październik 2006 - archiwum wiadomości
Nadal ciężko jest przewidzieć, jakie skutki będzie mieć dla ludzi dalszy rozwój światowej sieci Internet. W porównaniu z rokiem 1996, mają do niego dostęp już setki milionów ludzi, a wielu z nich ma z pewnością własne pomysły na wykorzystanie oferowanych przez nie możliwości. Odnoszę jednak wrażenie, że w obrębie technicznie tej samej sieci powstały dwa dosyć oderwane od siebie światy.
Postanowiłem ostatecznie zakończyć swą przygodę z systemem Windows i całkowicie przenieść się na Linuksa. Ponieważ eXtreme nie podziela ani mojego zamiłowania tym systemem, wybieram się dzisiaj kupić oddzielny dysk twardy na własne dokumenty i aplikacje. Kiedy za rok kupię sobie własny komputer na studia, po prostu przeniosę go do nowej maszynki i nie będzie trzeba się bawić w żmudne kopiowanie.
Za pół godziny wyruszam do Tarnobrzega na drugie podejście do egzaminu na prawo jazdy. Mam nadzieję, że tym razem się już uda i nie będę musiał znów wywalać stu złotych, które z chęcią przeznaczyłbym na co innego. Życzcie mi powodzenia :).
Stalowa Wola powoli staje się miastem wolnego oprogramowania, i to dosłownie. Wszystko przez akcję policji wymierzoną przeciwko piractwu komputerowemu, w ramach którego skonfiskowano już (według różnych źródeł) od 90 do 160 maszyn należących do osób prywatnych. Naloty przeprowadzane są na podstawie danych uzyskanych od operatorów internetowych. Miasto ogarnęła istna psychoza; gwałtownie wzrosło zainteresowanie Linuksem, a wraz z nim popyt na ludzi umiejących się nim posługiwać :).
DocBook jest aplikacją XML pozwalającą na przygotowywanie elektronicznych opracowań, dokumentów, artykułów oraz całych książek (w nim napisana jest m.in. dokumentacja języka PHP). Dzięki arkuszom transformacji DocBook XSL można zamienić napisany w nim tekst na dowolny format, np. HTML czy PDF. Jednak aby spersonalizować cały pakiet, trzeba przekopać się przez sporo opcji, co nieco czasu zajmuje. Pragnę podać tutaj kilka bardzo użytecznych rzeczy, które być może przydadzą się innym, piszącym w DocBooku.
Tworząc rozbudowaną aplikację PHP stajemy przed dylematem: pójść w stronę wydajności czy elastyczności? Elastyczność daje ogromne możliwości konfiguracyjne i od tej strony ma sporo zalet, ponadto w naturalny sposób wymusza dobre zorganizowanie całego projektu. Jednak kod PHP porozrzucany jest tutaj po wielu plikach, a szereg warstw abstrakcji pośredniczących w przepływie danych może skutecznie spowolnić całość. Z drugiej strony wydajność da się uzyskać tylko kosztem elastyczności.
Internet dał okazję setkom tysięcy ludzi na dzielenie się poglądami i opiniami w niespotykanej dotąd skali. Każdy, kto decyduje się na założenie własnego bloga, staje się w pewien sposób osobą publiczną. Publikując pierwszą notkę, daje jednocześnie innym prawo do skomentowania jej. Tylko co zrobić, kiedy komentarz dotyczy słów, których nie napisałeś, chociaż cały tekst jego autor ma przed oczami? Kiedy na ich podstawie ktoś przechodzi do ataków interpersonalnych, tym bardziej rozczarowując, im bardziej go ceniliśmy?
Przeglądając Internet w poszukiwaniu informacji o polskich systemach szablonów, nietrudno trafić na różne opinie dotyczące wydajności różnych bibliotek. Nietrudno też zauważyć pokutujące gdzieś w głębi świadomości przekonanie, że im większy łączny rozmiar katalogu lib/im więcej możliwości oferuje biblioteka, tym całość wolniej chodzi i przypina się jej łatkę "ogromniastej kobyły". Nie jest to do końca prawda; powiedziałbym nawet, że stwierdzeniu temu daleko do niej, jak Amerykanom do Tybetu. Czynników wpływających na wydajność pakietu są tysiące, a odpowiednio zorganizowany przepływ sterowania i umiejętne załączanie poszczególnych plików czyni ogromne cuda.
W zalewie spamu utonęły mi e-mailowe przypomnienia o zbliżającym się terminie ważności domen do strony klasowej, który upływa dzisiaj. Żyłbym tak sobie w błogiej nieświadomości do czasu, aż ktoś by nie powiadomił, że strona przestała działać, ale firma administrująca stanęła na wysokości zadania. Koło południa zaczęła terkotać komórka. Odebrałem połączenie, a tam miły damski głos informuje mnie, że dziś mija termin ważności i czy nadal jestem zainteresowany domenami. Przypomniałem sobie, że już czas, przeprosiłem za zamieszanie i powiedziałem, że będę tylko 3bpage.info przedłużać, na co uzyskałem odpowiedź: OK, to ja sobie tutaj zanotuję, dziękuję bardzo za informacje. Kiedy mogę się spodziewać przelewu?. Naprawdę, jestem miło zaskoczony. W domena.cc trzymam zyxist.com już półtora roku i mogę polecić tego dostawcę każdemu, kto poszukuje jakiegoś dobrego sprzedawcy domen :).
Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią, dzisiaj o tym, jak działa program maptool potrafiący obliczać z dużą dokładnością powierzchnie różnych terytoriów z uwzględnieniem kulistego kształtu Ziemi. Danymi wejściowymi są dwa pliki: obraz PNG, w którym jednolitym kolorem zaznaczony jest obszar do obliczenia, oraz plik tekstowy zawierający parametry pozwalające odpowiednio umiejscowić obraz na powierzchni kuli. Przyjmujemy, że mapa zrobiona jest w odwzorowaniu walcowym równoodległościowym.