Arch Linux: Kategoria utworzona specjalnie dla planety Arch Linuksa, poświęcona tej znakomitej dystrybucji darmowego systemu operacyjnego.
Arch Linux: Kategoria utworzona specjalnie dla planety Arch Linuksa, poświęcona tej znakomitej dystrybucji darmowego systemu operacyjnego.
Nawiązywania współpracy między komputerami ciąg dalszy. Poprzednio krótko przedstawiłem program Unison służący do synchronizacji plików (artykuł na jego temat jest już w trakcie tworzenia), zaś dziś przyjdzie kolej na zagadnienie udostępniania plików z jednej maszyny na inną. W Windowsach nie stanowi to kłopotu, natomiast pod Linuksem musimy sami zadbać o zbudowanie infrastruktury. Nie jest to jednak trudne. Tak więc zaczynamy.
Być może ktoś pamięta, jak w okolicach listopada po kolejnej rutynowej aktualizacji Arch Linuksa przestała działać moja drukarka wielofunkcyjna HP Photosmart C3180. Szybko okazało się, że to wina jakichś tajemnych zmian w pakiecie sterowników hplip. Na forum znalazłem wtedy z tuzin różnych rozwiązań, z których nie działało żadne, tak więc po jakimś czasie, w okolicach nowego roku dałem sobie ostatecznie spokój i założyłem, że jak drukować/skanować, to tylko na Windowsie.
Zainspirowany wpisem na blogu trójkąta oraz tematem na oficjalnym forum Arch Linuksa, postanowiłem przedstawić własną organizację katalogu domowego. Ostatnio była ona reformowana i w sumie porządki po zmianach nadal nie są zakończone - trzymam zarówno starą, jak i nową strukturę, tudzież myślę nad jej dalszymi usprawnieniami.
Tematem dzisiejszego wpisu będzie interpretowany język programowania AWK. Został opracowany w 1977 roku przez autora kilku podręczników informatyki teoretycznej, Alfreda V. Aho, Petera Weinbergera oraz Briana Kerrighana. Jego głównym przeznaczeniem jest wyszukiwanie i przetwarzanie wzorców. Dostępny jest w niemal każdym systemie uniksowym jako część standardu POSIX i znacząco upraszcza wiele operacji wykonywanych w konsoli. Jego składnia jest bardzo podobna do języka C. Jeżeli znasz ten drugi, Awka powinieneś opanować bardzo szybko.
W ten weekend postanowiłem zrobić ostateczny porządek na maszynie eksperymentalnej, czyli starym komputerze do hardcore'owych testów różnych rzeczy, których na pewno nie robiłbym tak beztrosko na komputerze roboczym :). Pierwsze jej przygotowanie miało bardziej charakter pospolitego ruszenia i pominąłem parę spraw. Jednym z ważniejszych udoskonaleń miało być odseparowanie bootloadera od przechowywanych na HDD systemów, aby nic się nie posypało wraz z zaoraniem któregoś z nich.
Na prośbę Albiego prezentuję moje podejście do Arch Linuksa, ale rozpatrywane od strony czysto technicznej, jako że zorientowałem się, że zajmowałem się jakimiś głupotami na Zyxist.com, zamiast podać konkrety. Przypomnę - Arch Linux, prosta i lekka dystrybucja Linuksa stawiająca na logiczną budowę, pliki konfiguracyjne, dobry menedżer pakietów, aktualność i chęć nauki u instalującego.
Linux jako główny OS na moim komputerze gości już od ponad roku. Wcześniej był zainstalowany jako drugi system z małym odstępstwem jakieś trzy lata temu, gdy przez miesiąc używałem (wtedy jeszcze) Mandrake'a, który po tymże miesiącu zmarł wskutek tragicznego zawieszenia się PHP 5.0.0-alpha :). Dystrybucja, która na dzień dzisiejszy pasuje do moich potrzeb i upodobań, to Arch Linux.
Zainstalowałem dzisiaj nowy program do połączeń FTP dla Linuksa - KFTPGrabber, z myślą o zastąpieniu nim działającego, ale niezbyt ciekawego gFTP. W tym drugim było kilka irytujących rzeczy, m.in. błąd w obsłudze zakładek, który przy próbie edycji jakiegoś połączenia zgrupowanego w takowej, powodował zawieszenie programu. Zdarzało się ono również przy zbyt długim oczekiwaniu na nawiązanie połączenia. Dochodzi do tego jeszcze kwestia środowiska - gFTP został napisany dla GTK (GNOME), a u mnie domyślnie śmiga Qt z KDE3.
Znów wpis o Arch Linuksie, ale trudno. Dużo rzeczy się aktualnie dzieje w związku z reorganizacją polskich stron i w końcu proces ten dotknął również wiki, aczkolwiek w pozytywnym znaczeniu. Jednym z przejawów reorganizacji jest bowiem unifikacja szaty graficznej i dostosowanie wyglądu do oficjalnego serwisu tej dystrybucji. Mi jednak nie widziało się jakoś pisanie całego stylu do MediaWiki od zera, kiedy wystarczyło o to poprosić tych, co już to zrobili. I efekt widać.
Dziś ostatni naprawdę istotny program trafił na mój HDD, mianowicie platforma Eclipse, której od prawie roku używam na Linuksie do edycji kodu. Na wstępie przywitała mnie niemiła wiadomość, że stosowny pakiet w Archu jest oznaczony, jako "przestarzały" i faktycznie - w repozytoriach wciąż leży sobie w najlepsze wersja 3.2 zamiast 3.3. Odinstalowawszy ją, wziąłem się więc za binarki ze strony projektu.