Blogzabawy: Kategoria przechowuje wpisy będące blogowymi zabawami, które się ostatnio coś często mnożą...
Blogzabawy: Kategoria przechowuje wpisy będące blogowymi zabawami, które się ostatnio coś często mnożą...
Radzio zaprosił mnie do kolejnej zabawy blogowej polegającej tym razem na opisaniu pięciu swoich "nałogów" i wytypowaniu pięciu kolejnych osób do dalszej zabawy. Jak widać, zasady bardzo podobne do poprzedniej blog-zabawy, w jakiej dane mi było uczestniczyć, różnica jest tylko w tym, co trzeba o sobie podać. A więc jedziemy.
Pewnego pięknego grudniowego dnia Jeff Pulver zapoczątkował na swoim blogu zabawę Blog-tagging. Polega ona na tym, że należy podać pięć mało znanych faktów o sobie i wytypować kolejnych pięć osób do zabawy. Ilość otagowanych blogów rośnie wykładniczo i w niektórych miejscach ciężko nawet już znaleźć jakieś wolne. Mnie dopadł dzisiaj Adam i czym prędzej przyłączam się do udziału, by mi ludzie blogów nie pokradli :).
Podróże przez wyszukiwarkę to lista dziwnych wejść z wyszukiwarki na moją stronę opatrzonych dodatkowymi komentarzami. Po raz pierwszy opublikowałem je ponad rok temu, wzorując się na witrynie Marka Rosenfeldera, www.zompist.com, później pomysł podchwycili inni polscy bloggerzy, niekiedy wprowadzając do niego małe modyfikacje.
Hmmm... dwa wpisy w jednym dniu, ale co tam. Proponuję taką małą zabawę blogową: włączamy Google.pl, w polu frazy wpisujemy "related:adres_naszej_www" i patrzymy, które strony Google uznaje za podobne do naszej. Oczywiście pomijamy inne blogi i bierzemy tylko te najdziwniejsze :).
Boże Narodzenie już dawno trafił szlag, ale Papa Cegła z Yermenii zrobił wyjątek i dostarczył naprawdę pokaźną kolekcję zatytułowaną "Podróże przez wyszukiwarkę". Zabawa polega na tym, że rejestrujemy wejścia na naszą stronę z wyszukiwarki (np. Google), wypisujemy te absurdalne i komentujemy. Pomysł zapożyczyłem z witryny zompist.com i, o dziwo, wszystkim się spodobał. Podróże przez wyszukiwarkę widziałem potem na wielu różnych stronach. Ciekawie tak obserwować, jak własne pomysły rozchodzą się w sieci :). Od ostatniej edycji, 22 stycznia, uzbierało się niesamowicie dużo ciekawych i czasem porządnie zakręconych wpisów. Ale nie uprzedzajmy faktów...
Jeszcze miesiąc nie minął, a już w mojej kolekcji haseł do wyszukiwarek przybyło z dziesięć dodatkowych stron. I to jakich! To, co ludzie wpisują, dostając się na Zyxist.com zaczyna powoli przekraczać zdroworozsądkowe granice :). Popatrzcie zresztą sami.
Sprawdziłem kilka chwil temu statystyki wejść do Dzienników przy użyciu wyszukiwarek. Podawane są przy tym frazy, jakich ludzie użyli do tego celu. Postanowiłem, podpatrując rozwiązanie na Zompist.com, zabawić się i w miarę regularnie odpowiadać na nie. Oto partia numer jeden.
1. Złap najbliższą książkę. 2.Otwórz ją na 123 stronie. 3.Znajdź piąte zdanie. 4. Obublikuj je na swoim blogu razem z tą instrukcją. Nie szukaj najfajniejszej książki jaką można znaleźć. Użyj tej, która faktycznie leży najbliżej Ciebie. A mój cytat jest w dalszej części wpisu.