Programowanie: programowanie to przyszłość nauki. Bez tego nie mógłby istnieć współczesny świat. To programiści tworzą obecnie cywilizację. Skoro tak, winni mieć tu swój kącik.
Programowanie: programowanie to przyszłość nauki. Bez tego nie mógłby istnieć współczesny świat. To programiści tworzą obecnie cywilizację. Skoro tak, winni mieć tu swój kącik.
Jestem akurat w trakcie lektury "Imienia róży" Umberto Eco. Jeśli ktoś nie wie, jej akcja osadzona jest w średniowiecznym klasztorze, do którego przybywa brat Wilhelm i znajdujący się pod jego opieką nowicjusz Adso. Muszą oni rozwiązać zagadkę tajemniczych morderstw, a tropy prowadzą do zamkniętej dla świata biblioteki, która okazuje się być ogromnym labiryntem sal.
Nurtuje mnie cały czas myśl, czemu Polacy tak panicznie boją się wszelkiego rodzaju bugtrackerów. Open Power Template ma takowy nie wiadomo, jak długi już czas, na forum umieszczona czytelna notka, by tam umieszczać błędy, a tu nic. Te bez żenady (i wyjątku) są ładowane na forum dyskusyjne. Dopiero komunikat czcionką 72 zaczął przynosić jakieś efekty.
Piszę sobie tzw. projekt błyskawiczny, czyli taki, na realizację którego jest niewiarygodnie mała ilość czasu (tu: od wczoraj do jutrzejszego ranka :)). Aby przyspieszyć prace, poszedłem po rozum do głowy i upchałem tak skrajnie różne dane, jak kategorie, newsy i produkty, w jednej tabeli. Nie było to trudne, bo wszystkie te elementy wymagały praktycznie tych samych danych, a po drugie istniała potrzeba, aby np. produkt był jednocześnie newsem. Uświadomiłem sobie teraz, że ostatecznym celem jest konsolidacja wszystkiego. W ten sposób osiągamy naprawdę dużą bezawaryjność oraz elastyczność.
Ostatnie duże benchmarki OPT versus Smarty robiłem jeszcze za czasów PHP 5.0.5, osiągając identyczne wyniki obu systemów szablonów. Nie wiem, czy wersja 5.1.2 miała na to wpływ, ale pod wpływem dyskusji na forum php.pl i osobistego "wstawiennictwa" Splatcha przeprowadziłem test jeszcze raz. Świeżutka wersja RC2 przegrała z widoczną różnicą. Nie należy jednak popadać w panikę.
Jednak nie jest tak źle, jak pisałem. Smarty'ego też rozkłada takie polecenie:
{$smarty.now|date_format:"%D}%Y"}Nie, nie będę pisał tutaj o polityce. Chodzi po prostu o to, że już spory szmat czasu obiecuję sobie zrobienie jakiejś porządnej platformy, żeby szybko ludziom stronki stawiać, bo obecnie z braku czasu i terminów muszę prowizorki strzelać. Zabierałem się za to w maju i nawet miałem już pierwsze efekty, lecz okazało się, że parłem w złym kierunku.
Character escaping, czyli wyłączanie z przetwarzania tekstu znaków go kończących, może dobić każdego twórcę parserów/kompilatorów pracującego w nieprzystosowanym do tego celu języku. Jeżeli w dodatku jest to język interpretowany, programista ma ochotę zamordować osobę odpowiedzialną za NIEWŁĄCZENIE do niego żadnego narzędzia, które by to choć trochę ułatwiło i przyspieszyło.
Parę dni temu dokonałem na moim komputerze aktualizacji MySQL'a do wersji 5.0, co zbiegło się w czasie z rozporządzeniem Go3.pl o przejściu właśnie na tę wersję i wymogiem zgodności wszystkich projektów. Mi nowa wersja kłopotów nie sprawiała, za to eXtremowi jak zwykle tak.
Polska nie jest jeszcze rajem technologicznym i w wielu dziedzinach musimy po prostu zdać się na to, co wymyślą Amerykanie. Pojawia się tutaj problem ubrania nowego zjawiska w odpowiedni termin. Stanęli przed tym już twórcy Komisji Edukacji Narodowej, dzięki którym w wielu dziedzinach wiedzy mamy rdzennie polską terminologię. Obecnie, gdy postęp nauki jest dużo większy, niektórych rzeczy nie da się, ot tak nazwać, przekształcając już istniejące słowo. Jednak w mej opinii nie zwalnia to nas od chamskiego zrzynania wszystkiego, co wpadnie nam w ręce, idąc po najmniejszej linii oporu.
Wczoraj prowadziliśmy z bratem tzw. "programowanie parami", jeden ze stylów wchodzących w skład paradygmatu programowania ekstremalnego. Pisaliśmy w ten sposób autoryzację w Open Power Board. On siedział przy klawiaturze, ja obok i komentowałem. Efektem tego były naprawdę niesamowite dialogi ciągnące się niemal przez cały czas robienia tego.