lipiec 2005 - archiwum wiadomości
Mało który użytkownik komputera nie czytał historii ich powstania. Mógł się najczęściej dowiedzieć z nich, że pierwsze komputery świata stworzyli Amerykanie. Mówię tu o maszynach Harvard Mark 1, czy ENIAC, które rozpoczęły działanie w latach czterdziestych. Ja również tak czytałem w całym mnóstwie opracować. Tymczasem w tym tygodniu odkryłem, że wszystko to jest błędem. Panie i panowie, powitajmy Konrada Zuse!
Jutro zaczyna się dwutygodniowy sezon wyjazdów. Najpierw tradycyjna wizyta u babci, a później... SŁOWACJA!!! Już się nie mogę doczekać, po prostu nie mogę, zwłaszcza że po raz pierwszy urodziny spędzę w dwóch krajach naraz :). Aż strach pomyśleć, co będzie za rok...
Wczoraj stwierdziłem, że jestem zboczony w sensie programistycznym. Przeglądałem opisy osób, jakie mam na GG/Tlen i u jednej zobaczyłem "jestem w mysqlach", podczas gdy tam pisało "jestem w myslach". Lekko nadłamany rozpocząłem rozmowę natury terapeutycznej z kolegą. Efekt był taki, że wszystko trafiło za jego sprawą na bash.org.pl :).
Trochę mi się dzisiaj nudziło w domu, więc w ramach treningu kondycyjnego przed wyjazdem na Słowację wybrałem się na 25-kilometrową przejażdżkę rowerową. Trasa, którą wybrałem, była o tyle ciekawa, że nie przejeżdżamy w ogóle dwa razy przez to samo miejsce.
OMG, dopiero teraz się zorientowałem, że od trzech tygodni robię stronę dla firmy z Sharm el Sheikh (tam, gdzie te zamachy były). Aż dziwne, że sobie od początku nie skojarzyłem, skoro na stronie głównej mają wielką mapę-animację z zaznaczonym miastem. Link podeślę, jak wszystko będzie w necie.
W tym roku finansowo stanąłem na nogi i postanowiłem za zarobione pieniądze wybrać się na zakupy literatury informatycznej. Dotychczas z powodu braku funduszów element ten był lekko zaniedbywany, ale musi się to zmienić, jeżeli chciałbym osiągnąć coś w olimpiadzie informatycznej.
Od czasu, gdy nam brutalnie przerwano, do powrotu na antenę wydarzyło się w mym życiu kilka niezwykle istotnych zmian. Jedna z nich tyczy się projektu Open Power Board. Jakoś tak się złożyło, że półtora tygodnia temu zostałem jego... głównym prowadzącym, czyli po angielsku "Team leaderem".
Program zaczyna mi się coraz bardziej podobać. Poodkrywałem kilka ciekawych funkcji, które ułatwiają edycję i rezultaty są obiecujące. Czternastodniowa wersja demo, którą sprawdzam, poza brakiem możliwości importowania danych prawdziwego świata oraz wyłączeniem możliwości zapisu po upływie terminu, jest w pełni funkcjonalna. Wczoraj znalazłem najciekawsze narzędzie.
Być może ktoś jeszcze pamięta, jak pisałem tu o pomyśle zrobienia programu Zyxist Earth Arranger do tworzenia map planety. Argumentowałem to wtedy tym, że nie ma podobnej aplikacji, a bardzo mi się ona przydałaby. Wczoraj okazało się jednak, że byłem w błędzie. Firma ProFantasy Software Ltd. oferuje całe spektrum programów kartograficznych przydatnych dla mistrzów gry, twórców fikcyjnych światów i temu podobnych rzeczy. Jednym z nich jest... Fractal Terrains Pro, którego zadaniem jest takie właśnie edytowanie map całej planety.
Zatem oto powracamy na antenę. W wyniku małej pomyłki podczas czyszczenia serwera po roku szkolnym dnia 3-go lipca 2005 roku ok. godziny 19.00 moje konto zniknęło stamtąd razem z zawartością. Problem został rozwiązany (hehe... nawet lepiej, bo mam imienny identyfikator :)), tyle że coś nie działa domena www.zyxist.com, zatem jeśli już naprawdę chcesz tu wchodzić, musisz sobie zanotować tymczasowy adres podany w przypisach. A co się z nią stało, zaiste nie wiem. Konto odtworzyłem, ustawienia vhostów w Apache'u pozmieniałem, co sygnalizuje obecność plików error_log w moim katalogu, a tu qpa. No nic, najwyżej zmówię się jeszcze raz z adminem w najbliższym czasie i obaczymy to.