLuxe, w którym palce maczał Chris Sawyer. Rozwój projektu śledzę od ponad dwóch lat i już raz gościł on w Dziennikach zyxowych. Dzisiejszy wpis dotyczy wrażeń z testów bety najnowszego wydania oznaczonego numerkiem 0.6.0.
Głuchy stukot metalu o metal i cichy szum elektrycznego silnika to sygnał nadjeżdżającego tramwaju Bombardier Flexity Classic. Tego typu jednostki tworzą najnowocześniejszą część szynowego taboru krakowskiego MPK. Po torowiskach tego miasta jeździ już prawie 30 takich pojazdów, a do połowy przyszłego roku ma zakończyć się instalowanie kolejnych 22 zamówionych.