Komputery: hardware, software, branża IT. Te kilka słów wszystko tłumaczy.
Komputery: hardware, software, branża IT. Te kilka słów wszystko tłumaczy.
Maju ów, kto cię widział tu, w Stalowej Woli, ten wie, że o tej porze wszystko się... kaszani. Od pierwszej, i jak na razie ostatniej próby, minął ponad miesiąc. Wiosna rozkwitła pełnią barw, a słońce realizowało swój ustawowy obowiązek, ogrzewając powietrze do wysokich temperatur. W ten sobotni poranek Zyx obudził się nie do końca wyspany. Poprzedniej nocy zakończył wielki maraton kodowania na konkurs Diversity, trwając na stanowisku do ostatniego klawisza. Teraz najchętniej zapomniałby o istnieniu komputerów na długie godziny, wyjeżdżając gdzieś za miasto rowerem, ale czekało go następne zadanie, na dokładkę związane właśnie z tymi elektronicznymi cudami.
Typowa aplikacja DTP kosztuje kilka tysięcy złotych i mało kto może sobie na nią pozwolić. Z tego powodu wiele osób albo nawet firm składa swoje materiały w aplikacjach typu Word albo OOWriter niezbyt się do tego celu nadających. Niedawno też stanąłem przed tym problemem, ale rezultat poszukiwań okazał się zaskakujący. Dzisiaj pragnę zaprezentować wam przeto program Serif PagePlus SE 1.0 będący aplikacją typu DTP, a przy tym darmowy. Licencja wymaga jedynie zarejestrowania się na stronie producenta i pobrania stamtąd klucza aktywacyjnego. Jak na oferowane możliwości, warto!
Polska powoli zrzucała z siebie zimowe szaty, przygotowując się na przyjście wiosny. Wpierw stopniały śniegi, pozostawiając na ulicach i skwerach miast 376 kilogramów zawartych w nich zanieczyszczeń. Po wiosennej równonocy odczuwalnie wzrosła temperatura, a słońce odważniej wyglądało zza chmur. Od czasu do czasu trochę kropiło, zraszając budzące się do życia nasiona. Jednak nie tylko natura przechodziła swoistą metamorfozę. Również LO im. KEN w Stalowej Woli zmierzało coraz szybszymi krokami ku nowej erze w dziejach, która miała nadejść za sprawą dwóch jej uczniów oraz ich marzeniu postawienia na nowo szkolnego serwera internetowego.
Pierwsza drukarka pojawiła się u nas już w 1997 roku. Była to konstrukcja Lexmarka o oznaczeniu bodajże "2030 JetPrint". Pracowała bardzo głośno i przeraźliwie wolno (kilkanaście stron w kolorze załatwiało ją na długie godziny), ale służyła nam aż do końca 2003, kiedy to definitywnie zatkały się dysze. Później wegetowaliśmy bez tego urządzenia. Kiedy potrzeba było coś wydrukować, chodziło się po kolegach i znajomych, ale rodziło to dużo problemów natury technicznej. Parę dni temu stwierdziłem, że sytuacja taka jest niemożliwa. Komputer jest narzędziem i służy do wyszukiwania informacji, a tymczasem ich analiza i przeglądanie powinno odbywać się "na spokojnie". Bez drukarki było to praktycznie niemożliwe.
Próbowałem przed chwilą zainstalować sobie Arch Linuksa poleconego przez kolegę. Uruchomiłem instalator i już na początku klops: Arch korzysta z devfs'owej notacji do oznaczania dysków, której jeszcze nie znałem. 20 minut zajęło mi poszukiwanie informacji, jak to się odnosi do /dev/hdax spotykanego wszędzie indziej. Wreszcie znalazłem konkrety, przeszedłem do wyboru pakietów i zacząłem wybierać jeden z dwóch napędów CD. Pierwszy nie poszedł, to znaczy że płyta jest w drugim. Tyle że... drugi też nie poszedł :). Failed to mount /dev/cdroms/cdrom1. W takim wypadku wyłączyłem instalator i powróciłem do Windowsa.
Aż dwie dobre wiadomości jednego dnia, w dodatku ostatniego w roku :). Po pierwsze Go3.pl wreszcie instaluje na swoich serwerach PHP 5 oraz MySQL 5.0, grożąc procesem sądowym tym programistom, którzy nie przerobią swoich aplikacji tak, by działały pod nową wersję. Tak trzymać! Oczywiście swoje na PHP 5 w domu pisałem, bo czwórka była przechowywana jedynie jako eksponat muzealny, a po premierze 5.1 zupełnie poszła do piachu. Niemniej moja ostatnia robota pójdzie chyba pod lekką przeróbkę, bo pokusa użycia OPT jest zbyt duża :).
Zapragnąłem dziś znaleźć jakąś czcionkę obsługującą jak największą część standardu unicode. Oczywiście wszystkie Ariale, Times New Romany już dawno były płatne, więc się nawet nie fatygowałem z nimi za bardzo. Odkryłem jednakże stronkę z listą darmowych fontów Unicode i zainteresowała mnie tam jedna pozycja: "Bitstream Cyberbit".
Dostałem dziś na Mikołajki od kolegi z klasy, Slipkida, klawiaturę komputerową. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie... układ klawiszy. Jest on tak kreatywnie odmienny, iż mogę być pewien, że drugiej takiej nie ma nigdzie na ziemi :).
W czwartek z powodu nieobecności jednego z profesorów zostało mi okienko między lekcjami, a siłownią. Do Niska nie opłacało mi się wracać, więc udałem się do księgarni, gdzie kilkanaście dni wcześniej przemknęła mi przed oczami pozycja o tworzeniu kompilatorów w YACC i Flex. Poszukiwałem jej na półkach przez prawie dwadzieścia minut, ale z powodu braku rezultatów wybrałem sobie inną książkę. W dodatku nie o programowaniu, chociaż taki był właśnie pierwotny zamiar.
Tak więc oto stało się. Age of Empires 3 PL jest już legalnie dostępne, przynajmniej dla tych, co byli na tyle mądrzy, aby zamówić grę przed premierą :). Nie przeczę, że seria ta jest jedną z moich ulubionych, a trzecia odsłona to powiew świeżości.