listopad 2008 - archiwum wiadomości
Dzisiejszą jasną część doby spędziłem na drugiej fotowyprawie tramwajowej, której głównym celem było zebranie materiałów do drugiej części cyklu o krakowskich pętlach tramwajowych. Jednak data 29 listopada została wybrana nieprzypadkowo. Dzisiaj, po ponad dwóch latach, zakończony został ostatni remont używanego liniowo torowiska w centrum miasta, a ponadto na linii 23 można było się przejechać zabytkowym tramwajem N, który kursował z okazji 20 rocznicy wycofania tego typu wagonów z ruchu liniowego. Zapraszam do relacji.
Wiele systemów uniksowych jest tak skonfigurowanych, że po zalogowaniu się do nich, na ekranie pojawia nam się jakiś losowy cytat. Logując się w poniedziałek na uczelni do jednego z komputerów, w życiu nie podejrzewałem, że zostanę uraczony mądrością tego konkretnego pana, ale cóż... albo programista/administrator miał perfidne poczucie humoru, albo mu się sufit zmarszczył nad głową :)
Informacje o braku pieniędzy na budowę tramwaju na Płaszów i realizację kilku innych inwestycji podane przez Gazetę.pl wywołały niemałe zamieszanie na forach dyskusyjnych, jednak na szczęście okazało się, że tekst mijał się z prawdą. Wypada więc i tutaj sprostować to, co zostało przekręcone.
Nie wypada się nie pochwalić na własnym blogu - po niemal dokładnie roku prac ukończyłem dzisiaj wszystkie zaplanowane bajerki do frameworka warstwy prezentacji, OPT 2.0.0. Za kilka dni ukaże się paczka oznaczona numerem 2.0.0-dev8, ponieważ muszę jeszcze dokończyć tłumaczenie opisu API w dokumentacji, lecz kod jako taki znajduje się już na SVN. W weekend zaczynamy beta-testy (hehe... ok. 500-1000 unit-testów do napisania :))! Więcej szczegółów na anglojęzycznym blogu Invenzzii.
Dzisiejszy wpis pragnę poświęcić bardzo ważnej studenckiej kwestii: własne mieszkanie kontra akademik. Nie będzie to typowa dyskusja, co jest lepsze, ale zwyczajne przedstawienie jednego i drugiego rozwiązania. Sobotę, wraz z kawałkiem piątku i niedzieli spędziłem w gościnie w jednym z akademików Politechniki Śląskiej, przyglądając się tu i ówdzie życiu studentów, podczas gdy sam na co dzień w Krakowie żyję w wynajętym mieszkaniu.
Ostatni weekend spędziłem w Gliwicach i miałem ambitne plany zwiedzenia tamtejszej sieci tramwajowej, aby złożyć w Dziennikach relację. Z braku chęci i aparatu zrezygnowałem jednak z tego i tak dział transportowy pomilczałby jeszcze kilka dni, ale oto ostatnie dni przyniosły kilka istotnych oraz niestety smutnych informacji o przyszłości komunikacji krakowskiej.
Chciałem dziś wysłać znajomemu pewien katalog wyeksportowany do formatu HTML. Elegancko wszystko spakowałem, włączyłem Google Mail, spróbowałem dodać plik i lipa. "Załącznik zawiera plik wykonywalny. Ze względów bezpieczeństwa Google Mail nie zezwala na wysyłanie tego typu plików". Trudno, w sumie w HTML-u można zawrzeć złośliwy JavaScript. Wrzuciłem więc wszystko na FTP i wysłałem sam odnośnik. Wieczorem miałem kolejną paczkę do wysłania, przy której Gmail przeszedł samego siebie.
Zabrałem się dzisiaj za rozeznanie, jak tu spakować biblioteki OPL do postaci archiwów PHAR tak, by wciąż zachować ich własności. Z tego powodu musiałem napisać m.in. skrypt pakujący, a z niego zrodził się pomysł skrobnięcia paru słów na blogu pokazujących, jak to się robi. Tak więc do dzieła!
Otwierając dziś Eclipse'a ze zdumieniem uświadomiłem sobie, jak mało zostało już do zrobienia w OPT 2.0.0. Dokończenie standardowych formatów, dodanie negocjacji treści, usunięcie kilkunastu pomniejszych znaczników TODO z kodu i można już zacząć myśleć nad pierwszą wersją beta. Tymczasem kilkanaście dni temu ukazał się news, że trwają prace nad Smarty 3.
Przechadzając się po centrach większych miast i obserwując szyldy na lokalach można dojść do wniosku, że kebab to polskie danie narodowe. Za tą nazwą kryje się kilkadziesiąt różnych bliskowschodnich potraw mięsnych. Obecnie niektóre zostały przekształcone w danie typu fast-food (np. najpopularniejszy w Polsce döner kebap), stojący jednak moim zdaniem o klasę wyżej ponad produktami amerykańskimi. Wiele osób choć raz jadło tę potrawę gdzieś na mieście, mnie tymczasem dziś naszła ochota na przyrządzenie sobie jej we własnym domu.